Liczą, że wójt powie: Nie!

Beata Rzatkowska brzatkowska@wspolczesna.pl
– Sprawą zainteresowaliśmy stowarzyszenie prawników działających na rzecz ochrony środowiska – mówi Stanisław Kościuch.
– Sprawą zainteresowaliśmy stowarzyszenie prawników działających na rzecz ochrony środowiska – mówi Stanisław Kościuch.
Mieszkańcy wciąż nie chcą biogazowni.

Samorząd województwa poparł protest mieszkańców Kruszek przeciw budowie biogazowni. Stanowisko to jednak nie jest wiążące.

Tego typu inwestycja nie może powstać w tym miejscu - uważa Waldemar Kwaterski, radny sejmiku województwa. - Nie mamy nic przeciwko odnawialnym źródłom energii, ale takie obiekty budować należy z dala od Suwalskiego Parku Krajobrazowego i jeziora Hańcza.

Protestowali przed urzędem
Mieszkańcy Kruszek, którzy już od prawie roku protestują przeciwko budowie biogazowni poprosili o wsparcie radnych województwa. W poniedziałek przed Urzędem Marszałkowskim urządzili happenig maszerując z transparentami i rozdając ulotki.

Protest ludzi na ostatniej sesji radni poparli większością głosów.

- Mamy nadzieję, że opinia pomoże wójtowi w wydaniu decyzji w tej sprawie - tłumaczy Stanisław Kościuch, prezes stowarzyszenia na rzecz ochrony środowiska "Kruszki".

Jak wcześniej informowaliśmy, dwie poprzednie decyzje zostały uchylone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Suwałkach. Za pierwszym razem wójt zgodził się na inwestycję, ale po zaskarżeniu tego dokumentu przez mieszkańców SKO znalazło w nim błędy i zwróciło do poprawki. Potem wójt wydał negatywną opinię, biorąc pod uwagę protest ludzi. Wtedy zaskarżył ją inwestor. SKO uznało, że wójt nie może wziąć pod od uwagę tylko zdania mieszkańców w tej sprawie i ponownie oddało dokument urzędowi do poprawki.

Wójt gminy Sławomir Renkiewicz tłumaczył, że pod uwagę musi wziąć raport inwestora, a także opinię sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. A te dwie ostatnie instytucje twierdzą, że biogazownia nie stworzy żadnego zagrożenia dla ludzi, ani środowiska.

- Plany inwestora nie wykraczają bowiem poza dozwolone normy - tłumaczy Małgorzata Wnuk, rzecznik białostockiej RDOŚ.

Wójt będzie analizować
Helena Milewska, zastępca prezesa SKO twierdzi, że sam protest mieszkańców, radnych gminy, powiatu, ani nawet województwa nie wystarczy. Wójt wydając decyzję musi wziąć pod uwagę wszystkie argumenty, a dokument konkretnie i jasno uzasadnić.

Władze gminy w tej sprawie nie chcą się jeszcze oficjalnie wypowiadać.

- Musimy jeszcze raz przeanalizować całą dokumentację - tłumaczą. - Trudno nam powiedzieć, jaką decyzję tym razem podejmiemy.

Ma ona zapaść do 15 listopada.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3