Kontrola wykazała: Właściciele nagminnie łamią prawo

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Płot w jeziorze Tałty w miejscowości Stare Sady.
Płot w jeziorze Tałty w miejscowości Stare Sady.
Udostępnij:
Przejście brzegiem mazurskich jezior coraz częściej jest niemożliwe.
Zagrodzone przejście brzegiem jeziora Tałty w miejscowości Tałty.
Zagrodzone przejście brzegiem jeziora Tałty w miejscowości Tałty.

Zagrodzone przejście brzegiem jeziora Tałty w miejscowości Tałty.

Potwierdzają to przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli. Sprawdzili dostęp do linii brzegowej 18 jezior na Warmii i Mazurach. Ich raport jest szokujący. Aż w 125 przypadkach ogrodzenie posesji dochodziło do samego brzegu, a nawet wchodziło w głąb wody. A zgodnie z prawem właściciele działek powinni umożliwić wszystkim przejście o szerokości 1,5 metra.

Budują tam, gdzie powinno być jezioro

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała właśnie najnowszy raport na temat dostępu do jezior na Warmii i Mazurach. Kontrolerzy wzięli pod lupę 18 akwenów, m.in. jezioro Luterskie, Orzysz, Niegocin, Jagodne, Tałty, Seksty i Śniardwy. W kontrolach uczestniczyli również przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz geodeci.

Wyniki kontroli są przerażające. Przedstawiciele NIK-u sprawdzili dostępność linii brzegowej na 18 jeziorach na odcinkach o łącznej długości 9,7 kilometra. Co stwierdzili?

- Aż 125 przypadków zagrodzenia dostępu do tych jezior w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a więc w sposób uniemożliwiający przejście - czytamy w raporcie. Bardzo dużym problemem jest także powiększanie powierzchni działek poprzez zasypywanie jezior. Jak ustalili przedstawiciele NIK-u, granice między ziemią a akwenem w dokumentach bardzo często były zupełnie inne niż w rzeczywistości.

- W wyniku oględzin linii brzegu 18 jezior ustalono, że linia ta wzdłuż 270 działek przyległych przebiegała odmiennie od określonej w ewidencji gruntów i budynków. Faktycznie znajdowała się ona w oddaleniu od granicy ewidencyjnej działki, w skrajnym przypadku aż o 80 metrów - czytamy dalej w raporcie.
Zgodnie z prawem jeziora są własnością skarbu państwa. Zajęcie tego terenu czy budowa na nim np. pomostu bez zgody zarządcy jest bezprawna.

A jak wynika z raportu, na działkach stanowiących według map jeziora, wzniesiono 345 obiektów budowlanych, m.in. domy letniskowe, hangary na łodzie, pomosty, betonowe mury oporowe i nabrzeża. 295 z nich to urządzenia wodne.

- Spośród tych obiektów aż 339 wybudowano bez pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, a 270 urządzeń - bez pozwolenia wodnoprawnego - twierdzą kontrolerzy.

Zbyt mało kontroli

Nadzór nad jeziorami na Warmii i Mazurach sprawuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie i Gdańsku. Od 2007 do końca I połowy 2010 roku przeprowadził zaledwie 10 kontroli przestrzegania zakazu grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 m od brzegu.
Zdaniem kontrolerów NIK-u to zdecydowanie za mało. W dodatku mają zastrzeżenia co do ich przebiegu.

- Spośród kontroli zrealizowanych w województwie warmińsko-mazurskim aż osiem przeprowadzono nierzetelnie lub niezgodnie z wewnętrznymi zasadami - czytamy w raporcie. - Nadzorujemy bardzo duży obszar. Sukcesywnie prowadzimy kontrole i reagujemy na wszystkie skargi, jakie do nas wpływają, zgodnie z przepisami - odpowiada Urszula Tomoń, rzecznik RZGW w Warszawie.

To martwy przepis

Tak najczęściej o obowiązku pozostawienia przejścia przy brzegu mówią wodniacy.
- Stawianie płotu do samego brzegu jest czymś powszechnym przy wszystkich jeziorach i rzekach. A dostęp do brzegu jest potrzebny. Nieraz musimy dopłynąć do lądu i przenieść kajak. A często oprócz płotów stoją też tabliczki "teren prywatny" czy "uwaga, groźny pies" - mówi Juliusz Tyszkowski, kajakarz z Ełku.

Fragment ogrodzenia na linii brzegu jeziora Luterskiego w Lutrach.
Fragment ogrodzenia na linii brzegu jeziora Luterskiego w Lutrach.

Fragment ogrodzenia na linii brzegu jeziora Luterskiego w Lutrach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Praktyk
Mam pomysł bardzo praktyczny. Komisja niech zmierzy areał zawłaszczony razy lata zawłaszczenia razy x za rok plus odsetki i do kasy. Nasze Państwo potrzebuje pieniędzy.
b
boleń boleje
Nie ma martwych przepisów! Jest tylko urzędnicza niemoc w ich egzekwowaniu. Ile kasy wpłynęłoby do lokalnych budżetów za mandaty i nakazy rozbiórek płotów, ogrodzeń... Administracja nie musiałaby podnosić podatków biednym mieszkańcom swoich gmin. Czy Ten MG Murbet, to ten sam, który otrzymał za 2010r. od władz Ełku Białą Lilię w kategorii Przedsiębiorca Roku?
o
oczko
Przecież praktycznie nad każdym jeziorem jest to samo. Tylko w urzędach udają, że nic nie wiedzą.
D
Da..
W Bajtkowie jest identyczna sytuacja Pozdr
L
LOL
Ten drewniany z 1 zdjęcia to siekiera i rozwalić ... na oczach tego, który zagarnął ziemię.
w
wędkarz
Niech zrobia kontrolę w Mrozach wielkich u własciciela MG Murbetu. Płot na 2.5 metra wysoki i 3 metry w jezioro. No ale takiego paniska nikt nie skontroluje. Wystarczy miec kase aby państwowe jezioro stało sie prywatne. Nie trzeba nawet dzierżawić. Ot i cały Ełk.
w
wędkarz
Niech zrobią kontrolę w Mrozach Wielkich u własciciela MG Murbetu. Płot na 2.5 metra wysoki i 3 metry w jezioro. No ale takiego paniska nikt nie skontroluje. Wystarczy miec kase aby państwowe jezioro stało sie prywatne. Nie trzeba nawet dzierżawić. Ot i cały Ełk.
g
gość
Cud natury... dla wybrańców, reszta niech se stoi za płotem...
J
Jan
Takie same problemy są na suwalszczyźnie.Nprz. nad jeziorem Studzienicznym w Przewięzi stoją również płoty zagradzające przejście wzdłuż brzegu jeziora.
g
gregor
A może tak, kiedy jeziorko zamarznie puścic brzegiem spychacze i tam gdzie brak dojścia do wody spychacz je zrobi,,,skoro na *buraków* nie ma innej metody to niech gminy jakoś poradzą z tym problemem.
Tak dalej być nie może,,,jeszcze tabliczki czepiaja ze teren prywatny albo pies pogryzie.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie