Kursanci szturmują szkoły jazdy. Chcą zdążyć przed zmianami

Paweł Chojnowski [email protected]
Łomżyńscy egzaminatorzy mają pracowitą końcówkę roku – chętnych do zdawania na prawo jazdy jest o połowę więcej. Wszystko przez zmieniające się w lutym zasady egzaminu teoretycznego.
Łomżyńscy egzaminatorzy mają pracowitą końcówkę roku – chętnych do zdawania na prawo jazdy jest o połowę więcej. Wszystko przez zmieniające się w lutym zasady egzaminu teoretycznego.
Udostępnij:
O połowę więcej kursantów w szkołach nauki jazdy i kolejki w WORD - tak zareagowali przyszli kierowcy na planowane zmiany w egzaminach.

Słaby rok

Słaby rok

Mimo że koniec roku przyniósł wzrost liczby zdających na prawo jazdy, to cały 2011 r. był pod tym względem słaby (przyczyną jest niż demograficzny). Od początku stycznia do 8 grudnia br. w łomżyńskim WORD do egzaminów teoretycznych przystępowano 20.276 razy, zaś do praktycznych - 34.177 razy. Dla porównania, w 2009 r. odbyło się 68 tys. egzaminów.

Trudniej będzie zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy, bo pytania nie będą już jawne, a ich pula zwiększy się kilkukrotnie. Na odpowiedź będzie mniej czasu, a do rozwiązanego zagadnienia nie będzie można powrócić.

Już nie wykujesz teorii
- Od 11 lutego zmiany będą olbrzymie - zapowiada Mirosław Oliferuk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łomży. - Na początku pula pytań na egzaminie teoretycznym wyniesie 640. Później zwiększy się do 1840, a docelowo do 3 tysięcy.

Z pewnością nie da się "starym" sposobem wykuć zagadnień na pamięć. Obecnie pytania są znane, kursanci dostają je na płytach CD i muszą tylko zapamiętać odpowiedzi. Wkrótce się to zmieni.

- Nowe pytania nie będą jawne. Klauzula poufności jest bardzo wysoka - zdradza Oliferuk. - Nawet jeśli ktoś coś zapamięta, to i tak do jednego filmu sytuacyjnego może być kilkanaście różnych pytań.

Przyszli kierowcy będą więc musieli zdać się na swą wiedzę i reagować szybko - zupełnie jak w warunkach na drodze, gdzie decyzję trzeba podjąć błyskawicznie.

Zdążyć przed zmianami
Łomżyński WORD odnotował wzrost liczby osób zapisujących się na egzamin o 50 proc. Samych egzaminów przeprowadzanych jest obecnie o 30 proc. więcej - dziennie średnio 250 - 300. Mimo zwiększonego zainteresowania, na egzamin czeka się maksymalnie do 10 dni.

- Mamy ten komfort, że nie dokonywaliśmy redukcji etatów egzaminatorów. Dzięki temu nie ma teraz kolejek - tłumaczy Oliferuk.

Zenobiusz Ferenc, właściciel szkoły nauki jazdy ma 50 proc. więcej kursantów. Uważa, że nowe zasady zdawania zmuszą kandydatów na kierowców do porządnej nauki.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik
Tak jakby te zmiany były kluczowe i konieczne. Jakoś 20 lat temu, przy robieniu prawa jazdy nie było takich utrudnień a ludzie mimo wszystko potrafili jezdzic. Jakiemu celowi ma to służyć ? Wyciągnięciu pieniędzy od ludzi ? Każdy kto ma prawo jazdy, wie, ze kierowcą się staje po przejechaniu kilkuset, a moze i kilku tysiecy kilometrów. W ciągu 30h praktyki na kursie (kiedys i mniej), mozna jedynie nauczyc sie w miare plynnego poruszania. W zadnym wypadku nie zdobedzie sie takiego doswiadczenia, jakiego wyraznie egzaminatorzy oczekuja. Jak chca poprawic bezpieczenstwo, niech lepiej zajma sie drogami.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie