Lech Wałęsa w IPN: Mój syn nie wytrzymał i skrócił sobie życie przez Cenckiewiczów i innych [VIDEO]

Jakub Oworuszko AIPZaktualizowano 
Lecha Wałęsa
Lecha Wałęsa Lucyna Nenow / Polska Press
- Mam tego serdecznie dość. Mój syn też nie wytrzymał psychicznie i przez tych Cenckiewiczów i innych skrócił sobie życie – powiedział w piątek w IPN w Warszawie były prezydent Lech Wałęsa. Podczas krótkiego spotkania po raz kolejny zaprzeczył, jakoby w przeszłości współpracował z SB.

Lech Wałęsa pojawił się w Centrum Edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej im. Janusza Kurtyki „Przystanek Historia” po godz. 12. Podczas krótkiej debaty głos zabierali m.in. były wiceminister spraw zagranicznych dr Paweł Kowal i historyk prof. Andrzej Paczkowski. Najbardziej wyczekiwane było wystąpienie Lecha Wałęsy, który miał się odnieść do stawianych mu zarzutów o współpracę z SB. Na spotkanie przybyło kilkadziesiąt osób, które zgotowały gorącą atmosferę. Z widowni padały okrzyki "kłamca!", "kończmy to już!" pod adresem byłego prezydenta.

Wałęsa jednak nie dał się zbić z tropu i przemawiał pewny swoich racji. - Proszę historyków, proszę prawników – skończcie wreszcie tę parodię! Ani na sekundę nie byłem po tamtej stronie, ani przez sekundę nie pisałem na nikogo donosu! To nie są w ogóle moje papiery. A jak one powstały? Historycy – nie rozszyfrowaliście jak one powstały? - mówił Wałęsa. - Na początku, wszędzie gdzie się pojawiałem, zakładano podsłuchy. Bezpieka nagrywała rozmowy i przepisywała na kartki i pisano: „Bolek”. A urządzenie, którym mnie nagrywano, też nazywało się „Bolek” - wyjaśniał.

CZYTAJ TAKŻE: Nie żyje Przemysław Wałęsa, syn byłego prezydenta. Śmierć z powodów zdrowotnych

- Nigdy nie pracowałem po tamtej stronie, mało tego, Kiszczak chciał mnie zabić! - zaznaczył Wałęsa i dopytywał: „Kto nas niszczy? Kto niszczy Wałęsę?!”.

Wałęsa zachęcał do zadawania pytania i mówił, że chce, aby każdy wyszedł ze spotkania z przekonaniem "albo w jedną, albo w drugą stronę". - Mam tego serdecznie dość. Mój syn też nie wytrzymał psychicznie przez tych Cenckiewiczów i innych i skrócił sobie życie - powiedział.

- Jeśli ktoś chce dowodów, świadków, na wszystko co powiedziałem, niech napiszę na mój Facebook albo sam przejrzy co tam jest – przekonywał były prezydent.

- Nie mam pretensji nawet do komunistów i bezpieki – to była walka – mam pretensje do moich przyjaciół i kolegów, bo oni na tych pomówieniach robią wszystko by mnie wrobić i zniszczyć! - podsumował były działacz "Solidarności".

Pretekstem do przybycia Wałęsy do IPN miał być wykład historyka Sławomira Cenckiewicza pt.: „Przewodniczący - Noblista - Bolek - Prezydent. Kim jest naprawdę Lech Wałęsa?”. Cenckiewicz zapowiedział niedawno wydanie drugiej części ksiązki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii".

Cenckiewicz zrezygnował jednak z wykładu tłumacząc, że chce uszanować żałobę w rodzinie Wałęsów po śmiercią syna byłego prezydenta, Przemysława. Lech Wałęsa, zgodnie z tym, co zapowiadał od kilku dni, przybył do IPN.

„W związku z niedawną tragedią rodzinną państwa Wałęsów zmuszony jest zrezygnować z wygłoszenia swojego referatu” - napisał w tym tygodniu na Twitterze Cenckiewicz. „Sławomir Cenckiewicz kłamco nie było dla mnie żadnego zaproszenia na Twoją konferencje, jeśli stchórzysz w piątek to ja zrobię konferencję o sprzecznych narracjach” - napisał były prezydent na Facebooku i dodał: „Ja Lech Wałęsa oświadczam, że będę na tej konferencji. Moralisto nie rezygnuj - do spotkania” (pisownia oryginalna – red.)

16 lutego 2016 roku w domu zmarłego gen. Czesława Kiszczaka znaleziono teczkę dokumentującą współpracę Lecha Wałęsy z SB. Trwa weryfikacja grafologiczna dokumentów.

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Wałęsa w IPN: Mój syn nie wytrzymał i skrócił sobie życie przez Cenckiewiczów i innych [VIDEO] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 196

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3