Kryzys uderza w nasze portfele

Adam Sobolewski [email protected]
– Bez kredytów trudno funkcjonować, a banki teraz nie udzielają ich tak chętnie jak wcześniej – mówi Ania Mościcka z Ełku
– Bez kredytów trudno funkcjonować, a banki teraz nie udzielają ich tak chętnie jak wcześniej – mówi Ania Mościcka z Ełku fot. A. Sobolewski
Udostępnij:
Kryzys finansowy nie ominął Ełku. Banki stały się ostrożniejsze w udzielaniu kredytów, nieruchomości tanieją, a mieszkańcy boją się o los gromadzonych przez lata oszczędności. Wczoraj sprawdziliśmy to na sobie.

Nie przyjęli nas z pocałowaniem ręki
Staraliśmy się o kredyt na mieszkanie w trzech ełckich oddziałach banków. Udało się tylko w PKO BP. Przykra niespodzianka spotkała nas w Millenium i Polbanku.
Przedstawiliśmy się jako osoba, która zarabia 2 tys. zł "na rękę" i jest zatrudniona na czas nieokreślony. Chcieliśmy kupić 60-metrowe mieszkanie w centrum Ełku, warte około 190 tys. złotych.

- Przed kryzysem takiego klienta każdy bank przyjąłby z pocałowaniem ręki - mówi Jakub Kowalewski, dyrektor ełckiego oddziału mBanku. - Czasy się zmieniły i skończyło się rozdawanie kredytów na lewo i prawo.

W banku Millenium dowiedzieliśmy się, że najdłuższy okres kredytowania w złotówkach to 35 lat. Wcześniej wynosił 50 lat i bank dawał pieniądze na 100 proc. wartości mieszkania. Teraz - tylko na 80 proc. Okazało się, że z zarobkami w wysokości 2 tys. zł nie mamy zdolności kredytowej na wymarzone mieszkanie.
W Polbanku najpierw zaoferowano nam kredyt na 40 lat z miesięczną ratą w wysokości 1356 złotych. Kiedy jednak powiedzieliśmy, że mamy inne zobowiązania finansowe, czyli spłacamy nabytą w tym roku lodówkę, kuchenkę i pralkę, pani poinformowała nas, że - aby dostać kredyt na mieszkanie - musimy spłacić dotychczasowy.

Źle w budownictwie - źle w gospodarce
W sytuacji, gdy ludzi nie stać na mieszkanie i nie dostaną na nie kredytu, ceny mieszkań maleją. Deweloperzy chcą sprzedać je jak najszybciej. My, jako przyszli nabywcy wyśnionych czterech kątów, nie mamy jednak z czego się cieszyć.

- Gospodarka działa na zasadzie naczyń połączonych - tłumaczy Marian Kowalewski z Rady Ełckich Handlowców. - Budownictwo nakręca koniunkturę, jego zła sytuacja grozi tym, że upadną firmy innych branż. Wtedy ludzie tracą pracę, nie mają pieniędzy na zakup produktów i koło się zamyka.

Środowa informacja o tym, że dolar kosztuje już 3 złote, to zła wiadomość dla osób, które mają zgromadzone oszczędności w złotówkach.

- Udało nam się wraz z mężem wyjść z kredytów, ale nie wiem, czy jest teraz sens oszczędzać - mówi ełczanka Ania Mościcka. - Czasy są bardzo niepewne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Goodmen
Dolar 3 zł - zła wiaomość dla jednych, dobra dla inych
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie