Kontuzje miały wpływ na wynik koszykarzy Tura

ma
2016-10-26 bialystok koszykowka zubry tur bielsk podlaski fot. wojciech wojtkielewicz kurier poranny / gazeta wspoczesna polska press
2016-10-26 bialystok koszykowka zubry tur bielsk podlaski fot. wojciech wojtkielewicz kurier poranny / gazeta wspoczesna polska press Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Gdyby nie kontuzje wynik koszykarzy Tura Basket Bielsk Podlaski mógł być lepszy - twierdzi trener Kamil Zakrzewski

W trzecim decydującym spotkaniu pierwszej rundy play-off z AZS ŁKS Łódź nie mogli zagrać najskuteczniejszy strzelec Łukasz Kuczyński, podstawowy rozgrywający Mateusz Bal, a podstawowy środkowy Tomasz Pisarczyk właśnie w tym spotkaniu doznał urazu. Bielszczanie przegrali i odpadli z dalszej rywalizacji. Po rundzie zasadniczej Tur zajął piąte miejsce.

- Gdybyśmy awansowali do kolejnej rundy play-off to byłby to wynik chyba optymalny - uważa Kamil Zakrzewski, trener Tura. - Ale brak tych trzech zawodników w kolejnej rundzie byłby jeszcze bardziej widoczny i starcie naszej młodzieży z doświadczonymi graczami byłoby bardzo bolesne i niekoniecznie dla nich korzystne. Wiadomo, że przed sezonem zakłada się cele wysokie, nawet trudne do zrealizowania, aby było o co walczyć. Sezon oceniam pozytywnie. Wywalczyliśmy play-off, chłopcy zobaczyli jak się gra w tych meczach.

Patrząc na wyniki Tura druga runda była znacznie lepsza.

- Stworzyliśmy praktycznie nowy zespół, a na początku sezonu mieliśmy silnych rywali i ta pierwsza runda nie była dobra - twierdzi Zakrzewski. - Może trochę za mało graliśmy sparingów przed sezonem i to wejście w ligę nie było najlepsze. Jednak w sumie cały czas byliśmy w grze o awans do play-off. Co dla nas jest ważne udało się wygrać na wyjeździe z lokalnym rywalem - białostockimi Żubrami. Druga runda była zdecydowanie lepsza, nie było już wpadek, nie przegrywaliśmy z zespołami teoretycznie słabszymi.
Bądź na bieżąco. POLUB NAS na Facebooku:

Gazeta Współczesna

Niewątpliwie już kolejny sezon gra głównie opierała się na Łukaszu Kuczyńskim. Zawodnik został także doceniony przez trenerów innych drużyn, którzy wybrali go do pierwszej piątki rundy zasadniczej. Duży postęp zrobił inny wychowanek Tura, 20-letni rozgrywający Mateusz Bębeniec. On po kontuzji doświadczonego Bala od początku roku był pierwszym rozgrywającym.

- Na początku sezonu Bal pokazał naszemu młodemu rozgrywającemu jak się gra na tej pozycji - wspomina Zakrzewski. - Mateusz Bębeniec sporo się nauczył. Dobrze także wypadł 17-letni Maciej Bębeniec, który także dostał szansę gry jako podstawowa jedynka, gdy kontuzji z kolei doznał jego brat Mateusz.

Zakrzewski zapowiadał, że sezon będzie testem dla wszystkich zawodników, aby ocenić kto się nadaje do następnych rozgrywek, gdy być może w Turze będzie gra o wyższe cele. W klubie zawsze dbano, aby w składzie było jak najwięcej wychowanków.

- Nie zawiódł mnie nikt i ten skład chcielibyśmy utrzymać - twierdzi Zakrzewski. - Dalej chcemy, aby w drużynie była co najmniej połowa wychowanków. Już wiemy, że na pewno zostanie Tomasz Pisarczyk, który w Bielsku chce już mieszkać na stałe. Nie wiadomo co z Sylwestrem Kusem, który chciałby spróbować gry wyżej. Jeżeli ktoś znajdzie sobie klub i będzie chciał odejść nie będziemy robili przeszkód. Tylko, czy warto, bo Tur jest stabilnym klubem, gdzie wypłaty zawsze są na czas. Takiej organizacji na pewno nie ma we wszystkich klubach I ligi.

Trener twierdzi, że drużyna potrzebuje przede wszystkim wzmocnień na pozycjach obwodowych.

- Potrzebujemy zawodników niższych, czyli na pozycje jeden, dwa, trzy - mówi Zakrzewski. - Na przykład nie mieliśmy zmiennika na pozycji numer dwa dla Sylwestra Kusa. Wiadomo, że brak rywalizacji nawet na treningach nie wpływa dobrze na rozwój. Chciałbym, aby na każdej pozycji było dwóch równorzędnych koszykarzy walczących o miejsce w składzie i do tego będziemy dążyć. Pod koniec lipca, gdy zaczniemy przygotowania do nowego sezonu chciałbym mieć już pełną kadrę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jesús Kowalski
Trener Zakrzewski ma rację: trzeba ogrywać młodych wychowanków i powoli budować coraz lepszy zespół. Bez szaleństw i hurraoptymizmu, bo można sobie boleśnie stłuc tyłek...
Potrzeba Turowi doświadczonego rozgrywającego - klasyczną jedynkę, aktywniejszą od Bala i skutecznego rzucacza z dystansu. Czyli taki duet na obwodzie, jaki tworzą: Hybiak z Wojtyńskim w Warszawie, albo chociaż Makuch i Włuczyński w Łowiczu. Do tego warto rozglądać się za silnym podkoszowym, bo Kuczyński z Pisarczykiem nie będą grali wiecznie po 25-30 minut... 
Za Kusem nie ma co płakać - on czasem potrafi świetnie zagrać, ale ma też i straszne przestoje. Swingman grający głównie pod siebie. W wyższej lidze będzie miał trudności taktycznie. Warto go zatrzymać, jeśli zostać zechce, ale nie za wszelką cenę.
A o awansie do I ligi to nie ma na razie co marzyć. Hala halą - pierwszy raz od wielu lat pojawiają się pieniądze na jej budowę, więc najpóźniej za półtora roku powinna być gotowa (przy I LO na 11 Listopada). Ale przede wszystkim wywalczenie awansu nie jest takie łatwe, jak się niektórym wydaje. Łowicz próbuje już parę lat i nie potrafi przeskoczyć pewnego progu. Można wydać mnóstwo pieniędzy, ale trafi się w play-offie na taką Politechnikę Kraków i po bułeczkach. 
Więc nie ma się co porywać z motyką na słońce. Myślmy rozsądnie i stawiajmy sobie realne cele. To jest sport! Budujmy cierpliwie zespół mocniejszy z roku na rok, a wtedy wyniki same przyjdą :)
k
kieczok

Stad tyle druzyn, ktorym nawet nie oplaca sie wygrywac, bo najczesciej konczy sie to katastrofą finansową :)

k
kibic

Kamil gdybyście w tym roku awansowali to nie mielibyście gdzie grać a jeśli zrobicie to w roku następnym, to gdzie będziecie rozgrywali swoje mecze? W 2 lidze możecie grać w swoim "kurniku" ale w 1 lidze to będziecie musieli grać gdzieś po wioskach, które mają odpowiednie hale albo w Białymstoku gdyż nowa hala w "wielkim" Bielsku to melodia przyszłości.

Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie