Lądowanie boeinga: Wylądowali, bo mieli relikwie Jana Pawła II?

łkr
Lądowanie boeinga
Lądowanie boeinga
Udostępnij:
Takie pytanie zadaje portal dziennik.pl

Lądowanie boeinga

Na pokładzie samolotu wśród pasażerów znajdował się ojciec Piotr Chyła, który przewoził relikwie Ojca Świętego.

Zakonnik w telewizji Trwam powiedział, że na pokładzie nie było paniki. Nie chciał jednak opowiadać o swoich przeżyciach.

W ostatniej chwili przed lądowaniem kapłan dwukrotnie rozgrzeszył wszystkich znajdujących się na pokładzie pasażerów. Zakonnik modlił się również za wstawiennictwem Ojca Świętego, którego relikwie miał przy sobie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 78

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
nie ma to jak talent kacapa. U nich wsio gniotsia ale nie łamiotsia.... hahahahahahaha

Pięknie rżysz. Jak rasowa kobyła nieprzymierzając. Może jak samica osła ,no bo któż to wie kim pani jest?
G
Gość
Może właśnie z powodu relikwii podwozie się nie wysunęło? Wiele na to wskazuje. W samolotach bez relikwii wysuwa się bez problemów.
G
Gość
Lądować zakazano, wszedłem do kokpita
spojrzałem na przyrządy ... trzeba Jarka spytać,
jak przekonać pilota w mglistej atmosferze,
by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,

z której Moskal przez radio próbuje dyktować
Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować.
Przez mgłę dostrzeże prawdę Jarek wielkiej cnoty,
co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty

i z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska,
już widzę jak się cieszy ryża morda świńska,

lecz ja się nie ulęknę, broniąc racji stanu.
Już raz mnie skierowali do Azerbejdżanu,
więc wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
jak Tusk, gdy wkroczyłem na salę w Brukseli,

a w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku.
Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.
gdy będą mówić - Lechu Kamikadze.
Najlepiej jeśli jeszcze Jarka się poradzę.

- Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko,
ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko.
- Ależ to oczywista przecież oczywistość,
że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość.

Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
bo przecież to samolot na bazie bombowca,
nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali.
Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali.

By Ci dodać otuchy - odmówię paciorka
i masz błogosławieństwo Ojca Dyrektorka.
Będziemy postępować tak jak było w planie.
Wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie,

a Błasik niech pilotów dobrze przypilnuje.
Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.

...
Lecz niestety nie było więcej telefonu,
dziś Jarosław powinien mocno spuścić z tonu,
bo zmora dręczyć będzie go przez długie lata,
że z zadufania i pychy jest ZABÓJCĄ BRATA.

Ale super wierszyk, przy okazji sama prawda.
G
Gość
A ja wierzę w pomoc Boską. Doświadczyłam tego gdy umierało mi dziecko i zaden lekarz nie dawał ani 1% nadziei na jego życie. POMÓGŁ MI BÓG I WIDZIELI TO ŚWIADKOWIE, LEKARZE, PIELEGNIARKI.

czy było to w dniu rocznicy święceń Wojtyły?
G
Gość
bujesz konia mlaszczysz hełm gdy używasz przymiotnika czerwony?

no cos ty przecież to Bredzia, a ta ma zaspawaną
G
Gość
O jak łatwo czerwoną gnidę "złapać". Ty tuman tumanowicz jełopow, jesteś tylko tuman.

bujesz konia mlaszczysz hełm gdy używasz przymiotnika czerwony?
G
Gość
gnidy to se wyciśnij na głowie dziadu z babą koniom lżej allehvja id o przodu

O jak łatwo czerwoną gnidę "złapać". Ty tuman tumanowicz jełopow, jesteś tylko tuman.
G
Gość
gnidy to se wyciśnij na głowie dziadu z babą koniom lżej allehvja id o przodu

a to nasz margines, nasz świr. A jak tam w domu wszyscy przy życiu? czy już zatłuk kogoś? A z czyjego świrze kompa korzystasz, bo napewno to nie twók własny.
G
Gość
A ja wierzę w pomoc Boską. Doświadczyłam tego gdy umierało mi dziecko i zaden lekarz nie dawał ani 1% nadziei na jego życie. POMÓGŁ MI BÓG I WIDZIELI TO ŚWIADKOWIE, LEKARZE, PIELEGNIARKI.
G
Gość
U was czerwone gnidy sa też modły o kasiorę. To was boh, co? A o szczęściu coś gnido słyszał?

gnidy to se wyciśnij na głowie dziadu z babą koniom lżej allehvja id o przodu
G
Gość
nie ma to jak talent kacapa. U nich wsio gniotsia ale nie łamiotsia.... hahahahahahaha

nie ma to jak prawdziwy polaczek cebulaczek hvjem wymacihwaczek tutejszy kiwaczek talerzy zmywaczek
G
Gość
Zrozumienie lądowania ( spadania ) samolotu z prędkością 10 m/s ( Smoleński ) a 0,5 m/s ( Okęcie ) i siły uderzenia a właściwie jej wartości i wpływy na przedmiot poruszający się z takimi prędkościami wymaga znajomości fizyki z klasy 8 dawnej podstawówki a nie modłów

U was czerwone gnidy sa też modły o kasiorę. To was boh, co? A o szczęściu coś gnido słyszał?
G
Gość
Lądować zakazano, wszedłem do kokpita
spojrzałem na przyrządy ... trzeba Jarka spytać,
jak przekonać pilota w mglistej atmosferze,
by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,

z której Moskal przez radio próbuje dyktować
Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować.
Przez mgłę dostrzeże prawdę Jarek wielkiej cnoty,
co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty

i z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska,
już widzę jak się cieszy ryża morda świńska,

lecz ja się nie ulęknę, broniąc racji stanu.
Już raz mnie skierowali do Azerbejdżanu,
więc wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
jak Tusk, gdy wkroczyłem na salę w Brukseli,

a w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku.
Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.
gdy będą mówić - Lechu Kamikadze.
Najlepiej jeśli jeszcze Jarka się poradzę.

- Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko,
ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko.
- Ależ to oczywista przecież oczywistość,
że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość.

Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
bo przecież to samolot na bazie bombowca,
nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali.
Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali.

By Ci dodać otuchy - odmówię paciorka
i masz błogosławieństwo Ojca Dyrektorka.
Będziemy postępować tak jak było w planie.
Wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie,

a Błasik niech pilotów dobrze przypilnuje.
Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.

...
Lecz niestety nie było więcej telefonu,
dziś Jarosław powinien mocno spuścić z tonu,
bo zmora dręczyć będzie go przez długie lata,
że z zadufania i pychy jest ZABÓJCĄ BRATA.

nie ma to jak talent kacapa. U nich wsio gniotsia ale nie łamiotsia.... hahahahahahaha
G
Gość
Zrozumienie lądowania ( spadania ) samolotu z prędkością 10 m/s ( Smoleński ) a 0,5 m/s ( Okęcie ) i siły uderzenia a właściwie jej wartości i wpływy na przedmiot poruszający się z takimi prędkościami wymaga znajomości fizyki z klasy 8 dawnej podstawówki a nie modłów
G
Gość
W 2015 ROKU W YNIKU ROZPADU STREFY EURO ŁOTWA,LITWA, ESTONIA DALEJ MOŁDAWIA I BIAŁORUŚ ZNAJDĄ SIĘ POD ROSYJSKA OKKUPACJĄ - PISZE BRYTYJSKA GAZETA "DAILY MAIL". PRZY MILCZĄCEJ APROBACIE SIŁ NATO ROSJANIE WKROCZĄ DO ESTONII I... DO POLSZY". E TAM POLSZA JEST JUŻ ICHNA, WIĘC TYLKO WKROCZĄ. TROCHĘ POLSKICH 17-45 LEMINGÓW WEZMĄ DO SWOJEJ ARMII I ZAPANUJE BŁOGI SPOKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO.

Lądować zakazano, wszedłem do kokpita
spojrzałem na przyrządy ... trzeba Jarka spytać,
jak przekonać pilota w mglistej atmosferze,
by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,

z której Moskal przez radio próbuje dyktować
Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować.
Przez mgłę dostrzeże prawdę Jarek wielkiej cnoty,
co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty

i z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska,
już widzę jak się cieszy ryża morda świńska,

lecz ja się nie ulęknę, broniąc racji stanu.
Już raz mnie skierowali do Azerbejdżanu,
więc wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
jak Tusk, gdy wkroczyłem na salę w Brukseli,

a w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku.
Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.
gdy będą mówić - Lechu Kamikadze.
Najlepiej jeśli jeszcze Jarka się poradzę.

- Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko,
ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko.
- Ależ to oczywista przecież oczywistość,
że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość.

Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
bo przecież to samolot na bazie bombowca,
nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali.
Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali.

By Ci dodać otuchy - odmówię paciorka
i masz błogosławieństwo Ojca Dyrektorka.
Będziemy postępować tak jak było w planie.
Wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie,

a Błasik niech pilotów dobrze przypilnuje.
Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.

...
Lecz niestety nie było więcej telefonu,
dziś Jarosław powinien mocno spuścić z tonu,
bo zmora dręczyć będzie go przez długie lata,
że z zadufania i pychy jest ZABÓJCĄ BRATA.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie