Kobiety z naszego regionu walczą o władzę

Katarzyna Chojnowska
– Młodym ludziom jest naprawdę ciężko na rynku pracy. Sama mam wyższe wykształcenie, dwa skończone fakultety, a jestem bezrobotna – mówi Karolina Karolska z Ruchu Palikota.
– Młodym ludziom jest naprawdę ciężko na rynku pracy. Sama mam wyższe wykształcenie, dwa skończone fakultety, a jestem bezrobotna – mówi Karolina Karolska z Ruchu Palikota. K. Chojnowska
Udostępnij:
Do Sejmu kandyduje obecnie dwa razy więcej pań niż w 2007 roku

Ekonomistki, pedagożki, stylistki, prawniczki, bezrobotne i właścicielki firm, matki, żony i singielki. Kobiety także mają apetyt na Wiejską. W Sejmie chcą nie tylko łagodzić obyczaje. Zamierzają pracować równie skutecznie jak mężczyźni.

- Domagamy się równego traktowania, gdy nie daje się nam możliwości działania lub się je ogranicza - mówi Anna Wąsowicz, ełczanka kandydująca z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Kobiety w Sejmie są potrzebne, bo będą jak nikt walczyć o prawa kobiet i rodzin.

Partie wywiązały się z obowiązku, jaki nałożył na nie nowy kodeks wyborczy. Kobiety miały zająć co najmniej 35 proc. miejsc. Na Warmii i Mazurach to ponad 44 proc. kandydatów i dwa razy więcej niż w poprzednich wyborach parlamentarnych.

Najwięcej, bo co drugie miejsce, słaba płeć zajęła na listach SLD oraz Polskiej Partii Pracy. Gorzej jest, gdy policzymy przyszłe posłanki na jedynkach. Tylko listę Platformy Obywatelskiej ciągnie kobieta - Beata Bublewicz.

Niewielkie szanse na miejsce w Sejmie mają natomiast kandydatki Polskiej Partii Pracy oraz Prawicy. W pierwszej trójce tych list nie ma ani jednej z pań. To błąd - przekonują kobiety. Twierdzą, że w sejmowych ławach mogą być równie skuteczne jak mężczyźni, bo dobrze znają problemy swoich społeczności.

- Działając w samorządzie czasem "dochodzi się do ściany" - niekiedy przez złe przepisy. Czasem sprawy dla miasta można załatwić tylko w Warszawie - uzasadnia swoją decyzję o kandydowaniu z list PO Jolanta Piotrowska, burmistrz Giżycka.

Na Wiejską wybierają się panie chętne do pracy, ale też pełne ideałów. Chcą uwrażliwić mężczyzn na problemy, z jakimi borykają się nie tylko kobiety.

- Chcę przywrócić wiarę w państwo polskie i sprawiedliwość. Ja straciłam ją po niemal 10 latach walki z wymiarem sprawiedliwości - przyznaje Grażyna Senda, właścicielka biura podróży z Gołdapi. - To co reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość jest zgodne z moimi poglądami, więc byłam zaszczycona, gdy zaproponowano mi kandydowanie z list PiS.

- Chcę zająć się problemami ludzi młodych, którzy pomimo swojego wykształcenia i determinacji nie mogą znaleźć godnej pracy lub założyć własnej działalności gospodarczej - deklaruje Karolina Karolska z Ruchu Palikota.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie