Mamo, tato nie krzywdź!

Helena Wysocka [email protected]
Fot./opr.graf. R. Mogilewski
Udostępnij:
Suwałki. Coraz więcej przemocy w rodzinie - alarmuje suwalska policja. - W tym roku interweniowała średnio dziewięć razy dziennie! Niemal we wszystkich przypadkach pokrzywdzone były dzieci.

Dlatego jutro uczniowie szkół przejdą ulicami miasta i będą wręczali ulotki "Kochaj i nie krzywdź".

Biją, krzyczą i...
Kilka dni temu pijana matka pozostawiła trzyletnie dziecko pod opieką jeszcze bardziej zamroczonego przyjaciela. Ten postanowił wybrać się w podróż, przypuszczalnie po kolejną butelkę wódki. Dzięki szybkiej interwencji sąsiadów policja odebrała mężczyźnie przerażoną dziewczynkę. Niedawno policjanci pukali do drzwi tzw. dobrego domu, w którym niemal bez przerwy były awantury. Jak się okazało, matka robiła je swojemu kilkuletniemu dziecku.

Nieco wcześniej został zatrzymany ojciec, który wyzywał i szarpał swoją córkę, a ostatecznie podniósł ją do góry i napluł w twarz. W sądzie znalazła swój finał sprawa mężczyzny, który co tydzień bił syna pejczem. W ten sposób chciał go "wychować na ludzi".

- Takie przypadki, niestety, nie należą do sporadycznych - mówi Beata Andruczyk, psycholog w suwalskiej komendzie policji. - Na szczęście, coraz częściej o krzywdzone dzieci upominają się sąsiedzi, albo nauczyciele. Coraz częściej też otrzymujemy sygnały z suwalskiego szpitala, gdzie trafiają zaniedbane lub pobite maleństwa.

Niechlubny rekord
Policyjne statystyki biją na alarm. Podczas gdy dwa lata temu funkcjonariusze odnotowali niespełna dwa tysiące interwencji domowych, to w ubiegłym roku było ich o tysiąc więcej. A w tym zapewne padnie "rekord". Tylko w ciągu dziewięciu miesięcy funkcjonariusze interweniowali aż 2592 razy. Niemal we wszystkich przypadkach poszkodowani byli nieletni. Kilku zgłosiło się samych na policję. W większości przypadków funkcjonariuszy alarmowały bite kobiety.

- Zjawisko przemocy narasta - nie ma wątpliwości Andruczyk. - Coraz więcej osób nie radzi sobie z emocjami i wyżywa się na słabszych. Skąd się to bierze? Takie zachowania przechodzą z pokolenia na pokolenie. Dzieci, które były bite przez rodziców często nawet nie wiedzą, że może być inaczej. Dorastają więc i biją swoje dzieci.

Aby to przerwać, policja włączyła się w jutrzejszą akcję.

- Chcemy, aby dzieci, a udział w marszu wezmą 7-latki, zwróciły na siebie uwagę - mówi Beata Andruczyk. - Pójdziemy też do prezydenta miasta z prośbą, aby zajął się problemem.

Dzieci przygotują także i wręczą swoim rodzicom specjalne laurki. Będą w nich prosiły o miłość i spokój.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie