Koniec śledztwa w sprawie śmierci psa na rondzie Lussy....

    Koniec śledztwa w sprawie śmierci psa na rondzie Lussy. Prokuratura uznała, że był to nieszczęśliwy wypadek

    (mw)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Koniec śledztwa w sprawie śmierci psa na rondzie Lussy. Prokuratura uznała, że był to nieszczęśliwy wypadek
    1/4
    przejdź do galerii

    ©KWP w Białymstoku

    Śmierć psa była nieszczęśliwym wypadkiem. Tak uznała Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ. I właśnie zdecydowała o umorzeniu postępowania dotyczącego znęcania się na psem przez właściciela. Zwierzę zdechło wleczone ze autem.
    - Postępowanie zostało umorzone z powodu braku cech przestępstwa - mówi nam Maciej Płoński, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ.

    I tłumaczy, że elementem przestępstwa polegającego na uśmierceniu zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem - bo w takim kierunku toczyło się postępowanie - jest świadome działanie sprawcy. Śledczy uznali, że ciągnięcie psa na lince za samochodem przez kilka kilometrów, nie było zamierzonym działaniem właściciela psa. A nieszczęśliwym wypadkiem.

    Zwyrodnialec przywiązał psa do samochodu i ciągnął przez miasto. Widziano go przy rondzie Lussy

    Śledczy doszli do takich wniosków m.in. dzięki zapisom z monitoringu, eksperymentowi procesowemu, przeprowadzono nawet badanie wariografem.

    Przypomnijmy. W październiku białostoczanami wstrząsnęła historia psa, który na rondzie Lussy odpadł od ciemnego SUV-a. Jak się okazało, zwierzę było wleczone na lince od osiedla Jaroszówka aż do centrum. Policjanci szybko ustalili właściciela SUV-a. W trakcie przesłuchania 32-latek powiedział, że nie miał świadomości, że ciągnie za autem psa. Że zwierzę prawdopodobnie samo zaczepiło się linką o jakiś element samochodu.

    W internecie zawrzało. Internauci nie zostawili suchej nitki zarówno na właścicielu psa, jak i policjantach. Ukarania właściciela czworonoga domagali się przede wszystkim obrońcy zwierząt. Białostocki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przystąpił do tego postępowania w charakterze pokrzywdzonego.

    Czekamy na wyniki sekcji zwłok psa z ronda Lussy. Obrońcy zwierząt nie wierzą, że właściciel nie wiedział o tym, że ciągnie psa za autem

    Postanowienie prokuratury nie jest prawomocne. TOZ przysługuje złożenie zażalenia do sądu. Jak powiedziała nam w czwartek Anna Jaroszewicz, prezes białostockiego oddziału TOZ, jeszcze decyzja nie została podjęta. Prawnik obrońców zwierząt zapoznaje się z aktami sprawy.


    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.wspolczesna.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Współczesna.pl to aktualne informacje z woj. podlaskiego i części woj. warmińsko-mazurskiego. POLUB NAS na Facebooku

    Współczesna.pl jest na Twitterze

    Polecamy

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)