Kulesze Kościelne. Wójt przeszukał śmieci na nielegalnym wysypisku i odnalazł sprawcę. Szybko się z nim rozprawił (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Wójt Grodzki liczy na to, że jego akcja będzie przestrogą dla innych
Wójt Grodzki liczy na to, że jego akcja będzie przestrogą dla innych Stefan Grodzki
Wójt Kulesz Kościelnych postanowił rozprawić się z mieszkańcem, który wywiózł śmieci do lasu. Z pomocą myśliwych przeszukał nielegalne wysypisko. W stercie gratów panowie znaleźli wyciąg bankowy i faktury z adresem. Przekonali sprawcę do zrobienia porządku.

W piątek (30 lipca) do wójta Stefana Grodzkiego zgłosili się członkowie miejscowego Koła Łowieckiego "Lis". Myśliwi zauważyli nielegalne wysypisko śmieci w lesie, w pobliżu miejscowości Faszcze. Włodarz gminy postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

- W sobotę spotkałem się z chłopakami z koła łowieckiego. Przeszukaliśmy nielegalne wysypisko. Wystarczyło kilka minut, by dowiedzieć się kto wywiózł śmieci do lasu. Były tam między innymi faktury z adresem sprawcy - mówi Stefan Grodzki, wójt gminy Kulesze Kościelne. - Żadne śmieci nie są anonimowe. Można w nich znaleźć dokumenty, ale też specyficzne przedmioty, które wskażą właściciela odpadów - dodaje wójt.

Po interwencji wójta i myśliwych sprawca przyznał się do winy i przeprosił. Dwie godziny wystarczyły mu na uprzątnięcie wysypiska. Zagrabił nawet plac wokół. Obiecał, że nigdy więcej nie wywiezie śmieci do lasu. Co ciekawe, osoba ta regularnie opłaca w gminie wywóz śmieci.

- Byłem zaskoczony, bo sprawca nie unika odpowiedzialności i płaci za wywóz śmieci. Tworząc wysypisko wcale nie zaoszczędził. Mógł spakować odpady w worki i oddać firmie, która regularnie odbiera śmieci sprzed posesji. Owszem, ludzie mają uwagi do jej pracy, ale wynika to z braku chęci do zmiany nawyków i dostosowania się do zaleceń. Chodzi np. o segregację śmieci - tłumaczy wójt. Dodaje, że mieszkańcy gminy płacą za wywóz śmieci 16 zł od osoby miesięcznie. To jedna z najniższych stawek w powiecie wysokomazowieckim.

Zobacz też:Wójt gminy Kulesze Kościelne wezwany na komisariat. Wspierał protesty rolników

Grodzki liczy na to, że jego akcja będzie przestrogą dla innych osób. I ostrzega, że następnym razem ujawni dane osoby, która wywozi śmieci do lasu i stwarza tym samym zagrożenie dla środowiska.

Niestety w polskich lasach od lat można znaleźć dzikie wysypiska śmieci. Z aktualnych danych ministerstwa wynika, że Lasy Państwowe wydają około 20 mln zł rocznie na sprzątanie nielegalnych składowisk odpadów. Z leśnych ostępów wywożonych jest ok. 115 tys. m3 odpadów. To, jak wielokrotnie podkreślali leśnicy, ponad 1000 wagonów kolejowych wypełnionych po brzegi śmieciami.

Jeśli sprawca zaśmiecania zostaje wykryty, może otrzymać karę finansową. Dziś to mandat w wysokości 500 zł. Wkrótce może się to jednak zmienić. Ministerstwo Środowiska zapowiedziało zaostrzenie kar za wyrzucanie śmieci do lasu. Grzywny miałyby zostać podniesione do 5 tys. zł, do tego sprawcy musieliby odbyć prace społeczne i zapłacić dodatkowo nawiązkę w wysokości kosztów likwidacji wysypiska.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie