MKOl dopuszcza Rosjan do zawodów. Paryż się cieszy. Zachód protestuje. Czekamy na decyzje polskiego ministra sportu i PKOl

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
MKOl chce dopuścić sportowców z Rosji i Bialorusi do zawodów międzynarodowych pod neutralną flagą
MKOl chce dopuścić sportowców z Rosji i Bialorusi do zawodów międzynarodowych pod neutralną flagą RIA Novosti
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), zgodnie z sugestią Rady Olimpijskiej Azji, 25 stycznia uchylił furtkę dla rosyjskich sportowców w międzynarodowych zawodach, chcąc dopuścić do ich udziału w igrzyskach olimpijskich w Paryżu 2024. MKOl zaproponował powrót Rosjan i Białorusinów na światową arenę pod neutralną flagą, ale tylko tych, którzy nie popierają wojny na Ukraine. Decyzja ta wywołała szok w cywilizowanym świecie. Ukraina zapowiedziała bojkot wszystkich zawodów z udziałem Rosjan, a w Skandynawii i Wielkiej Brytanii potępiają decyzję MKOl i również zapowiadają wycofanie się z imprez, w który wystartują Rosjanie. Zadziwiająco, Polska miliczy w tej sprawie i ani ministerstwo sportu ani również PKOl nie zajęły jeszcze zdecydowanego stanowiska wobec haniebnego gestu „dobrej woli” MKOl.

Dopuszczenie Rosjan do igrzysk – prowokacja czy gest dobrej woli MKOl?

MKOl wydał nieoczywiste oświadczenie zatytułowane „O solidarności z Ukrainą, sankcjach wobec Rosji i Białorusi oraz statusie sportowców z tych krajów”.

„W zawodach będą mogli wziąć udział tylko ci sportowcy, którzy w pełni przestrzegają Karty Olimpijskiej: nie sprzeciwiali się misji pokojowej MKOl i nie wspierali aktywnie inwazji na Ukrainę, a także przestrzegają przepisów Światowego Kodeksu Antydopingowego. Zgodnie z tymi warunkami wszyscy sportowcy muszą przejść indywidualną kontrolę. Jeśli sportowiec nie spełni kryteriów kwalifikacyjnych, federacje międzynarodowe lub organizatorzy zawodów muszą natychmiast usunąć sportowca z zawodów i zgłosić incydent do MKOl”

– zaznaczył szef MKOl, Thomas Bach, w oświadczeniu.

Zgodnie ze stanowiskiem MKOl, zawodnicy rosyjscy i białoruscy, którzy od 24 lutego 2022 roku opowiadali się za wojną na Ukrainie, nie zostaną dopuszczeni do międzynarodowych zawodów. Cała reszta może być dopuszczona, ale bez flagi. Jako bezpaństwowcy. Nie będą mogli nawet reprezentować Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, jak wcześniej czynili.

Ciekawe, czemu miało służyć oświadczenie prezydenta MKOl? Na pewno dało nadzieję zwolennikom inwazji na Ukrainę. Rosyjski i Białoruski Komitety Olimpijskie z zadowoleniem bowiem przyjęły chęć dopuszczenia ich sportowców do zawodów międzynarodowych. Odebrały to jako ukłon do znalezienia kompromisu i oczekują na konkretne decyzje do dalszej dyskusji.

W Rosji pojawiły się jednak głosy, że nie jest do końca jasne, czy MKOl wykonuje gest dobrej woli wobec, czy jest to prowokacja i oferowanych warunków uczestniczenia w zawodach większość rosyjskich sportowców zwyczajnie nie może zaakceptować.

Władze Paryża popierają występ na igrzyskach w 2024 Rosjan i Biąłorusinów

Burmistrz Paryża, Anne Hidalgo, poparł decyzję udziału Rosjan i Białorusinów w igrzyskach olimpijskich 2024 pod neutralną flagą.

– Myślę, że to ważny moment dla sportowców i nie należy ich pozbawiać rywalizacji. Ale, podobnie jak większość środowiska sportowego, proszę, aby delegacja z Rosji rywalizowała nie pod własną flagą, ale pod neutralną flagą, jak to miało miejsce w przeszłości. Mam nadzieję, że wojna na Ukrainie będzie już za nami, gdy będziemy gospodarzami igrzysk w Paryżu, które i tak będą pierwszym ważnym momentem długo oczekiwanego braterskiego spotkania. Po pandemii, po tym wszystkim, czego właśnie doświadczyliśmy, istnieje potrzeba zjednoczenia wokół sportu

– powiedziała Hidalgo dziennikowi „L'Equipe”.

Większość cywilizowanego sportowego świata jednak stanowczo protestuje przeciwko zadziwiającej decyzji MKOl.

Ukraina grozi bojkotem igrzysk w przypadku dopuszczenia doń Rosjan

Ukraina zajęła zdecydowane stanowisko grożąc bojkotem zawodów międzynarodowych, w tym igrzysk olimpijskich, w przypadku dopuszczenia doń sportowców z Rosji i Białorusi.

„Niektóre międzynarodowe federacje są oburzone wysiłkami MKOl na rzecz ułatwienia powrotu Rosjan i Białorusinów. Ich przywódcy zignorowali zaproszenie na szczyt olimpijski i zadeklarowali swoje stanowisko na odpowiednich konsultacjach MKOl. Taka decyzja MKOl jest dla naszego państwa nie do przyjęcia. Apelowaliśmy i będziemy apelować do wszystkich organizacji międzynarodowych, które mogą mieć wpływ na sytuację i których opinii członkowie MKOl mogą wysłuchać. Nasze stanowisko pozostaje niezmienione: w czasie trwania wojny na Ukrainie rosyjscy i białoruscy sportowcy nie powinni brać udziału w międzynarodowych zawodach!!! Obecnie trwają prace nad dalszymi możliwymi krokami i priorytetowymi działaniami w celu rozszerzenia sankcji i uniemożliwienia Rosjanom i Białorusinom udziału w międzynarodowych rozgrywkach. Jeśli nie zostaniemy wysłuchani, nie wykluczam, że zbojkotujemy i odmówimy udziału w igrzyskach olimpijskich”

– napisał były szablista, a obecnie minister ds. Młodzieży i Sportu Ukrainy, szef Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego, Wadym Hutcajt.

Skandynawia i Wielka Brytania sprzeciwiają się decyzji MKOl

Zarówno Szwecja, Dania oraz Norwegia sprzeciwiły się decyzji MKOl. Finlandia zapowiedziała, że nie wyśle swoich zawodniczek na marcowe mistrzostwa świata w kobiecym boksie w Indiach, jeśli wezmą w nich udział Rosjanki i Białorusinki.

Brytyjska minister kultury, mediów i sportu, Michelle Donelan potępiła oświadczenie MKOl.

– Chcę odnotować, że to stanowisko MKOl jest bardzo dalekie od rzeczywistości, która dzieje się na Ukrainie. Niecały rok temu prezydent MKOl, Thomas Bach, ostro potępił Rosję. Zdecydowanie potępiamy takie działania i zaakceptujemy stanowisko podzielane wcześniej przez MKOl. My i wiele innych krajów zawsze byliśmy jednoznaczni w tej sprawie, a teraz będziemy pilnie współpracować z podobnie myślącymi krajami, aby zapewnić solidarność w tej sprawie

– zacytował Donelan „Mirror”.

Polska dotychczas nie zareagowała oficjalnie na oświadczenie MKOl

Wciąż czekamy na zajęcie stanowiska wobec oświadczenia MKOl przez polskie władze sportowe – ministra sportu Kamila Botniczuka i prezesa PKOl, Andrzeja Kraśnickiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Magazyn GOL24 - Jacek Paszulewicz o Santosie - skrót

Materiał oryginalny: MKOl dopuszcza Rosjan do zawodów. Paryż się cieszy. Zachód protestuje. Czekamy na decyzje polskiego ministra sportu i PKOl - Sportowy24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Sport, kultura, nowoczesne technologie, handel NIE nie ruskich !!!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie