MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Majątek arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia wyceniony na 15 milionów złotych. Arcybiskup: To bzdura (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Arcybiskup nie potraktował poważnie wyliczeń Wirtualnej Polski. Nazwał to „bzdurami” i nie chciał rozmawiać o majątku. Wspomniał jedynie, że to "dobro wspólne"
Arcybiskup nie potraktował poważnie wyliczeń Wirtualnej Polski. Nazwał to „bzdurami” i nie chciał rozmawiać o majątku. Wspomniał jedynie, że to "dobro wspólne" Olga Goździewska-Marszałek/PorannyTV
15 milionów złotych. Mniej więcej tyle mają być warte nieruchomości należące do arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Dziennikarze Wirtualnej Polski sprawdzili księgi wieczyste działek, w których pojawia się nazwisko ekscelencji. Na tej podstawie wyliczyli wartość m. in. pałacu, mieszczącego się w podlaskiej Bobrówce.

Willa z ogrodem, osobista kaplica, kilka domów, zabudowania gospodarskie, kryty basen i lądowisko dla helikopterów – to wszystko znajdziemy na działkach, których właścicielem jest arcybiskup Leszek Sławoj Głódź. Nieopodal, po ogromnym, zadrzewionym wybiegu przechadza się stado kilkudziesięciu danieli. Kilometr dalej, w samym sercu Bobrówki (wieś w pow. monieckim, w gm. Jaświły) stoi zaś okazały budynek z majestatycznymi kolumnami, który miejscowi nazywają pałacem. Ale to tylko część wartego miliony majątku arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia.

Dziennikarze Wirtualnej Polski prześwietlili księgi wieczyste działek, w których pojawia się nazwisko arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia. Dokonali wyceny i poinformowali, że majątek wart jest nawet 15 milionów złotych.

Zobacz też:Abp Sławoj Leszek Głódź ukarany przez Nuncjaturę Apostolską. Hierarcha wrócił do swojego majątku w Bobrówce na Podlasiu

Największą część majątku duchownego ma stanowić tzw. pałac, który stoi w sercu Bobrówki (opisywany przed dwoma laty w naszym reportażu). Nieruchomość złożona jest z siedmiu działek, na których stoi m. in. ogromny dom oraz ośrodek rehabilitacyjny. Podając za Wirtualną Polską, działka i nieruchomości to wartość od 6 do 8 mln złotych.

Skąd biskup ma tyle ziemi? Z ustaleń dziennikarzy "Gazety Współczesnej" wynika, że arcybiskup w latach 90. skupował ziemię od miejscowych. Pobudował na niej domy dla siebie i swojej rodziny. Ma też kilka zabudowań gospodarczych, m. in. zagrody dla zwierząt i gołębnik.

"Pałac" stoi kilometr dalej, w sercu wsi. Wejścia do niego strzeże pomnik bobra, a do drzwi prowadzą marmurowe schody. Kto by pomyślał, że niegdyś mieściła się tu szkoła. Gdy została zamknięta, budynek latami stał pusty, a gmina nie miała pieniędzy, by zrobić z niego użytek. Aż w końcu wójt ogłosił przetarg. Metropolita nie miał konkurencji, więc kupił działkę z nieruchomością za cenę wywoławczą – ok. 60 tys. zł. Od tego czasu krajobraz wsi znacznie się zmienił. Pałac z białymi kolumnami wyróżnia się bowiem wśród wiejskich zabudowań. Naprzeciwko stoi stara, drewniana chałupa. Pomalowana na czerwono. Karykaturalnie kontrastuje z posiadłością metropolity.

Wejście na tył "pałacu” uniemożliwia żeliwne ogrodzenie. Dopiero nagranie kamerą z lotu ptaka (zrobione z publicznej drogi) pokazało nam prawdziwe oblicze posiadłości. Z tyłu dobudowane jest drugie wejście, znacznie bardziej wystawne. Okrągła dobudówka to część pięknej oranżerii. Na posesji za pałacem są też inne budynki. W samym pałacu jest zaś pokój złoty i purpurowy, piękny kominek, zabytkowy fortepian, na ścianach portrety ekselencji i specjalne pomieszczenie z medalami i orderami, które biskup przez lata dostawał. A na górze znajduje się aż osiem pokoi dla gości, każdy z łazienką.

Mieszkańcy mogą korzystać z niewielkiej części rezydencji metropolity – wydzielonej w 2006 roku na potrzeby prowadzonego przez Caritas centrum rehabilitacji. Gabinet wciśnięty jest w jedno ze skrzydeł "pałacowego" budynku.

Cały reportaż o majątku Sławoja Leszka Głódzia przeczytasz tutaj:Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź ma pałac w podlaskiej wsi Bobrówka. Posiadłość jest warta miliony złotych (ZDJĘCIA)

W jaki sposób duchowny pomnożył swój majątek? Miesięczna emerytura arcybiskupa wynosi kilkanaście tysięcy złotych. Jako były biskup polowy w stopniu generała dostaje co miesiąc 10 tys. zł. W dodatku, gdy 9 lat temu odchodził z wojska, dostał jednorazowo aż ćwierć miliona złotych odprawy. Dlaczego aż tyle? „Współczesna“ ustaliła to już w 2006 r. W trakcie byłej kadencji Sejmu poseł SLD-UP Jan Orkisz złożył interpelację, w której domagał się przedstawienia wydatków państwa na utrzymanie żołnierzy zawodowych, w tym również kapelanów wojskowych.

Z odpowiedzi udzielonej przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Tadeusza Matysiaka wynikło, o ile wzbogacił się abp Leszek Sławoj Głódź, który zawodową służbę wojskową pełnił do 2 października 2004 r. Ostatnie miesięczne wynagrodzenie kapelana Wojska Polskiego wynosiło ponad 9,2 tys. złotych brutto. Kiedy po 14 latach pożegnał się z wojskiem, bo zaczął pełnić funkcję ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej, otrzymał: odprawę w wysokości 360 proc. kwoty ostatniego uposażenia, dodatkowe uposażenie roczne (za 10 miesięcy służby wojskowej w 2004 r.), gratyfikację urlopową i ekwiwalent za niewykorzystane przejazdy w roku zwolnienia. Razem około 136 tys. złotych.

Ale na tym nie koniec. Bo w związku ze zwolnieniem z zawodowej służby wojskowej gen. dyw. Głódź skorzystał także z prawa do pobrania jednorazowego uposażenia należnego co miesiąc przez rok od zwolnienia. A więc w sumie jest to dwunastokrotność ostatniej pensji: czyli ponad 111 tys. złotych. W sumie więc Ministerstwo Obrony Narodowej odchodzącemu generałowi zapłaciło około 250 tys. zł.

W kwietniu 2008 r. Leszek Sławoj Głódź został metropolitą gdańskim. Jako arcybiskup pobierał kościelną pensję w wysokości ok. 4,5 tys. zł miesięcznie. Wysokość emerytury biskupiej, która przysługuje arcybiskupowi, gdyż ukończył 75 lat, nie jest znana.

Arcybiskup nie potraktował poważnie wyliczeń Wirtualnej Polski (dotyczących nieruchomości). Nazwał to „bzdurami” i nie chciał rozmawiać o majątku. Wspomniał jedynie, że to "dobro wspólne".

Przypomnijmy, że abp Głódź został ukarany przez Stolicę Apostolską.

Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego - w następstwie formalnych zgłoszeń – przeprowadzono śledztwo dotyczące sygnalizowanych zaniedbań arcybiskupa w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją - czytamy w komunikacie nuncjatury.

W wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do abp. Sławoja Leszka Głódzia następujące decyzje:
nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie archidiecezji gdańskiej, nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz „Fundacji św. Józefa”, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

Ekscelencja spędza emeryturę na Podlasiu. Sławoj Leszek Głódź niedawno został sołtysem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna