Kotowski: Spółką źle zarządzano

Maciej Sulima
Ostrołęka. Nie chcę mówić, że w Ostrołęckim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej dochodziło do jakichś nadużyć czy wręcz przestępstw - zastrzega prezydent Janusz Kotowski. - Jedno jest jednak pewne. Spółka była źle zarządzana - dodaje.

Przez zarząd, który właśnie Kotowski, zaraz po objęciu funkcji, odwołał - prezesa Jana Gralę i jego zastępcę Edwarda Siurnickiego. Do takiej opinii skłoniła Kotowskiego lektura raportu z kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która przyjrzała się działalności OPEC-u w latach 2005-2007.

Najbardziej jaskrawym przykładem "gospodarności" miejskiej spółki jest budowa dwóch dużych sieci ciepłowniczych w Ostrołęce.

NIK skontrolował budowę sieci ciepłowniczych przy ul. Witosa - etap I i II oraz na osiedlu Centrum, które zostały wybudowane przez firmę Alu-Centrum z Sokołowa, wybraną w wyniku przetargów. Spółka ta miała wybudować sieć cieplną z rur proizolowanych za 2,6 mln zł netto. W kwietniu 2004 roku zarząd OPEC-u podpisuje umowę, w myśl której zamawia wykonanie sieci ciepłowniczej u wykonawcy, czyli Alu-Centrum.

20 dni później zostaje podpisana druga umowa, w której to OPEC występuje jako wykonawca robót, a Alu-Centrum jako zamawiający. Ostrołęcka spółka ma w ramach tej umowy... zbudować sieć ciepłowniczą (tak, tę samą) z materiałów dostarczonych przez zamawiającego... Strony wynegocjowały, że OPEC zbuduje sieć za 966,2 tys. zł netto.

NIK przeanalizował wzajemne rozliczenia spółek, z których wynikało, że OPEC zapłacił na podstawie pierwszej umowy wykonawcy o 202,8 tys. zł netto więcej za te same prace, niż otrzymał od Alu-Centrum za te same prace w myśl drugiej umowy.
Na pytanie kontrolerów, dlaczego OPEC nie ogłosił przetargu tylko na dostarczenie rur, skoro sam i tak wykonał wszystkie prace, Jan Grala zeznał: "Zarząd (...) planował zaciągnąć kredyt w WFOŚiGW lub NFOŚiGW i dlatego musiał ogłosić przetarg publiczny na wykonanie sieci cieplnej. OPEC mógł wziąć pożyczkę na zakup samych rur, ale nie miał własnych środków na sfinansowanie robocizny (...)".

Innym szokującym przykładem jest remont pomieszczeń biurowych w budynku OPEC-u. Długotrwały, zakończony w 2007 roku remont wnętrz budynku administracyjnego OPEC-u kosztował spółkę prawie 1,3 mln zł. 556,8 tys. zł z tej kwoty trafiło do zakładu TOM-BUD z Pułtuska.

Według ustaleń kontrolerów NIK, prace remontowo-budowlane prowadzone były bez zezwoleń na budowę, nie było opracowanego kosztorysu inwestorskiego i przedmiaru robót.

Witold Noll, obecny prezes OPEC-u, poinformował też NIK o przypadkach zawyżania faktur przez wykonawców. 25 października 2007 roku dowiedział się, że firma TOM-BUD ma przedstawić jeszcze jedną fakturę za remont budynku, w wysokości 100 tys. zł, według kosztorysu powykonawczego.

"Ponieważ koszty remontu tego budynku znacznie przekroczyły zakładane w planie inwestycyjnym środki finansowe na ten cel, oświadczyłem, że powołuję komisję (...) celem rozliczenia tej inwestycji. Z tego, co pamiętam, ostatecznie firmie TOM-BUD zapłaciliśmy ok. 7,5 tys. zł" - to słowa obecnego prezesa spółki.

Zdarzyło się też, że jedna z firm wykonująca część remontu zweryfikowała dwie faktury wystawione OPEC-owi pierwotnie na kwotę ok. 70 tys. zł na 1,8 tys. zł!
Do sprawy będziemy wracać.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie