Łatwiej o domek niż własne M-2

Anna Perkowska
Używane mieszkania są tak drogie, że nikt ich nie chce kupować
Używane mieszkania są tak drogie, że nikt ich nie chce kupować
Białystok. No i się skończyło. Kto chciał zrobić kokosy na sprzedaży swego starego mieszkania, teraz nie ma na to szans. Coraz mniej osób chce kupować mieszkania w blokach. Ich ceny bowiem nie maleją. W porównaniu z poprzednim rokiem, zainteresowanie - szczególnie dużymi mieszkaniami cztero- czy pięciopokojowymi - zmalało w niektórych biurach nawet o 40 proc.

- Za mieszkanie dwupokojowe trzeba zapłacić około 200 tys. zł. U nas liczba osób zainteresowanych kupnem mieszkania zmalała. Natomiast cena lokali zmniejszyła się minimalnie. Natomiast coraz więcej osób pyta o działki, domy jednorodzinne czy szeregówki - powiedziała Sylwia Michałowska-Dmitruk z Biura Nieruchomości "Polanowscy".

Właściciele biur nieruchomości twierdzą, że taki stan spowodowany jest dużą podażą mieszkań.

- Developerzy zaczęli budować w Białymstoku więcej mieszkań. A jeżeli na rynku pierwotnym jest większy wybór, to cierpi na tym rynek wtórny. Poza tym zainteresowanie mieszkaniami zmalało, bo dużo osób kupiło sobie nawet po kilka lokali, żeby ulokować pieniądze - stwierdziła Irena Buczkowska z biura Forum Nieruchomości.

Fakt, że popyt na mieszkania zmalał, nie spowodował poważniejszego spadku ich cen. W stosunku do ub.r. są one niższe o maksymalnie 5 proc.

Najtańsze są mieszkania w płycie. Tyle że nie ma wielu chętnych na ich kupno. Mieszkania na osiedlach Dziesięciny czy Słoneczny Stok, gdzie w latach 80-tych powstawały bloki z płyty, nie ma kupców. Lepiej jest w centrum miasta, ale tam lokale są najdroższe.

- W najlepszych lokalizacjach, na przykład w rejonie ulicy Malmeda i Białówny na parterze z przeznaczeniem na działalność handlową cena metra kwadratowego mieszkania sięga nawet 9,5 tys. zł - mówi Sylwia Michałowska-Dmitruk.
W tej sytuacji coraz większym zainteresowaniem cieszą się domy. I chociaż widać lekki zastój na rynku nieruchomościami, to coraz więcej jest chętnych na kupno działki za miastem pod budowę domu czy też szeregówki w Białymstoku. A takich ofert nie brakuje.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gupik

moze nieco dalej, np. Zabludow, samochodem 15 minut jazdy, co wy na to ???

m
moni

"Łatwiej o domek niż własne M-2" - a gdzie to w Białymstoku można kupić np. uzbrojoną działkę przy przygotowanej przez miasto ulicy. Może redakcja nam wskaże. Dawniej to się miasto rozwijało. Budowano nowe utwardzane ulice z możliwością budowy przy nich nowych domów. Paradoks, komuna dawno minęła, a w Białymstoku właśnie teraz jak nigdy wcześniej zmuszani jesteśmy do mieszkania w blokowiskach. Gdzie te dawne czasy, gdzie..

v
vito

Sranie w banie! Ceny nieruchomości na tyle spadły, że jest już w czym wybierać. Uważam, że w chwili obecenj najlepszym rozwiązaniem są apartamenty lub coś w tym stylu, hucznie nazwane luksusowymi spore mieszkania w centrum. W okolicah bojar budynki z takimi lokalami budują się jeden na drugim. Ok 120metrowe mieszkanie, 40m taras, garaż i basen w budynku to jest bardzo wygodne rozwiązanie. Nieczęsto trafia się fajna chata blisko centrum... a większość mieszkań to zastały PRL z pluskwami w tapczanach.

G
Gienia

No i ludzie mają rację. Lepiej w domku swoim niż w spółdzielczym, a nie żeby taki głupi prezio zaglądał w garki
spółdzielcom. RZadził się jak szara gęś i myślał, że to jego chadziajstwo jak to głosił na zebraniach. Przypomnijy,
że Hitler też chciał kulę ziemską połknąć ale mu się nie udało.

w
wojtek

kiepskie "naganianie" leszczy.chyba ,że kupią wyborcy ćpuna tassacka w drodze z Belgii i Irlandii .potem wynajem i marzenia jak u Joziaka z Bagien .lecz będzie tanieć i niszczeć pustostan nie sprzedany - daremne zaklinanie -deszcz i tak pada.

A
Ali

Znowu coś się im popie...

d
diaqlo

tak czytam ten artykulik i zastanawiam sie co ma piernik do wiatraka (czyt. obrazek ze stężeniem pyłków w mieście z podażą mieszkań) hehe

Dodaj ogłoszenie