Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Koronawirus. Listonosze obawiają się roznosić przesyłki do domów. Interweniuje związek zawodowy

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Trzy lata temu listonosze protestowali przeciwko słabym zarobkom i obciążeniu pracą. Teraz mierzą się z innymi problemami.
Trzy lata temu listonosze protestowali przeciwko słabym zarobkom i obciążeniu pracą. Teraz mierzą się z innymi problemami. archiwum.naszemiasto.pl
Żąda natychmiastowego wstrzymania przyjmowania przesyłek ze zwrotnym poświadczeniem odbioru.

20 marca. Białystok. Jeden z listonoszy dostarcza pod wskazany adres list polecony. Odbiera go mężczyzna. Doręczyciel żegna się i wychodzi. Chwilę później od jednej z sąsiadek klienta dowiaduje się, że adresat jest objęty kwarantanną domową w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Listonosz jest przerażony. Dzwoni do naszej redakcji. Według jego wiedzy, to nie jedyny taki przypadek w jego rejonie. Podobne sytuacje przeżyli jego koledzy.

Tak jest w całej Polsce. Tak się złożyło, że dzień wcześniej poprosiliśmy rzeczniczkę Poczty Polskiej m.in. o informacje, jak będzie wyglądać kwestia doręczania przesyłek wprost pod drzwi. Dowiedzieliśmy się, że pracownicy mający kontakt z klientami, przede wszystkim listonosze, zostali wyposażeni w rękawiczki i płyny dezynfekujące. Wciąż są realizowane przekazy emerytalno rentowe. Gotówka przeznaczona do tego celu jest odbierana z NBP - dezynfekowana w NBP i bezpieczna.

- Dla osób objętych kwarantanną, a pobierających te świadczenia zostały wdrożone szczególne procedury, pozostajemy w kontakcie z regionalnymi inspektorami sanitarnymi w tym zakresie. Poczta Polska bezpiecznie doręczy przesyłkę pod wskazany adres - zapewnia Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Zobacz także:Suwałki. Listonosze wyszli na ulice (zdjęcia)

Gdy zapytaliśmy o szczegóły (czy Poczta dysponuje listę wszystkich osób objętych kwarantanną, czy w ogóle starała się o taki wykaz z sanepidu, i czy dzieli się tą informacją z listonoszami) nie doczekaliśmy się odpowiedzi.

- Zachęcamy klientów objętych kwarantanną do nieotwierania drzwi i niekontaktowania się z naszymi listonoszami oraz kurierami, zrealizowanie odbioru przesyłek i innych spraw z naszą firmą po zakończeniu kwarantanny - odpisała na nasze wątpliwości Justyna Siwek.

Ale nie wszyscy są odpowiedzialni. Listonosze, którzy są na "pierwszej linii frontu", obawiają się zakażenia. Nie wiedzą, kto za chwilę otworzy im drzwi. Zaczynają się buntować. Zrzeszeni w Związkowej Alternatywie członkowie Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty przesłali w piątek pismo do zarządu Poczty Polskiej. Żądają podjęcia pilnych i realnych (a nie - według nich - pozorowanych) działań poprawiających bezpieczeństwo pracowników i obsługiwanych klientów.

- Naszym zdaniem, natychmiast powinny być podjęte decyzje o wstrzymaniu na czas nieokreślony przyjmowania przesyłek ze zwrotnym poświadczeniem odbioru - apeluje Piotr Moniuszko, przewodniczący WZZPP. - Służba doręczeń winna mieć możliwość pozostawiania listów poleconych w skrzynkach oddawczych klientów tak, by ograniczyć do minimum kontakt z klientem. Nie powinny być przyjmowane żadne przesyłki za pobraniem również na czas trwania epidemii.

Uważa, że to ograniczy do minimum ryzyko narażania pracowników na ewentualne zakażenie i rozprzestrzenianie się wirusa. Bo ryzyko jest realne. Zamknięto restauracje, kawiarnie, sądy. A listonosze to grupa zawodowa, która wciąż ma bezpośredni kontakt z klientami.

Czytaj też:Poczta Polska w dobie koronawirusa. Emerytury i renty, przesyłki zagraniczne, praca urzędów pocztowych

Poczta Polska w tym tygodniu wprowadziła szereg zmian w dostarczaniu przesyłek. Rekomenduje płatności kartą. Zmieniła też procedury dostawy pod drzwi. Wszystkie przesyłki listowe rejestrowane, paczkowe i kurierskie (z wyjątkiem tych z dokumentami zwrotnymi) można odebrać bez pokwitowania. Wystarczy okazać listonoszowi z bezpiecznej odległości dokumentu tożsamości np. dowodu osobistego, paszportu, prawa jazdy. Pracownik Poczty Polskiej sam spisze cztery ostatnie cyfry numeru weryfikowanego dokumentu i pozostawi przesyłkę.

Ale to zdaniem dostarczycieli za mało. Według związkowców wszelkiego rodzaju świadczenia pieniężne (renty, emerytury, przekazy) powinny być komisyjnie przeliczane i pakowane w bezpieczne koperty w urzędach pocztowych. Dopiero tak listonosze powinni je dostarczać do klientów.

- Każde ograniczenie kontaktu naszych pracowników z klientami znacznie poprawi bezpieczeństwo wszystkich - dodaje Moniuszko.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna