Kubuś miał swojego delfina

Urszula Ludwiczak
Kubuś każdego dnia pobytu w USA spędzał z delfinem Fiji godzinę. W zajęciach w wodzie pomagał mu terapeuta Jack.
Kubuś każdego dnia pobytu w USA spędzał z delfinem Fiji godzinę. W zajęciach w wodzie pomagał mu terapeuta Jack. Archiwum
Udostępnij:
Białystok, USA. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w wyjeździe do USA na delfinoterapię z Kubusiem - mówią Wanda i Michał Różańscy z Białegostoku, rodzice chorego chłopczyka. Dzięki pomocy wielu ludzi dobrej woli udało się uzbierać potrzebną sumę na wyjazd. Efekty trzytygodniowej terapii już widać u Kubusia.

Kubuś

Kubuś

Kubuś ma siedem lat, a według specjalistów, jest obecnie na etapie 2,5-letniego dziecka. Praktycznie nie mówi. Miał 4 lata, gdy powiedział pierwsze słowo - "tata". Jest nadpobudliwy, ciągle w ruchu. Często choruje, Potrzebuje stałej rehabilitacji i usprawniania. Wszystko to zapewniają mu rodzice i specjaliści.

Rodzina wróciła z Florydy kilka dni temu. Wszyscy niezmiernie szczęśliwi, bo okazało się, że delfiny miały zbawienny wpływ na chłopca. Miał w ośrodku "swojego" delfina - Fiji. Bardzo się z nim zaprzyjaźnił, uwielbiał wspólne zajęcia. Polubił też koleżankę Fijiego - Bellę.

- Synek w wyniku tych nowych bodźców i doznań zaczął próbować nowych smaków, malować, bawić się - opowiadają rodzice. - Dla nas to olbrzymi postęp. Zrobimy wszystko, aby Kuba dalej się rozwijał i nie zaprzepaścił tych nowych umiejętności.
Siedmioletni Kubuś zapadł na bardzo rzadką chorobę genetyczną - delecję 1p36. Cierpi na nią kilkanaście osób na świecie. Choroby nie można wyleczyć, ale są metody, które mogą pomóc w codziennym życiu chłopca. Państwo Różańscy próbują wszystkiego. Gdy mama chłopczyka kilka miesięcy temu obejrzała program o dobrodziejstwie delfinoterapii, wiedziała, że Kuba musi przejść i taką terapię.

- Chcemy, aby nasz synek rozwijał się jak najlepiej, a delfinoterapia ma doskonały wpływ na rozwój mowy, działa też uspokajająco na dzieci z nadpobudliwością psychoruchową - opowiada mama Kubusia. - Znamy przypadki dzieci, którym delfinoterapia bardzo pomogła, dlatego my też postanowiliśmy spróbować.

Rodzice znaleźli ośrodek, który mógł przyjąć Kubę i zarezerwować termin na turnus delfinoterapii w Island Dolphin Care na Florydzie na lipiec tego roku. Problemem były tylko pieniądze - koszt pobytu i terapii wynosił ok. 50 tys. zł. Ale szybko okazało się, że wielu osobom, w tym naszym Czytelnikom, los chorego chłopca nie jest obojętny. Na konto Kubusia zaczęły przychodzić wpłaty.

- Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli, na pewno bez tych wpłat nie udałoby nam się wyjechać - mówią rodzice chłopca. - Efekty są na tyle dobre, że postaramy się pojechać na Florydę ponownie za rok. Mamy nadzieję, że to też nam się uda.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie