Kuźnica. Problem Czytelnika z kartą parkingową dla chorej żony

Mieczysław Jurkowski
Kilka dni temu przyjechał do Starostwa Powiatowego w Sokółce, aby odebrać kartę parkingową przysługującą jego chorej żonie.
Kilka dni temu przyjechał do Starostwa Powiatowego w Sokółce, aby odebrać kartę parkingową przysługującą jego chorej żonie. Archiwum
Moja żona nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, każdy wyjazd to dla niej i dla mnie ogromny problem - irytuje się nasz Czytelnik.

To jest jakiś absurd! Moja żona posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym wystawione przez Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania. A teraz ten sam Zespół domaga się, abym przywiózł żonę „do okazania” przy odbiorze karty parkingowej dla niej, jako osoby niepełnosprawnej. Tak, jakby nie wiedzieli dla kogo ten dokument wystawili - denerwuje się Andrzej Bakun ze Starowlan w gm. Kuźnica.

Kilka dni temu przyjechał do Starostwa Powiatowego w Sokółce, aby odebrać kartę parkingową przysługującą jego chorej żonie. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że bez jej obecności urzędnicy nie wydadzą mu karty, pomimo, że miał pisemne upoważnienie od żony.

Zobacz też Białystok. Będzie pomnik Lecha Kaczyńskiego. Jak wyglądają pomniki w innych miastach? [GALERIA]

- Moja żona nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, każdy wyjazd to dla niej i dla mnie ogromny problem. A urzędnicy uważają, że mogę przywieźć ją na każde ich zawołanie? Przecież to bezduszność - irytuje się nasz Czytelnik.

O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy Janinę Konował, szefową Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania w Sokółce.

- W przeszłości zdarzały się liczne nadużycia. Musieliśmy zweryfikować wszystkie wystawione wcześniej karty parkingowe. I od tamtej pory, zgodnie z obowiązującymi przepisami obecność osoby niepełnosprawnej na którą wystawiona jest karta parkingowa jest niezbędna - tłumaczy Janina Konował.

Polecamy też Czy wiesz, kto rządzi Twoim regionem? [QUIZ]

Jednocześnie dodaje, że jej pracownicy idą na rękę osobom niepełnosprawnym. Po to, żeby nie musiały czekać zbyt długo na wydanie karty, formalności z tym związane są załatwiane w ciągu 10 minut.

- W przypadku tej konkretnej osoby, formalność związana z wystawieniem karty parkingowej można załatwić np. przy okazji wyjazdu na rehabilitację. Można wyjechać kilka minut wcześniej - podpowiada szefowa Zespołu.

Andrzej Bakun nie ukrywa, że takie rozwiązanie go nie satysfakcjonuje. Obawia się, że akurat w czasie wyjazdu z żoną na rehabilitację, może kogoś w urzędzie nie zastać, bądź czas oczekiwania na wystawienie karty niespodziewanie się wydłuży. Wolałby odebrać ją sam.

"U Pana Boga w ogródku" (2007), reż. Jacek Bromski

Jak kręcono trylogię "U Pana Boga..."? Unikatowe zdjęcia z p...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kulawy Franek

Czy ta Pani orzekana była zaocznie, czy stawiła się na komisji? Jeśli była na komisji to nie powinno być problemu z odbiorem karty przez męża gdyż mogła w obecności urzędników upoważnić męża do odbioru karty. Jeśli nie była na komisji a wyjeżdża na rehabilitację to można telefonicznie z urzędnikami co do minuty ustalić termin odbioru, nawet z samochodu nie musi wysiadać, urzędnik podejdzie. Sam tak odbierałem kartę ale jeśli chce się zrobić z igły widły i szukać źdźbła w oku brata a w swoim belki nie widzieć to typowe zachowanie dla roszczeniowców wszelkiej maści.

s
spraw

ci urzednicy maja racje powinni sprawdzic karty w Białymstoku parkującym przy bloku ul. Pulaskiego 99 i 101 oni nie chodzą a wręcz biegaja z psem i posiadaja karty parkingowe . Powinien kompetentny pracownik to sprawdzic i odebrac uprawnienia po co blokowac parkingi

a
aspirant barowy

Zrozumieć na trzeźwo urzędasa - mission Impossible.

Karta parkingowa to malutki, prawie nieistotny dodatek do orzeczenia o niepełnosprawności.

 

Jeżeli są nadużycia to są one wynikiem działania dwóch stron, ubiegającego się o orzeczenie i KOMISJI orzekającej o niepełnosprawności.

 

Co pani urzędniczka powie o tych "niepełnosprawnych" za gotówkę i rodzinnie-towarzysko, którzy nie ubiegają się o kartę parkingową?

Na trzeźwo nie da się ich zrozumieć a pić od rana nie mam zamiaru.

Dodaj ogłoszenie