Mieszkańcom teraz już nic nie będzie wolno

(tom)
Na tym półwyspie mieszka kilkanaście rodzin - mówi Michał Mackiewicz. - Ta strefa niektórych wręcz "dobije”.
Na tym półwyspie mieszka kilkanaście rodzin - mówi Michał Mackiewicz. - Ta strefa niektórych wręcz "dobije”.
Wigry. To jakaś paranoja! - oburzają się mieszkańcy Półwyspu Klasztornego nad Wigrami. - Będziemy żyli w podwójnym skansenie.

Konserwator zabytków chce objąć ten teren strefą ochrony.

Stowarzyszenie Mieszkańców Nadwigierskich Wsi złożyło zdecydowany protest.
- Ludzie muszą i tak każdą, nawet najdrobniejszą inwestycję konsultować z Wigierskim Parkiem Narodowym - tłumaczy Michał Mackiewicz, wiceprzewodniczący stowarzyszenia. - Teraz dojdzie do tego także konserwator zabytków. Nie sądzę, aby ktokolwiek był w stanie przebrnąć przez te urzędnicze procedury. Efekt będzie taki, że otoczenie wigierskiego klasztoru zacznie powoli obumierać. Także z punktu widzenia turystycznego. Być może o to tu chodzi.

Zofia Cybulko, zastępca Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków mówi, że pomysł objęcia ochroną terenu znajdującego się wokół zabytkowego klasztoru pojawił się już parę lat temu.

- Nie mogą tu powstawać takie budowle, które nie będą pasowały do wigierskiego zabytku - tłumaczy. - Dotyczy to też np. roślinności i innych trwałych elementów krajobrazu. Gmina nie ma planu zagospodarowania tego półwyspu. Ale gdyby taki plan istniał i tak musiałby być z nami skonsultowany.

Wojewódzki konserwator czeka teraz na opinię od Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. Jeżeli będzie ona pozytywna, półwysep stanie się strefą ochrony.

- Absolutnie się z tym nie zgadzamy - mówi Tadeusz Chołko, wójt gminy Suwałki. - Mieszkańcy Wigier i tak napotykają wiele biurokratycznych utrudnień. W czasie grudniowej sesji rady podejmiemy odpowiednią uchwałę.

Decyzję wojewódzkiego konserwatora, jeżeli zostanie wydana, będzie można zaskarżyć do ministra kultury.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wesołek

A tak się katuję co roku. Widać masochista ze mnie. Byłem też, choć w innym miesiącu, w Pobondziu, Supieniach, Zelwie, Poplinie i diabli wiedzą, gdzie jeszcze.
Ja znam tę waszą P*** (i tak dalej) o wiele lepiej niż niejeden z was. A to, co zalega u was pod ziemią, znam wprost doskonale.
Taki ze mnie rzadki fachman :-)

a
agro
W dniu 27.11.2008 o 07:58, Wesołek napisał:

Byłiśmy w Burdeniszkach. Ile to od tego klasztoru? Nie więcej niż dwa kilometry. Zapomniałem dodać, że to jezioro coś wam chyba wysycha.


Które jezioro, myśle ,ze tobie wysychało w gardle na drugi dzień. człowieku ty chyba nie masz pojęcia gdzie byłes i co robiłeś, wątpię czy bys tam trafił bo pewnie drogi nie pamietasz - pajacowanie
w
wigry
W dniu 25.11.2008 o 19:50, Wesołek napisał:

Jakaż tam wspaniała przyroda? Chwasty, roje much, gzów i komarów. Syf jak jasna cholera. Miałem wątpliwą przyjemnośc spędzić tam całe sześć dni w lipcu. Innych niż ja i moja małżonka turystów szukać było ze świecą. Najplugawsze strony, jakie w życiu odwiedziłem.



najplugawsza wypowiedz jaką mozna było napisać. a swoją drogo skoro było ci tak zle to dlaczego siedziałeś w tym "syfie" az 6 dni, mogłes wyjechać po minucie. Jeszcze dodam, że muchy, gzy , komary no i jeszcze osy są wszędzie one zyja tam gdzie my wszyscy. a tak na marginesie myśle , ze tobie najlepsze wczasy to na deptaku wielkiego miasta i z ofem. na drugi rok niestety nie zapraszamy
W
Wesołek

Byłiśmy w Burdeniszkach. Ile to od tego klasztoru? Nie więcej niż dwa kilometry. Zapomniałem dodać, że to jezioro coś wam chyba wysycha.

y
yeti
W dniu 25.11.2008 o 19:50, Wesołek napisał:

Jakaż tam wspaniała przyroda? Chwasty, roje much, gzów i komarów. Syf jak jasna cholera. Miałem wątpliwą przyjemnośc spędzić tam całe sześć dni w lipcu. Innych niż ja i moja małżonka turystów szukać było ze świecą. Najplugawsze strony, jakie w życiu odwiedziłem.

to ty wesołk chyba nie byłeś w Wigrch ,bo tu tylu turystów latem ,co wspomnianych przez ciebie komarów i much ,a co do syfu to masz rację ,zdarza sie ale tylko u niektórych gospodarzy
W
Wesołek

Jakaż tam wspaniała przyroda? Chwasty, roje much, gzów i komarów. Syf jak jasna cholera. Miałem wątpliwą przyjemnośc spędzić tam całe sześć dni w lipcu. Innych niż ja i moja małżonka turystów szukać było ze świecą. Najplugawsze strony, jakie w życiu odwiedziłem.

~WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL~

SKANDAL NIE MOZNA KRASC NISZCZYC KOPAC ZABIJAC SMIECIC =MOZNA ROZWIJAC TURYSTYKE !

y
yeti
W dniu 25.11.2008 o 10:45, Gość napisał:

Zamordyzm większy niż za komuny.O ile mi wiadomo, to cała posiadłość G. była samowolką budowlaną.

I CO Z TEGO żE SAMOWOLKA ,ALE MIłO POPATRZEć JAK JEST łADNIE DOOKOłA , I CZYSTO ,CHYBA żE KTOś LUBI ,ROZWALAJąCE SIE RUDERY I BRUD .
G
Gość

Zamordyzm większy niż za komuny.
O ile mi wiadomo, to cała posiadłość G. była samowolką budowlaną.

y
yeti

jest tam kilku gospodarzy ,a kto chciał już dawno zrobił ze swoim gospodarstwem porzadek ,a bałagan gdzie był tam jest .Za to też chyba powinna gmina odpowiadać .Dawniej za bałagan na posesji płaciło się słone kary ,a w Wigrach o które tak walczycie sa raptem dwie posesje godne pochwały pan G. oraz państwo T.Nie wiem o co tyle krzyku,dawno już powinna być ta miejscowość objęta ochroną ,nie pozwolono by może wtedy na budowe paskudnych budowli ,które niedawno tam powstały i zeszpeciły krajobraz.

Dodaj ogłoszenie