Kolosalna inwestycja. Mieszkańcy protestują

(jul)
Na razie jest tu tylko pole, ale w tym miejscu miałaby powstać asfaltownia
Na razie jest tu tylko pole, ale w tym miejscu miałaby powstać asfaltownia A. Zgiet
Udostępnij:
Ważą się losy budowy asfaltowni.

Portugalska firma Mota - Engil, która zamierza w podbiałostockich Fastach wybudować zakład produkujący asfalt, planuje sprzedać działkę. Jednocześnie w białostockim starostwie powiatowym stara się o pozwolenie na jej budowę.

Kontrowersyjna inwestycja
Nie oznacza to końca protestów okolicznych mieszkańców.

- To kontrowersyjna inwestycja. A jeśli mieszkańcy jej nie chcą, to mnie również nie zależy, by asfaltownia tutaj powstała - przyznaje Bogdan Zdanowicz, wójt Dobrzyniewa Dużego.

O planach budowy wytwórni ludzie dowiedzieli się przypadkowo, od ekipy, która przygotowując działkę pod budowę, wycinała drzewa. Dlatego zaprotestowali. Powstał nawet komitet walki z asfaltownią. - Decyzje o jej budowie zapadły po cichu bez naszej wiedzy. Nie było z nami żadnych konsultacji - mówi Renata Brzeska, sołtys wsi Fasty.

Asfaltownia ma powstać na dwuhektarowej działce. Będzie produkować 200 ton asfaltu na godzinę. Dziennie będzie go wywoziło 100 ciężarówek.

- To kolosalna inwestycja, przy tym duży hałas, dym, smród. Zachęcam klientów do kupna świeżych produktów, a opary smoły nie kojarzą się z ekologiczną żywnością - martwi się Janusz Andrzejewski, prezes Giełdy Rolno-Spożywczej Fasty, która będzie graniczyła z nową inwestycją.

Mieszkańcy walczą
Mieszkańcy odwoływali się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Bezskutecznie. Tymczasem pod koniec grudnia 2011 roku władze Dobrzyniewa Dużego wydały pozytywną ocenę środowiskową dla tej inwestycji. Jak twierdzi wójt, nie można było zrobić inaczej.

Mieszkańcy napisali też do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Chcą zakwestionować decyzję środowiskową. Jak mówią, firma wykazała, że działka jest porośnięta chwastami, zapewniając, że nie będzie wycinki drzew. Tymczasem inwestor zlecił ich inwentaryzację. W dokumentach nie ma informacji, że rośnie tutaj ponad tys. drzew.

- Widzieliśmy ogłoszenia, że inwestor chce sprzedać działkę. Ale zaniepokoiło nas to, że firma wystąpiła do starostwa powiatowego w Białymstoku o pozwolenie na budowę - mówi Andrzejewski.

W białostockiej siedzibie firmy Mota - Engil dowiedzieliśmy się, że inwestycja w Fastach prawdopodobnie nie powstanie. Przedsiębiorstwo kupiło wytwórnię w Knyszynie i tam produkuje materiały budowlane.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaga
Wiadomym juz jest iz stwierdzono wieksze nasilenie nowotworu nerek (rak jasnokomorkowy) u populacji zamieszkujacej nieopodal asfalciarni. Tego rodzaju rak nie poddaje sie radio i chemioterapii.
Przy okazji - dzieki Tadek za Spalarnie Smieci w centrum Bialegostoku - zenada ! Puk, puk, puk! czy ktos w bialostockim magistracie mysli?
j
jasio
Protestujcie , protestujcie - władzę zwalniacie z myślenia o rozwoju gminy i poszukiwania nowych miejsc pracy dla Waszej Młodzieży , której gotujecie perspektywę naganiaczy zwierzyny dla europejskich myśliwych.
G
Gość
Po co nam druga asfalciarnia - jest jedna w Studziankach. Wystarczy.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie