Makabryczne odkrycie nad rzeką Netta

Helena Wysocka hwysocka@wspolczesna.pl
Augustów. Roznegliżowane zwłoki młodej kobiety znaleziono w augustowskiej rzece Netta. Wciąż nie ma pewności, kto to jest. Nie wiadomo też, dlaczego nie żyje.

Makabrycznego odkrycia dokonał we wtorek wieczorem jeden z mieszkańców miasta. Około godz. 20.15, idąc ulicą Portową, niedaleko centrum, zauważył wystające z wody nogi. Przerażony mężczyzna natychmiast zaalarmował policję.

- Z wody wydobyliśmy zmasakrowane zwłoki kobiety - informuje Adam Miezianko, naczelnik wydziału prewencji augustowskiej komendy. - Na brzegu natomiast leżały porozrzucane jej ubrania.

Znaleźli tylko telefon
Denatka ma liczne obrażenia i jej identyfikacja nie jest możliwa. Nie znaleziono też ani na brzegu, ani w wodzie żadnych dokumentów. Mimo że wczoraj niemal przez cały dzień strażacy oraz policjanci przeszukiwali i bulwary, i rzekę.

Augustowska policja przypuszcza, że jest to ciało 29-letniej mieszkanki gminy Bargłów Kościelny, której zaginięcie kilka dni temu zgłosiła siostra. Tezę tę może potwierdzić lub obalić telefon komórkowy, który wczoraj strażacy znaleźli w Netcie. Pod warunkiem, że aparat należał do poszkodowanej lub jej rodziny.

Wciąż nie wiadomo też, dlaczego kobieta nie żyje. Organy ścigania biorą pod uwagę wszystkie możliwości - samobójstwo, zabójstwo, ale też i nieszczęśliwy wypadek.

- Niewykluczone, że na przykład została pobita i sama wpadła do wody, skąd później nie mogła się wydostać - mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. - Ale to pozwoli ustalić sekcja zwłok.
Odbędzie się ona dopiero dzisiaj. Prowadząca śledztwo prokuratura uznała bowiem, że potrzebne są szczegółowe badania i o ich wykonanie poprosiła specjalistów z białostockiej akademii medycznej. Znalezione w rzece zwłoki zostaną tam przewiezione dzisiaj. Wstępne wyniki badań powinny być znane dzisiaj. Szczegółowe natomiast w ciągu kilku najbliższych dni.

Każdy ślad cenny
Tymczasem augustowska policja poszukuje świadków zdarzenia. Niewykluczone, że do tragedii doszło nie we wtorek, kiedy znaleziono zwłoki, a kilka dni wcześniej.

- Prosimy o kontakt wszystkich, którzy mogą pomóc w ustaleniu tego, co działo się na nadrzecznych bulwarach - mówi naczelnik Miezianko. - Każdy ślad jest cenny.
Osoby, które mogą pomóc policji, proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny pod nr tel. 087 643 93 33 lub 997. Funkcjonariusze gwarantują anonimowość.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hedon

SŁUCHAJCIE ZADZIWIA MNIE TAKIE TŁUMACZENIE PROKURATURY,przecież znaleziono zmasakrowane nagie zwłoki kobiety!!
- "Niewykluczone, że na przykład została pobita i sama wpadła do wody, skąd później nie mogła się wydostać - mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach." -- czy ktoś rozumie tok rozumowania prokuratora???

A
Argon

juz zatrzymali faceta podejrzanego o zabojstwo. wspolczesna-- macie spoźnione informacje