Mieszkańcy narzekają na autobusy-graty

Hubert Bar
Nie tylko autobusy wymagają napraw. Janusz Nowakowski, główny specjalista w MPK, martwi się stanem placu w zajezdni. Kałuże uniemożliwiają manewry, a pojazdy niszczą tu podwozia.
Nie tylko autobusy wymagają napraw. Janusz Nowakowski, główny specjalista w MPK, martwi się stanem placu w zajezdni. Kałuże uniemożliwiają manewry, a pojazdy niszczą tu podwozia. H. Bar
Łomża. Większość łomżyńskich autobusów jest już mocno wyeksploatowana, a piętnastu nowoczesnych wozów Volvo nawet nie mamy gdzie serwisować.

Opinia

Opinia

Bogusław Szczech, dyrektor MPK w Łomży:
- Nowe autobusy Volvo są trwałe i niezawodne, ale na przeglądy jeżdżą do Jeżewa, bo nasza stacja obsługi nie spełnia ich wymagań. Generuje to zbędne koszty. Stare wozy są, niestety, bardzo awaryjne. W trosce o bezpieczeństwo reperujemy je tylko za pomocą oryginalnych, homologowanych części, a to też dużo kosztuje. Nowy tabor i nowa baza pomogą wreszcie uniknąć strat.

Zgłosili się do nas Czytelnicy z pytaniem, kiedy wreszcie znikną z łomżyńskich ulic stare, pordzewiałe autobusy. Przeszkadzają im kłęby czarnych, cuchnących spalin, a w zakłopotanie wprawiły ich słowa turystów, którzy na widok leciwych wozów nazwali nasze miasto "skansenem".

Ciągle czekamy na kasę
- Rada miasta rozumie nasze potrzeby i są one uwzględnione w wieloletnim planie inwestycyjnym - mówi Janusz Nowakowski, główny specjalista MPK. - Aż 9 wozów ma już 20 lat, a 15 niewiele do tego wieku brakuje. Pasażerów wozi każdego dnia ponad 30 autobusów, a reszta jest w naprawie albo czeka na wypadek awarii. Potrzeba nam 30 nowoczesnych autobusów, żeby wycofać stare. Pojawienie się pieniędzy zależy od ustaleń Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Urzędu Marszałkowskiego - dodaje.

Projekt już jest gotowy
Przedsiębiorstwo przygotowało wniosek o dofinansowanie i kosztorys modernizacji. Trzeba unowocześnić warsztaty tak, żeby MPK mogło samo serwisować nowe wozy. Konieczna jest także przebudowa pętli na ulicach Nowogrodzkiej i Przykoszarowej. Kolejną inwestycją musi być dostosowanie zakładowej stacji paliwowej do nowych norm ekologicznych, które zaczną obowiązywać w 2010 roku.

W podobnej, o ile nie jeszcze gorszej, sytuacji od Łomży są Suwałki.

Zapotrzebowanie województwa jest szacowane w sumie na 25 mln euro. W przyszłym roku będą rozpisane nowe konkursy i oba miasta będą aplikować o dotacje z funduszy europejskich. Wtedy dopiero okaże się, jak Urząd Marszałkowski podzieli środki między Łomżę i naszych północnych sąsiadów. Po Białymstoku jeździ już 40 nowych autobusów, dlatego można się spodziewać, że i dla nas, i dla Suwałk pieniędzy wystarczy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziom

trzeba sie cieszyc ze istnieją jeszcze takie maszyny jak jelcze czy ikarusy:)
na co tu narzekać!!!