Miasto widziane oczami studentów

Katarzyna Chojnowska [email protected]
Projekt opracowany przez Urszulę Kaczanowską to budynek z drewnianymi elementami. Jego znakiem rozpoznawczym jest jednak szkło, które odbija otaczający przystań krajobraz.
Projekt opracowany przez Urszulę Kaczanowską to budynek z drewnianymi elementami. Jego znakiem rozpoznawczym jest jednak szkło, które odbija otaczający przystań krajobraz.
Udostępnij:
Prezydent nagrodził autorów najlepszych prac dyplomowych o Ełku.

Ratusz rozważa wydanie pracy magisterskiej, która zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie.

Dwa projekty przystani żeglarskiej, opracowanie na temat ludności mazurskiej, "Rozmaitości Ełckich" i pobudzania przedsiębiorczości przez samorząd - to prace, które zyskały uznanie kapituły konkursu na najlepszą pracę o Ełku.

Jedni postarali się bardziej, inni mniej
Najbardziej godna uwagi okazała się praca magisterska Wiolety Malinowskiej "Ludność mazurska na terenie powiatu ełckiego w latach 1945-1948". Nic w tym dziwnego, bo autorka nie tylko poświęciła 2,5 roku na jej napisanie. Aby zdobyć materiały, spędziła godziny w białostockich, warszawskich i olsztyńskich archiwach. Dotarła także do osób, które o tym temacie wiedzą najwięcej, bo znają go z autopsji.

- Nie było łatwo - przyznaje Wioleta Malinowska. - Ci ludzie rozmawiają o tym niechętnie, bo to były dla nich bolesne momenty. Materiałów też było niewiele, szczególnie tych dotyczących powiatu ełckiego.
Druga nagroda przypadła Paulinie Paszkowskiej, która opracowała projekt przystani żeglarskiej nad jez. Ełckim. Podobnego zadania podjęła się także Urszula Kaczanowska. Za projekt przystani, która miałaby stanąć przy ul. Parkowej, na cyplu, otrzymała wyróżnienie.

- W tym miejscu kiedyś znajdowała się przystań - mówi Urszula Kaczanowska. - Taka przystań w Ełku jest potrzebna, bo przyciągnęłaby turystów. Wiele osób wybierając się na żaglówki omija Ełk, a szkoda.
Kolejne wyróżnienie powędrowało do Łukasza Zyskowskiego. Nagroda za pracę magisterską pod tytułem "Rola samorządu terytorialnego w stymulowaniu przedsiębiorczości na przykładzie miasta Ełk" jest już drugą na jego koncie. W 2009 roku otrzymał wyróżnienie za pracę licencjacką analizującą budżet miasta.

Natomiast ostatnie wyróżnienie otrzymała Edyta Hołdyńska za pracę licencjacką poświęconą rozwojowi prasy lokalnej w Ełku.

Opłaca się pisać o Ełku
W tym roku na konkurs wpłynęły 22 prace dyplomowe. Jury złożone z trzech przedstawicieli ełckiego ratusza oraz czterech wysłanników wyższych uczelni, przyznało dwie nagrody i trzy wyróżnienia.
Laureatka głównej nagrody, za swoją pracę otrzymała 2,5 tys. zł. Władze miasta rozważają także wydanie pracy w wersji książkowej.

Ratusz wycenił wysiłki Pauliny Paszkowskiej, zdobywczyni drugiej nagrody, na 1,8 tys. zł. Wyróżnienie Łukasza Zyskowskiego wyrażone w pieniądzach to 1,5 tys. zł. Po tysiąc złotych otrzymały także laureatki dwóch ostatnich wyróżnień.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
też gość
Dziwią mnie osoby, które we wszystkim widzą problem, zwłaszcza że to są pomysły, podjęte próby ożywienia miasta, zamiast chwalić to najłatwiej jest skrytykować. Dlaczego z góry zakładasz, że każdy musi żeglować po całej Polsce? Ludzie którzy uczą się pływać potrzebują takiego miejsca, a zawsze lepiej jest je lokować przy miastach. Jak również przystań nie służy tylko dla żaglówek, a dla skuterów wodnych, motorówek, windsurfingu, kitesurfingu itp. Myślę że jest to fajny pomysł dla ożywienia tego miejsca.
A mnie osoby zauważające bezsens niektórych pomysłów nie dziwią. Marina w Ełku jest równie sensowna jak filharmonia. Poza tym - najpierw się mówi o przyciąganiu do miasta turystów-wodniaków, a teraz nagle o osobach uczących się żeglować. To jakby nieco inne grupy i mające inne oczekiwania, czyż nie? Moim zdaniem projekt przystani np. w Buczkach czy Sajzach byłby zdecydowanie przychylniej oceniony - tyle że to gmina, więc na nagrodę nie byłoby co liczyć.
Z
Zenon
Próby ożywiania miasta to fajna rzecz. Jako następną próbę proponuję projekt terminala kontenerowego, na to Ełk ma warunki mniej więcej takie same jak i na turystykę żeglarską.
g
gość2
Dziwią mnie osoby, które we wszystkim widzą problem, zwłaszcza że to są pomysły, podjęte próby ożywienia miasta, zamiast chwalić to najłatwiej jest skrytykować. Dlaczego z góry zakładasz, że każdy musi żeglować po całej Polsce? Ludzie którzy uczą się pływać potrzebują takiego miejsca, a zawsze lepiej jest je lokować przy miastach. Jak również przystań nie służy tylko dla żaglówek, a dla skuterów wodnych, motorówek, windsurfingu, kitesurfingu itp. Myślę że jest to fajny pomysł dla ożywienia tego miejsca.
Z
Zenon
To powiedz jeszcze, dziewczynko droga, jak do tego Ełku dopłynąć. Albo jak z niego wypłynąć.
Ot się malkontent znalazł. To jasne, że tym kanałem, co jego starosta kopie.
g
gość
...mówi Urszula Kaczanowska. – Taka przystań w Ełku jest potrzebna, bo przyciągnęłaby turystów. Wiele osób wybierając się na żaglówki omija Ełk, a szkoda.
To powiedz jeszcze, dziewczynko droga, jak do tego Ełku dopłynąć. Albo jak z niego wypłynąć. Wodą. Nie na przyczepie.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie