Kontrowersyjna decyzja NFZ

Michał Modzelewski [email protected]
Pacjenci mają ograniczony dostęp do badań nowoczesnym rezonansem magnetycznym, kupionym za 4,2 mln zł. Narodowy Fundusz Zdrowia sfinansuje tylko badania osób leżących w szpitalu.
Pacjenci mają ograniczony dostęp do badań nowoczesnym rezonansem magnetycznym, kupionym za 4,2 mln zł. Narodowy Fundusz Zdrowia sfinansuje tylko badania osób leżących w szpitalu. M. Modzelewski
Udostępnij:
Wydali grube miliony...

Kupiony za miliony złotych nowoczesny rezonans w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży od ponad pół roku nie jest w pełni wykorzystywany. Placówka nie miała na niego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Sytuacja ta za szybko się nie zmieni, bo na tegoroczną propozycję funduszu szpital również się nie zgodził.

Warunki NFZ były nie do przyjęcia
- Jest to bodaj najnowocześniejszy taki sprzęt w całym województwie podlaskim, liczyliśmy więc, że zostanie zakontraktowany - mówi Marian Jaszewski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. - Tymczasem, to co zaproponowali nam urzędnicy NFZ nie miało sensu. Jedno lub dwa badania dziennie, bo na tyle pozwalają nam te pieniądze, to znacząco za mało, zarówno jeśli chodzi i o oczekiwania pacjentów, jak i koszty utrzymania.

Szpital dostał mało pieniędzy, bo konkurs na badania rezonansowe wygrała prywatna firma, której urządzenie mieści się w jednym z budynków przy Al. Legionów. Zanim szpital dostał nowy rezonans, korzystał właśnie z jej usług.

Nowy sprzęt kosztował około 4,2 mln zł, z czego większość pieniędzy pochodziła z Ministerstwa Zdrowia. Do urządzenia dołożył jeszcze samorząd województwa i sam szpital.

Tylko gdy trafisz na oddział
Urzędnicy funduszu tłumaczą, że ich decyzja nie była jedynie arbitralnym wyborem, ale powstała w wyniku specjalnej ankiety, która brała pod uwagę szereg czynników. A ponieważ szpital uplasował się na dalszej pozycji, dostał , mniejszą pulę pieniędzy na finansowanie badań rezonansowych.

- Chodzi tu jedynie o świadczenia w trybie ambulatoryjnym - tłumaczy Adam Dębski, rzecznik białostockiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. - Jeżeli pacjent będzie hospitalizowany i zajdzie potrzeba wykonania takiego badania, to oczywiście fundusz każdorazowo za nie zapłaci. Podobnie rzecz ma się w przypadku, gdy łomżyński szpital będzie podwykonawcą dla innych szpitali, które rezonansu magnetycznego u siebie nie posiadają.

Chcesz lepiej? Musisz płacić
Jeżeli pacjent będzie poważnie chory i trafi na jedno ze szpitalnych łóżek, to , jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie mógł skorzystać z rezonansu magnetycznego w szpitalu. Ale jeżeli dostanie skierowanie na takie badanie od neurologa, to musi już wybrać się do wspomnianego niepublicznego zakładu przy Al. Legionów. Chyba, że będzie chciał zapłacić, bo szpital może również wykorzystywać swoje urządzenie do celów komercyjnych.

Koszt jednego badania w zależności od jego rodzaju waha się od trzystu do sześciuset złotych (droższe są tzw. badania z kontrastem). Chętnych nie brakowało, bo tylko przez ostanie pół roku szpital zarobił na tym trzysta tysięcy złotych.

Jednak kierownictwo placówki deklaruje, że wolałoby wykorzystywać swój sprzęt głównie do badań bezpłatnych, których koszty pokrywałby fundusz. Sytuacja, gdy podatnik musi płacić, by zbadać się sprzętem kupionym z pieniądze z płaconych przez niego podatków jest po prostu absurdalna.

- Jeden nasz protest do dyrekcji podlaskiego funduszu już odrzucono, ale wciąż stoję na stanowisku, że ten sprzęt, kupiony przecież za pieniądze podatników winien być zakontraktowany. - mówi dyrektor Jaszewski. - Dlatego zdecydowałem się w tej sprawie wystosować protest również do centralnych władz funduszu. Jednak na jego efekty przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jorg
Zamiast stawiać przed sądem może wystarczy posadzić na taczce.
j
joszko
Ha!!! To na pewno Kaczyńskiego wina, bo ostatnio nic nie mówi!!! I dlaczego on nic nie mówi!!!

Co tam pracodawca! Co tam jakiś pracownik! Co tam jakieś gupie f-my: - Jarosław MILCZY!!! Na pewno coś knuje! Zapytajmy o to Dziurawego Stefka N lub experta Kuczyńskiego - oni znają prawdę i zaprawdę powiadam wam! Jest powiązanie pomiędzy tym tematem - a milczącym J. Kaczyńskim! Już tam Tusk Vision Network coś by na to znalazło. Tylko Zaprosić. Powiedzieć z duszy i serca. Oglądać i się napawać sobą.
M
Miichnik
Winien Kaczyński i PIS ... abderyci.
m
mok
"że ten sprzęt, kupiony przecież za pieniądze podatników winien być zakontraktowany" - oczywiście przez tych samych podatnków którzy go kupili . Typowo polski absurd - sprzęt kupiony za pieniądze podatników jest sprzedawany jako uługa tym samym podatnikom którzy go kupili. Podobnie polski darczyńca musi płacić drugi raz za owsiakowe sprzęty kalkulowane jako własne w usługach świadczonych dla NFZ.
G
Gość
oni tak rządzą jak i ich kolesie z Peło.... I żadnego gnoja nie mo.zna postawić przed sądem?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie