Łukaszenko nie taki zły

Anna Mierzyńska [email protected]
Oficjalna flaga Białorusi nie pojawia się ani na Basowiszczach, ani na wiecach poparcia dla represjonowanej białoruskiej opozycji. Tak flaga, jak i godło Białorusi nawiązują do sowieckiej symboliki
Oficjalna flaga Białorusi nie pojawia się ani na Basowiszczach, ani na wiecach poparcia dla represjonowanej białoruskiej opozycji. Tak flaga, jak i godło Białorusi nawiązują do sowieckiej symboliki
Udostępnij:
Region. Będzie lepiej - tak szef podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz ocenia nagły zwrot w stosunkach Polski z Białorusią. Niespodziewanie okazało się, że Aleksander Łukaszenko nie jest taki zły, jak się wydawało, a z Białorusią da się rozmawiać.

Nasz region ma na tej politycznej zmianie wyłącznie zyskać. Czy na pewno na ociepleniu stosunków nikt nie straci?

Jeszcze niedawno współpraca jakiejkolwiek organizacji z woj. podlaskiego z białoruską administracją była publicznie piętnowana - przez media i polskich polityków.

Wiadomo było, że politycy i samorządowcy za wschodnią granicę jeździć mogą tylko do działaczy opozycji i nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi. I że nic tak dobrze nie robi politykowi, jak zawrócenie go z przejścia granicznego, czyli uznanie za persona non grata na Białorusi.

Teraz ten trend jest już passe. W stosunkach między dwoma krajami mamy nową modę, którą w skrócie można by określić jako: Białoruś nie jest taka zła... Cała podlaska "wierchuszka" w ubiegły weekend gościła na oficjalnych obchodach 880-lecia Grodna, co jeszcze półtora roku temu byłoby nie do pomyślenia.

Co prawda podlascy samorządowcy razem z wojewodą w trakcie pobytu w Grodnie spotkali się także z szefową Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys i z siostrami nazaretankami, ale sporo czasu spędzili też na rozmowach z władzami obwodu grodzieńskiego (czyli z administracją prezydenta Łukaszenki).

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zaproponował nawet współpracę: w następnym roku Grodno organizuje Dni Białegostoku, a Białystok - Dni Grodna. Mieszkańcy obu miast poznają się, zacieśnią więzy i jak najwięcej dowiedzą się o sobie. Nareszcie jest tak, jak być powinno...

- Izolacja Białorusi przez dwa lata nic nie zmieniła na lepsze i na pewno nie pomogła społeczności polskiej na Grodzieńszczyźnie - tak polityczny zwrot tłumaczy Maciej Żywno, wojewoda podlaski.

- Teraz nawiązaliśmy poprawny kontakt z Białorusią i to pozwala nam uzgadniać pewne sprawy, które wcześniej były trudne do załatwienia. To już jest pozytywnie odczuwane przez Polaków mieszkających na Białorusi. Wizyta w Grodnie wynika właśnie z tego poprawnego kontaktu.

- To była wyraźna demonstracja zażyłości władz podlaskich z grodzieńskimi - krytycznie ocenia wyjazd Marcin Rębacz, szef Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska-Białoruś. - Bardzo nierozsądne posunięcie, jeśli weźmiemy pod uwagę, iż oficjalne obchody jubileuszu Grodna wpisane były w trwającą kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi na Białorusi, które odbędą się 28 września. Tak się składa, że mer Grodna startuje w tych wyborach...

- Kiedy byliśmy w Grodnie, listy kandydatów nie były zamknięte, więc trudno mówić o jakichkolwiek kandydatach - ripostuje wojewoda.

Polubić Łukaszenkę

Nie tylko podlascy, ale w ogóle polscy, politycy pokazują jednak wyraźnie, że coraz bardziej lubią Aleksandra Łukaszenkę. O tym, że prezydent Białorusi nie jest taki zły, przekonywał niedawno minister spraw zagranicznych Radek Sikorski. A w ubiegły weekend także on pojechał na Białoruś. Cieplej na Łukaszenkę patrzą również państwa Unii Europejskiej. Tłumaczą, że Łukaszenko wypuścił więźniów politycznych, co było podstawowym warunkiem Unii, by zacząć myśleć o złagodzeniu sankcji dla Białorusi.

- Więźniów wypuszczono, ale system prawny tego kraju jest taki, jaki był, więc władze mogą ich w każdej chwili zamknąć z powrotem - zwraca uwagę Marcin Rębacz. - Mówienie, że na Białorusi coś się zmieniło, to bzdura. A działania, jakie dziś prowadzi Polska, z całą pewnością wzmacniają administrację Łukaszenki, a osłabiają białoruską opozycję.

O tym samym mówił we wtorek w Brukseli Aleksander Kazulin, jeden z liderów białoruskiej opozycji, który do niedawna była najsłynniejszym więźniem politycznym na Białorusi.

- Nie dajcie się nabrać na gry Łukaszenki - apelował. - Fakt, że zwolniono więźniów politycznych i pięć osób z opozycji może ubiegać się o miejsce w parlamencie, niewiele znaczy. Nie możemy dziś powiedzieć, że na Białorusi doszło do poważnych zmian. Potrzebujemy zmian dogłębnych, a nie kosmetycznych i powierzchownych.

W regionie podlaskim przeważają jednak głosy, iż na ociepleniu stosunków polsko-białoruskich możemy jedynie zyskać.

My wyjdziemy na plus?

- Od pojawienia się pierwszych sankcji wobec Białorusi uważałem, że to działania niepotrzebne i szkodliwe dla Polaków, głównie dla tych, którzy mieszkają przy granicy z Białorusią - podkreśla Eugeniusz Czykwin, podlaski poseł SLD.

- To dobrze, że stosunek Ministerstwa Spraw Zagranicznych do Białorusi się zmienił. Co prawda jego polityka jeszcze do końca nie została ustalona, ale myślę, że wszyscy odczujemy tę zmianę na plus. Choćby wtedy, gdy wejdzie w życie umowa o małym ruchu granicznym i mieszkańcy Podlasia, mieszkający do 50 km od granicy będą mogli bez problemów wjeżdżać na Białoruś, podobnie jak Białorusini do Polski.

Umowa miała wejść w życie we wrześniu, ale cała sprawa chwilowo ucichła.
- Czekamy na ruch strony białoruskiej - wyjaśnia wojewoda podlaski. - Prawdopodobnie decyzje zapadną dopiero po wyborach na Białorusi.
Wtedy rzeczywiście mogłaby się ożywić polsko-białoruska wymiana handlowa, poprawę odczuliby głównie drobni handlarze. Ale na tym pozytywne skutki dla regionu mają się nie skończyć.

- Będziemy mieli znacznie większą możliwość współpracy z Białorusinami przy najróżniejszych projektach transgranicznych - podkreśla Robert Tyszkiewicz, szef podlaskiej PO i szef parlamentarnej grupy ds. Białorusi. - A to dla naszego regionu bardzo istotna sprawa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.zieloni-bialystok.w.pl
BLOKADY REPRESJE SZKODZA ZWYKLYM LUDZIM "RZAD SIE SAM WYŻYWI" A GŁODNI NIE MAJA
CZASU I SIŁ SIE BUNTOWAC JAK W POLSCE LAT 80 TYCH Z EMBARGIEM USA

bogacenie sie ludzi na Bialorusi spowoduje ze Łukaszenka i rezim sam upadnie błędem jest pomaganie w zamykaniu za granicą jak w obozie poddanych Łukaszenki

otworzyć granice!
G
Gość
KOCHAJCIE ŁUKASZENKE A BEDZIE DRUGA GRUZJA!!!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie