Kurz, huk i brud. Jak tak żyć?!

Anna Mierzyńska [email protected]
Balkon mieszkanie Beaty Polińskiej i jej rodziny wychodzi prosto na przesypywalnię piasku: - Dom nam się trzęsie od tych tirów - skarży się pani Polińska, mieszkanka ul. Młynowej.
Balkon mieszkanie Beaty Polińskiej i jej rodziny wychodzi prosto na przesypywalnię piasku: - Dom nam się trzęsie od tych tirów - skarży się pani Polińska, mieszkanka ul. Młynowej. Fot. B. Maleszewska
Białystok. Dom się trzęsie, dzieci nie mogą spać, a kurz taki, że okna otworzyć się nie da - narzekają mieszkańcy kamienic przy Młynowej. A wszystko przez... piach.

Daleko do końca

Daleko do końca

Niestety miasto nie planuje zmiany miejsca składowania ziemi. Mieszkańcy ul. Młynowej będą więc musieli uzbroić się w cierpliwość - prace potrwają aż do końca listopada. Wcześniej powinny się jednak zakończyć wykopy, potem ciężarówki będą już tylko zabierać piach z Młynowej.

Plac naprzeciwko kamienic przy ul. Młynowej 30 i 32, przez lata stał pusty. Kilka miesięcy temu jednak firmy remontujące ulice w centrum miasta zaczęły go wykorzystywać do własnych potrzeb.

- Zwożą tu piasek z wykopów i żwir. Całymi dniami jeżdżą wywrotki i wielkie tiry, pracują koparki i spychacze - opowiada Edyta Osiecka. - Najgorzej jest w nocy i wcześnie rano. Bo tiry potrafią przyjeżdżać o 23 wieczorem i o 5 rano. A ja mam dwójkę dzieci, które spać z tego powodu nie mogą!

- Przeszkadzają te ciężarówki, naprawdę - potwierdza relację swojej sąsiadki kilkunastoletni Karol Poliński.- Co noc się budzę.

- A tuman kurzu jest przy tym taki, że okna się nie da otworzyć, bo wszystko do mieszkania leci - dodaje jego mama, Beata Polińska. - Pomóżcie nam, bo z tym nie da się żyć!

Ustaliliśmy, że zgodę na wywóz piasku w to miejsce dał Departament Inwestycji Urzędu Miejskiego.

- W tej chwili piasek wywożą tam Wodociągi Białostockie, które kopią rowy pod kanalizację przy ul. Białej i Zamenhofa - potwierdza Bożena Zawadzka, zastępca dyrektora Departamentu Inwestycji. - Ale żeby jeździli w nocy i wcześnie rano? To niemożliwe! Tylko raz na ul. Zamenhofa próbowaliśmy prowadzić prace w nocy i próba zakończyła się... interwencją policji. Więc robotnicy pracują tylko w dzień. Chyba że ktoś korzysta z okazji i zwozi w to miejsce piach, jeszcze zanim nasz wykonawca rozpocznie pracę.

Bożena Zawadzka obiecała jednak, że zwróci uwagę Wodociągom Białostockim, by nikt nie wywoził piasku w godzinach ciszy nocnej. Powinno więc być lepiej.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 12.08.2008 o 20:12, gość napisał:

Zapraszam na ul. Lipową. Ściany pękają.


I na Sienkiewicza, Piłsudskiego, Towarową, Poleską, itd.....
w
wojtex
jak ci sciany pekaja to przeprowadź sie na wieś tam cisza i spokój wszystkim wszystko przeszkadza niedługo to juz nic budowac nie bedzie mozna bo wszystkim przeszkadza
g
gość
Zapraszam na ul. Lipową. Ściany pękają.
Dodaj ogłoszenie