Komu potrzebny "Wschodzący Białystok"? (wideo)

Anna Mierzyńska
Wypromują nas tancerze – dzięki... trampkom z logo Białegostoku. Na razie jednak dostali buty złych rozmiarów...
Wypromują nas tancerze – dzięki... trampkom z logo Białegostoku. Na razie jednak dostali buty złych rozmiarów... B. Maleszewska
Białystok. Powitanie wschodzącego słońca, otwarcie Alei Bluesa i występy znanych w kraju tancerzy to dopiero początek kampanii promocyjnej Białegostoku pod hasłem "Wschodzący Białystok".

Komentarz

Komentarz

Jeśli Białystok będzie tak wschodził, jak słońce podczas piątkowego powitania dnia na Rynku, to nie mamy na co liczyć... Słońca nie było i choć sama impreza była sympatyczna, jako początek wielkiej akcji promocyjnej była raczej wielką klapą. W ogóle zastanawiam się, czy przekonywanie białostoczan do ich miasta za pomocą słońca to dobry pomysł. O tym, że Białystok to miasto perspektyw, wypadałoby mówić w oparciu o konkrety. Inaczej nasze dobre samopoczucie skończy się razem z kampanią promocyjną. A raczej nie o taki efekt chodzi białostockim włodarzom.
Anna Mierzyńska

Dzięki niej białostoczanie mają się przekonać, że mieszkają w fajnym mieście, w którym wiele się dzieje i nawet słońce wschodzi - głównie dla aktywnych, młodych i zadowolonych. Właśnie dlatego pierwszą imprezą kampanii było wspólne witanie słońca w piątkowy poranek na Rynku Kościuszki. Tyle, że był to dzień pochmurny, więc słońca... nie było widać.

Mimo to kilkudziesięciu białostoczan, zebranych niedaleko Ratusza, wypiło poranną kawę i wypuściło w niebo baloniki z nowym logiem Białegostoku - stylizowanym słońcem w żółto-czerwonych barwach. Ci, którzy przyszli, byli zadowoleni z "białostockich" gadżetów, które dostali - parasoli, kubków, czapeczek. Niestety, osób niezwiązanych z Urzędem Miejskim było na rynku niewiele - nie licząc harcerzy, którzy karnie stawili się przed świtem.

Logo miasta można było również podziwiać na trampkach tancerzy hip-hop, którzy w sobotnie popołudnie pojawili się na rynku. Była nauka tańca, pokazy oraz popisy solowe tancerzy znanych z występu w programie "You can dance". Problem w tym, że nie tańczyli w trampkach z logo, bo nie pasowały one na ich stopy.

Imprezy promujące Białystok trwać będą przez cały październik. W następny weekend Grupa Eskadra, koordynująca akcję, zaprasza dzieci na wspólne malowanie na Rynku Kościuszki loga Białegostoku. Za dwa tygodnie natomiast uruchomiony zostanie fanklub miasta. Będzie to pierwsza taka organizacja w kraju - żadne miasto nie doczekało się jeszcze zrzeszenia swoich fanów.
Zobacz występy Dance Fighters:

Zobacz występ - Blady Kris:

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yogi

Promowanie miasta ma sens tylko wtedy, gdy jest skierowane do ludzi z zewnątrz. Ta kampania pasuje do B-stoku jak kozie guano do występu w Filharmonii (Podlaskiej oczywiście). Chyba, że lepiej w B-stoku mają się poczuć studenci z okolic Bielska Podlaskiego (nie urażając Bielska). O wiele więcej dałoby wygnanie z Pałacu Branickich Akademii Medycznej i urządzenie tam muzeum magnackiej Polski z topową restauracją serwującą wykwintną kuchnię. Turystów nie dałoby sie wtedy odpędzić. A tak poza farą, ratuszem i kilkoma knajpami nic w Białymstoku nie ma do obejrzenia.

M
MOnaa^^

Moim zdaniem:
Impreza super
Deszcz wogóle mi nie przeszkadzał
a Białystok jest zaje*isty :D:D
i tego będę się trzymała

G
Gość

Nie widzę sensu reklamowania Białegostoku mieszkańcom. Co ma to dać? Że ludzie lepiej się poczują? To już lepiej otworzyć za te pieniądze szkoły jogi albo tai-chi. A społeczne poparcie władzy by wzrosło, gdyby za dzieńgi wydane na kampanię promocyjną postawiła mieszkańcom po browarku

G
Gość
W dniu 06.10.2008 o 00:48, Zeno napisał:

Katowice nie są stolicą polskiego bluesa. I nigdy nie były. Jedyne co mają to jeden festiwal. A poza tym przez cały rok nie odbywa się tam praktycznie żadna znacząca impreza o tym charakterze. Po drugie to miasto nie może się pochwalić żadnym znanym na scenie bluesowej zespołem. Mym mamy je cztery. Znani jesteśmy właśnie z bluesa. Każdy liczący sięmuzyk bluesowy - zaczynając od Riedla, Wierzcholskiego, Martyny Jakubowicz, Irka Dudka i wielu innych zaczynali swoje kariery w Białymstoku, co zresztą na otwarciu Alei powiedzial sam Wierzcholski. Katowice w żaden sposób nie identyfikuą się z bluesem. Tam rządzi muzyka śląska, czyli zicpolki znane z Oktoberfestu. Z disco polo znane są wsie pod Białymstokiem. I na tym właśnie polega ta drobna różnica. Dlatego nie rezygnujmy z bluesa. Nie mowię, że to ma być nasz okręt flagowy. Ale bądźmy dumni z tego co mamy. Innym wystarczy znacznie mniej by chwalić sięw Polsce, a my wciąż mamy kompleksy. Jeśli sami nie zaczniemy myśleć o sobie dobrze, to na pewno inni też nie zaczną. A u nas dominuje krytyka z zasady - Nie, bo nie. Źle, bo po prostu źle. Ale mało kto spróbuje coś zrobić. I nawet jeśli pewne działania wydają się być nieco na wyrost, to i tak są lepsze niż bierność i brak działania, malkontenctwo. Narzekać jest łatwom ale już zaangażować się, podpowiedzieć i pomóc - nie ma komu. Dominuje zasada - BAW MNIE! - Lud chce igrzysk, zabawy i najlepiej wszystkiego za darmo... Tacy właśnie jesteśmy. Więc zamiast narzekać lepiej pomóc tym, którzy odważyli się spróbować. Nawet jeśli nie do końca się z nimi zgadzasz. Ale rozmawiajac, podpowiadając - masz szansę na to, że następna rzecz, którą będzie lepsza. Pieniactwo przed ekranem komputera, to żaden trud. Wyzwaniem jest zaproponować coś samemu.



Pyt. 1. A ile osób młodych słucha Bluesa?
Odp. Za mało. Blues to muzyka tzw. niszowa, którą słucha garstka wiernych słuchaczy.

Pyt. 2. Ilu czołowych artystów bluesowych zna przeciętny mieszkaniec Białegostoku lub kraju?
Odp. Większość odpowie, że nie zna żadnego.

Pyt. 3. Jak blues ma promować Białystok skoro jest tak mało popularny?
Odp. To wiedzą tylko pomysłodawcy tego hasła ( zapewne fani tej muzyki ).

Wnioski:
Główna Informacja "promocji miasta" powinna trafiać do szerokiej grupy odbiorców ( w tym do młodych ludzi ), a nie do wąskiej grupy jak w przypadku blusa. Również za główny przedmiot promocji powinno się wybierać coś co daje gwarancję dalszego rozwoju i popularyzacji ( Blues ma swoje lata świetności już za sobą ).

Owszem, jeżeli zapał pomysłodawców nie skończy się na haśle, alei bluesa, kilku koncertach i mają wizję dalszego rozwoju swojej strategii to może coś z tego wyjść fajnego. Ale do tego długa droga..

Pozdrawiam
j
joasia

Sosna i dyrektorzy oraz kierownicy powinni chodzić w takich butach i promować Białystok

n
nicky

A pani Mierzyńskiej jak zwykle nic się nie podoba. Gdyby impreza była w lipcu, skrytykowałaby, że bylo gorąco. A jak w styczniu - że za dużo śniegu. Bardzo pani redaktor współczuję - bo chyba ciężko tak żyć, jak się tak wszystko wie: pani wie, jak powinna wyglądać promocja miasta, ale Truskolaski pani nie zatrudnił. Ale gafę strzelił... Juz pani by dopilnowała, żeby w dzień akcji zaświeciło słońce, prawda? JEszcxze raz - serdecznie pani współczuję. Mieć w sobie takie pokłady jadu, to raczej nie może być przyjemne

l
luk
złodzeje oszusci z PO = Partii Oszustów mysla że za trampki i koszulki kupią przychylnośc naiwniaków a za kase za reklamy unikna krytyki swoich przekretów

OD LAT REGION I MIASTO PROMUJE ŻUBR:) SYMBOL ZNANY I ROZPOZNAWALNY NA CAŁYM
SWIECIE

"WSCHODZACY BIAŁYSTOK" TO KIT A NIE HIT, KTÓRY PRZEMINIE NIEZAPAMIĘTANY JAK
SKOŃCZY SIE KASA Z URZĘDU

to nastepny przykład że tym miastem rządza oszuści kłamcy i złodzieje, na co
mam niestety bardzo wiele dowodów: PO rządzi od czasów Tura a efekty w
postaci zatkanego wysypiska smieci, rozkopanego placu przy ul. Juroweckiej i
wielomilionowych strat widac na każdym kroku

Blekotu się chłopie najadłeś? Żeby taki pasztet wysmażyć to trzeba sie nieźle naćpać, na trzeźwo nikt takich bzdur nie wypisuje. No, chyba że dyktuje mu to pewien radny z PiS, który najwyraźniej odkąd zlikwidował blog srodze cierpi
a
alma

A komu potrzebna współczesna? No właśnie, nikomu, bo to beznadziejna gazeta. Czy tam jest jakiś szef? Jeśli jest, to powinien się wziąć do roboty.

g
gg

Czy to logo wschodzacego miasta Białegostoku nie jest przypadkiem w kolorach Jagielonii? Czy za tą akcją nie stoi przypadkiem pan Strzałkowski?

Z
Zeno
W dniu 06.10.2008 o 00:27, Gleba napisał:

Obecnie w całej Polsce miasta się promują! Białystok również musi się promować pomimo, że tak naprawdę to nie ma tu nic dla turystyPO pierwsze: Stolicą Blusa w Polsce są KATOWICE. Po drugie BLUES jako muzyka wymiera. Moim zdaniem zamiast Ściągać na siłę wzorce z Polski, mogliśmy oficjalnie mianować Białystok stolicą Disco Polo i utworzyć ulicę gwiazd disco Polo. To bardziej byłoby naturalne niż BLUES. Tak jak maskotki ze śledziem stereotyp białostoczan, tak moglibyśmy promować kicz, którym jest disco Polo. Promujmy to z czego jesteśmy znani i silni!


Katowice nie są stolicą polskiego bluesa. I nigdy nie były. Jedyne co mają to jeden festiwal. A poza tym przez cały rok nie odbywa się tam praktycznie żadna znacząca impreza o tym charakterze. Po drugie to miasto nie może się pochwalić żadnym znanym na scenie bluesowej zespołem. Mym mamy je cztery. Znani jesteśmy właśnie z bluesa. Każdy liczący sięmuzyk bluesowy - zaczynając od Riedla, Wierzcholskiego, Martyny Jakubowicz, Irka Dudka i wielu innych zaczynali swoje kariery w Białymstoku, co zresztą na otwarciu Alei powiedzial sam Wierzcholski. Katowice w żaden sposób nie identyfikuą się z bluesem. Tam rządzi muzyka śląska, czyli zicpolki znane z Oktoberfestu. Z disco polo znane są wsie pod Białymstokiem. I na tym właśnie polega ta drobna różnica. Dlatego nie rezygnujmy z bluesa. Nie mowię, że to ma być nasz okręt flagowy. Ale bądźmy dumni z tego co mamy. Innym wystarczy znacznie mniej by chwalić sięw Polsce, a my wciąż mamy kompleksy. Jeśli sami nie zaczniemy myśleć o sobie dobrze, to na pewno inni też nie zaczną. A u nas dominuje krytyka z zasady - Nie, bo nie. Źle, bo po prostu źle. Ale mało kto spróbuje coś zrobić. I nawet jeśli pewne działania wydają się być nieco na wyrost, to i tak są lepsze niż bierność i brak działania, malkontenctwo. Narzekać jest łatwom ale już zaangażować się, podpowiedzieć i pomóc - nie ma komu. Dominuje zasada - BAW MNIE! - Lud chce igrzysk, zabawy i najlepiej wszystkiego za darmo... Tacy właśnie jesteśmy. Więc zamiast narzekać lepiej pomóc tym, którzy odważyli się spróbować. Nawet jeśli nie do końca się z nimi zgadzasz. Ale rozmawiajac, podpowiadając - masz szansę na to, że następna rzecz, którą będzie lepsza. Pieniactwo przed ekranem komputera, to żaden trud. Wyzwaniem jest zaproponować coś samemu.
E
Endo

[quote name='www.zieloni-bialystok.w.pl czyli zrzeszenie osób, których idiotymzm przekracza wszystkie możliwe normy' date='5.10.2008, 21:57' post='35268'

to nastepny przykład że chodzi mi tylko o wasze pieniądze i o to, żeby to miasto zostało prowincją. Ja nie chcę rozwoju. Nowoczesne metody zarządzania i rozwój infratstruktury miejskiej mnie przeraża. Nie będę mógł już się załatwiać za swoim garażem. Muszę mieć w domu toaletę... Co ja biedny pocznę

Twój poziom zaśmiecania wszystkich forów jest tragiczny. Idź chłopie znajdź sobie dziewczynę, bo ileż można przytulać się do kotków i piesków czy też owieczek...

Twoje posty są włsśnie na takim poziomie zakało Białegostoku.

G
Gleba

Obecnie w całej Polsce miasta się promują! Białystok również musi się promować pomimo, że tak naprawdę to nie ma tu nic dla turysty!
PO pierwsze: Stolicą Blusa w Polsce są KATOWICE. Po drugie BLUES jako muzyka wymiera. Moim zdaniem zamiast Ściągać na siłę wzorce z Polski, mogliśmy oficjalnie mianować Białystok stolicą Disco Polo i utworzyć ulicę gwiazd disco Polo. To bardziej byłoby naturalne niż BLUES. Tak jak maskotki ze śledziem stereotyp białostoczan, tak moglibyśmy promować kicz, którym jest disco Polo.
Promujmy to z czego jesteśmy znani i silni!

G
Gość

"Ekologa" chyba chłopak rzucił, że nawet w niedzielę udziela się na forach. Taka rada: może postaw sobie... bota - będzie wypuszczał... ten spam automatycznie?

b
bodek

To wielki stres zajmować stanowisku po człowieczku, który obnosi się z zielenią. Jako wielki obrońca, a w gruncie rzeczy mały, złośliwy człowieczek, któremu sianie fermentu stanowi sens życia.
Z drugiej strony, biorąc wszystkie niusy, które oceniają "poziom" tego ufoludka, ja na miejscu tego ufoludka czułbym się jakby mi pluto w twarz.
A jemu...?
Przepraszam, ale z grubej rury.
BIAŁOSTOCKA CIEMNOTA MA POLE DO POPISU!!! ZNOWU COŚ SIĘ DZIEJE!!! STRASZNE! TEN OKROPNY PREZYDENT ZNOWU COŚ WYMYŚLIŁ, A TAK DOBRZE BYŁOBY SIEDZIEĆ W OKNIE I SPOKOJNIE OBRABIAĆ D... SĄSIADOM I TO SZCZEGÓLNIE TYM, KTÓRYM SIĘ POWIODŁO.
Także
OPLUĆ WSZYSTKICH I WSZYSTKO!!!
NIC NIE ROBIĆ I NIE POZWOLIĆ INNYM NA JAKĄKOLWIEK AKTYWNOŚĆ!!!
WSZĘDZIE WIDZIEĆ ZŁODZIEI, A POTEM IŚĆ NA MSZĘ W MOHEROWYM BERECIKU.

P
PL

I co kundelki Truskolaskiego- internet na minuty się skończył, konceptu na obronę brakuje czy pijecie w ogródku piwnym pod patronatem Pana Prezydenta z woli kiboli JAGI ??????????????????

Dodaj ogłoszenie