Liczby są bezwzględne - jest nas coraz mniej

jsz
Białystok z lotu ptaka
Białystok z lotu ptaka Wojciech Wojtkielewicz
W 2050 r. liczba mieszkańców województwa podlaskiego będzie mniejsza niż obecnie o około 200 tys. To mniej więcej dwie trzecie ludności Białegostoku.

- To poważne wyzwanie dla polityki społecznej i gospodarczej - powiedział Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski.

Sytuacja demograficzna regionu była tematem konferencji w Białymstoku. To kolejne spotkanie w ramach cyklu zainicjowanego przez Rządową Radę Ludnościową, organ doradczy premiera. Celem była próba zaradzenia sytuacji. Liczby są bowiem bezlitosne. W województwie podlaskim od lat systematycznie spada liczba ludności. Jedynym wyjątkiem były lata 2008-2010, kiedy zanotowano większą liczbę urodzeń niż zgonów. Jednak od 2000 r. liczba mieszkańców zmniejszyła się o 21,9 tys. osób. W 2015 r. zanotowano największą od lat liczbę zgonów (12,3 tys.), a przy tym mniejszą niż wcześniej liczbę urodzeń. Np. w gminach Dubicze Cerkiewne czy Drohiczyn współczynnik urodzeń (liczba urodzeń na 1000 osób) był rekordowo niski: wyniósł - odpowiednio - 4,37 oraz 4,78. W 2015 r. najniższy przyrost naturalny był m.in. w powiatach sejneńskim i hajnowskim. Najwyższy zaś w Białymstoku, Suwałkach i Łomży.

- Nie ma w Polsce ważniejszej sprawy niż sytuacja demograficzna - stwierdziła prof. Józefina Hrynkiewicz, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej. - Potrzebnych jest wiele działań, także ze strony samorządów, by ludzie czuli się dobrze w swoich miejscowościach i chcieli tam zakładać rodziny. Na przykład w Ostrowie Wielkopolskim pani prezydent podjęła kompleksową politykę rodzinna, która związana jest z pomocą w znalezieniu pracy i znalezieniu mieszkań, rozwinięto budownictwo mieszkaniowe, a także bardzo szeroko rozwinięto usługi opieki nad dziećmi.

To właśnie stabilna sytuacja zawodowa, mieszkanie oraz dostępność opieki nad dziećmi są czynnikami, które mają największy wpływ na decyzje o powiększeniu rodziny. Samorządy mają tego świadomość.

- Oczywiście chcielibyśmy aby przyrost naturalny był wyższy, choć na tle województwa nie wypadamy najgorzej - powiedziała Agnieszka Muzyk, zastępca prezydenta Łomży. - Rok 2016 był pierwszym rokiem, kiedy liczba urodzeń wzrosła o 200 osób. Moim zdaniem powoli zaczynają być widoczne efekty programu 500+. Czynnikiem niezbędnym do tego, by dzieci się rodziły, jest poczucie bezpieczeństwa. Dlatego uczestniczymy w programie Mieszkanie+, który już cieszy się ogromnym zaintere- sowaniem. Oprócz tego budujemy mieszkania komunalne.

Niedługo przybędzie ich ponad setka. To rozwiązanie dla osób, które nie mają zdolności kredytowej, ale są w stanie bez kłopotu płacić czynsz.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 27.03.2017 o 07:41, tdk napisał:

Korespondencja którą prowadzę z Panem Paszkowskim i innymi pseudo instytucjamiskłania do wniosku że urzędników jednak nam przybywa i "białoruskich zwyczajów"- autorytarnych a prawo wg jak niektórzy komentują: podlaskiego, irytuje ludzi i dlatego nie widzą przyszłości wyjeżdżają uciekają jak od złego sąsiedztwa, to też jest powód, polityczny?

Uciekaja , bo wladza nie rozumie potrzeb mieszkańców.

M
Martuś

zdecydowanie

t
tdk

Korespondencja którą prowadzę z Panem Paszkowskim i innymi pseudo instytucjami

skłania do wniosku że urzędników jednak nam przybywa i "białoruskich zwyczajów"- autorytarnych a prawo wg jak niektórzy komentują: podlaskiego, irytuje ludzi i dlatego nie widzą przyszłości wyjeżdżają uciekają jak od złego sąsiedztwa, to też jest powód, polityczny?

Dodaj ogłoszenie