Koniec z domowymi hodowlami niektórych groźnych zwierząt

Urszula Ludwiczak
Hodujesz w domu egzotyczne gatunki? Sprawdź na liście ministerialnej, czy możesz!
Hodujesz w domu egzotyczne gatunki? Sprawdź na liście ministerialnej, czy możesz!
Udostępnij:
Wiele gatunków węży, pająków, skorpionów, krokodyli czy małp znalazło się na liście zwierząt zakazanych w domowych hodowlach. Osoby, które je mają, muszą w ciągu pół roku je oddać.

Kilka dni temu weszło w życie rozporządzenie ministra środowiska w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Zawiera ono spis ponad 500 gatunków, których trzymanie w domu jest zakazane lub obwarowane wieloma wymogami.

Właściciele tych najgroźniejszych, jak czarna wdowa czy grzechotnik, mają pół roku na oddanie zwierzęcia do ZOO, cyrku lub instytucji naukowo-badawczej. Zwierzęta mniej niebezpieczne (m.in. niektóre węże, skorpiony, wilki) po uzyskaniu zezwolenia od regionalnego dyrektora ochrony środowiska wolno będzie trzymać w domowych hodowlach, ale tylko w podwójnie zabezpieczonych miejscach (klatka i pomieszczenie). Na uzyskanie zezwolenia mamy 12 miesięcy.

Dotychczas właściciele niebezpiecznych gatunków nie mieli obowiązku rejestrowania swoich pupili, dlatego tak naprawdę nie wiadomo, ile ich jest w domowych hodowlach. Wprawdzie starostowie prowadzili rejestr zwierząt należących do gatunków, podlegających ograniczeniom na podstawie przepisów prawa UE, ale trafiały tu głównie papugi czy żółwie. Żadnego niebezpiecznego według nowych przepisów zwierzęcia nie odnotowano np. w starostwach powiatowych w Łomży i Suwałkach.

- Mieliśmy dotąd zgłoszenia kilku węży boa (dusiciela i tęczowego), pytona królewskiego, kameleona jemeńskiego czy warana - wylicza Monika Ratyńska, dyrektor Wydziału Rolnictwa Starostwa Powiatowego w Białymstoku. - Część z tych zwierząt będzie teraz zakazana.

- Na czarnej liście jest 257 gatunków - mówi Małgorzata Wnuk, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku. - To śmiertelnie jadowite pająki, węże czy skorpiony. Właściciel musi oddać lub sprzedać je w ciągu pół roku do właściwej instytucji.

Co zrobić, gdy żadne ZOO lub cyrk od nas groźnego zwierzęcia nie zechcą, nie wiadomo. Można spróbować sprzedać je za granicę (np. do Czech), gdzie nie ma takich obostrzeń.
Warto pamiętać, że za złamanie zakazu grozi kara grzywny do 5 tys. zł lub kara aresztu, a także przepadek zwierzęcia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie