Kto nie płaci czynszu, tego wywiozą na wieś

(zmo)
Komfortu w Dziękoniach nie ma, ale dla rodzin eksmitowanych za długi, dobry jest każdy dach nad głową.
Komfortu w Dziękoniach nie ma, ale dla rodzin eksmitowanych za długi, dobry jest każdy dach nad głową. K. Radzajewski
Mońki. To była pierwsza od ośmiu lat eksmisja lokatora Spółdzielni Mieszkaniowej za długi czynszowe. Ponieważ biednej, 8-osobowej rodziny nie można było wyrzucić na bruk, a mieszkań socjalnych w Mońkach jest niewiele, trafiła ona do bloku socjalnego w podmonieckich Dziękoniach.

Małżeństwo z szóstką dzieci nie potrafiło uporać się z rosnącymi zaległościami czynszowymi. Ich dług osiągnął kwotę 70 tys. zł.

- To porządna rodzina. Właścicielka mieszkania już sama prosiła, by znaleźć dla nich lokal zastępczy. Mąż tej biednej kobiety wyjechał zaś kilka lat temu do Anglii i nie odzywa się do dziś - powiedział Roman Klepadło, prezes spółdzielni.

Pierwsi, ale nie ostatni
We wtorek pracownicy spółdzielni pomogli przy przeprowadzce eksmitowanej rodziny do Dziękoni. Tam samorząd Moniek zaadaptował na mieszkania socjalne budynek po zlikwidowanej podstawówce. Jest tam siedem mieszkań, z wspólnym WC na parterze i piętrze. Lokatorzy muszą sami palić w piecach. Już w sobotę pierwsi eksmitowani będą mieli towarzystwo - drugą niezaradną rodzinę.

W kolejce na eksmisję czeka również mężczyzna z żoną i trojgiem dzieci. Nie płacił on czynszu i bezprawnie zajmował mieszkanie na osiedlu "Maliny".
- To człowiek, który ma za nic normalne stosunki międzyludzkie. Doszło nawet do tego, że jego ojciec - poprzedni właściciel lokalu zrzekł się praw do mieszkania na rzecz spółdzielni, byle tylko pozbyć się ciężaru, jakim był jego syn - powiedział Klepadło.

Bat na dłużników
W Spółdzielni Mieszkaniowej w Mońkach jest obecnie 51 dłużników, którzy zalegają z czynszami za trzy i więcej miesięcy. Ich łączny dług osiągnął kwotę 360 tys. zł.

- Za takie pieniądze można docieplić blok - podliczył prezes.

Rok temu dłużników było 70. Padł jednak na nich blady strach, kiedy pojawiły się pierwsze informacje o przewidywanych eksmisjach. Zadłużenie spadło wówczas o 60 tys. zł. Zarząd spółdzielni przewiduje, że po wywózce dłużników na wieś, do kasy spółdzielni ustawi się długa kolejka.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja
Panie klepadło tak trzymaj ja nie mam chęci płacić za ko gość
myślę ze takich dłużników co to nie płacą jest wiecej
O
OBCU
Super Klepiesz.KLEPADŁO!!!!
m
mONIEK
Klepadło już dawno mówiłem do domu z Lepperem!!!!
Dodaj ogłoszenie