ŁKS Łomża jeszcze nie zginął

Paweł Lisiecki
Piłkarze ŁKS-u Browar Łomża, mimo obaw, wyjdą w sobotę na mecz z OKS-em Olsztyn
Piłkarze ŁKS-u Browar Łomża, mimo obaw, wyjdą w sobotę na mecz z OKS-em Olsztyn P. Lisiecki
Łomża. ŁKS Browar Łomża nie zniknie, przynajmniej na razie, z piłkarskiej mapy kraju.

Los biało-czerwonych leży teraz w rękach radnych. Do nich trafił wniosek o wsparcie finansowe. Poniedziałkowe, wieczorne posiedzenie zarządu ŁKS-u (bez udziału przebywającego za granicą prezesa Zbigniewa Sasinowskiego) miało dać odpowiedź, co dalej z klubem, w którym nie ma pieniędzy i zespołem, który nie pojechał na ostatni mecz ligowy.
- Zapadła decyzja, że przynajmniej na razie nie wycofamy klubu z rozgrywek - poinformował członek zarządu biało-czerwonych Jerzy Kierażyński. - Oznacza to, że piłkarze pojadą na sobotnie spotkanie z OKS Olsztyn.

Ostatnia szansa

Przyszłość ŁKS-u nadal jednak nie jest pewna. Czy klub przetrwa i dogra przynajmniej do końca rundy jesiennej, przekonamy się podczas zaplanowanej na 30 września sesji Rady Miasta.
- Dzięki pomocy części radnych wystąpiliśmy z wnioskiem o przekazanie klubowi 380 tys. zł - wyjaśnia Kierażyński. - Jeżeli nie dostaniemy tych pieniędzy, to nie wiem czy jest sens nadal trwać takiej sytuacji.

Sponsor, nie sponsor

Co prawda pieniądze z budżetu miasta (o ile trafią do klubu) pozwoliłyby biało-czerwonym przez jakiś czas w miarę normalnie funkcjonować, ale nie ustabilizują sytuacji finansowo-organizacyjnej ŁKS-u. Tym bardziej, że poza Browarem Łomża, klub nie ma już innych sponsorów. A i pieniądze otrzymywane od Browaru nie pozwalają zapewnić biało-czerwonym nawet minimalnej egzystencji.
- Poprzednia umowa została źle skonstruowana - wyjaśnia Kierażyński. - Teraz będziemy prowadzić negocjacje z Browarem zmierzające w tym kierunku, żeby główny sponsor naprawdę był głównym sponsorem.
To nie jedyny problem, jaki natychmiast muszą rozwiązać włodarze ŁKS-u. Nad biało-czerwonymi nadal wisi widmo walkoweru za mecz z Pelikanem Łowicz, w którym zagrali niezarejestrowani piłkarze. Jak zapewnia Kierażyński, jeżeli do jutra uda się wnieść wszystkie opłaty (4,5 tys. zł), walkoweru nie będzie. Władze ŁKS-u chcą także rozmawiać z PZPN-em o umorzeniu długu z poprzedniego sezonu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jagool

jade do Olsztyna i kilku piłkarzy mogę zabrać , odległość niewielka - zaraz po wojnie to rowerami by zajechali, teraz to autokarem z klimatyzacją a na boisku po 20 minutach słaniają się.

Dodaj ogłoszenie