Mieszkały w 250-letniej, przeciekającej ruinie

Paweł Chojnowski [email protected]pl
82-letnia Janina Gniazdowska i jej niepełnosprawna córka Danuta zamieszkały już w nowym drewnianym domku. Mają tu wszystko, czego im potrzeba – przede wszystkim jest ciepło.
82-letnia Janina Gniazdowska i jej niepełnosprawna córka Danuta zamieszkały już w nowym drewnianym domku. Mają tu wszystko, czego im potrzeba – przede wszystkim jest ciepło.
Udostępnij:
Nie przeżyłyby zimy.

Dzięki ludziom dobrej woli 82-latka i jej niepełnosprawna córka nie muszą już mieszkać w chacie krytej słomą.

Mój Boże, jak nam teraz dobrze - cieszy się pani 82-letnia Janina Gniazdowska z miejscowości Szeligi Stare. - Woda nie leci z dachu, ciepło zrobili, jest czym palić. Nie przeżyłybyśmy zimy w starym domu.

Nie było czego remontować
Opiekujemy się tymi paniami od dłuższego czasu - opowiada Kazimierz Dmochowski, wójt gminy Zambrów. - Mieszkały razem w ruderze, ostatnio przeciekał im dach. Poprosiły pomoc społeczną o słomę, żeby go uszczelnić.

Okazało się, że kryty strzechą stary drewniany dom nie nadaje się do remontu, a tym bardziej do mieszkania. Podczas deszczu na głowy mieszkańców lała się woda. Było zimno. Staruszka twierdzi, że chata miała 250 lat. Teraz nadaje się już tylko do rozbiórki.

Rozpoczęły się poszukiwania lokalu zastępczego. Ostatecznie stanęło na tym, że gmina wybuduje samotnym kobietom nowy domek.

- Producent drewnianych domków z miejscowości Bacze zaproponował korzystne warunki. Za kilkanaście tysięcy złotych postawiliśmy dom od podstaw - tłumaczy wójt.

Prócz stolarza, pomoc zaoferował Caritas i wolontariusze z liceum ogólnokształcącego w Zespole Szkół Agroprzedsiębiorczości w Zambrowie. Uczniowie pomogli w sprzątaniu posesji po pracach budowlanych. Domek praktycznie jest już gotowy, pozostało tylko poprawienie komina.

- Dopiero co się wprowadziłyśmy - mówi 82-letnia Janina Gniazdowska. - Bardzo jesteśmy wdzięczne wójtowi i wszystkim, którzy nam pomogli.

To najlepszy prezent
W nowym domku jest jedna izba, stoją tu łóżka, jest bieżąca woda, piec, doprowadzona elektryczność. Ściany są ocieplone. Wymarzony prezent na święta - cieszą się kobiety.

Obie panie są pod opieką lokalnego ośrodka pomocy społecznej, ale pomagają też sąsiedzi. Spotkaliśmy jednego z nich. Przyszedł zapytać, czy paniom nie przyda się stół, bo ma do oddania.
Nie pierwszy raz gmina pomaga mieszkańcom. Ostatnio urządzono mieszkanie schorowanej staruszce ze wsi Zagroby, której dom zniszczyła wichura.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pec
Nie wolno rozbierać 250 letniego budynku,to jest obiekt zabytkowy,należy odrestaurować.
A
Antek za wody
Nie można wątpić w wiarę, że nie ma dobrych ludzi. Są dobrzy i są żli, ci żli to zazwyczaj nieudolni politycy i z tego powodu są żłodziejami, gdyż mają śwwiadomość, że to dla nich jedna szansa na ulepszenie własnego dobrobytu. Tacy ludzie którzy nie potrafią rządzić, bo nie mają zdolnośći ku temu, zawsze będą okradać innych i nagminnie obiecywać że ulepszą innym życie !!!
Bóg zapłać tym co pomagają ludziom którzy potrzebują tej pomocy!!!
G
Gość
Nic tylko pogratulować! Szacuneczek wszystkim zaangażowanym w tym przedsięwzięciu.
D
Darek
Pierwsza wiadomość w ostatnich dniach która budzi wiarę w człowieka.Jakże inna od codziennej papki informacyjnej.Dobrze że są jeszcze ludzie otwarci na niedolę bliżnich gotowi do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.
Przy tej okazji niejako wszystkim ludziom dobrej woli Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie