Mlekowita przejęła Sudowię

H. Wysocka
Suwalski zakład specjalizuje się m.in. w produkcji masła i ma go wytwarzać dalej. Specjalizacja przyczyni się do zwiększenia rentowności.
Suwalski zakład specjalizuje się m.in. w produkcji masła i ma go wytwarzać dalej. Specjalizacja przyczyni się do zwiększenia rentowności.
Udostępnij:
Hodowcy krów otrzymają więcej pieniędzy za mleko, a zakład mleczarski środki na inwestycję. - Zyskają na tym wszyscy - uważa Bożena Dobrzyń, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Sudowia w Suwałkach.

We wtorek zakład został włączony w struktury Mlekovity.

Hodowcy zarobią więcej

Suwalska spółdzielnia powstała 84 lata temu. Jest jednym z większych zakładów w mieście, zatrudnia 260 osób. Specjalizuje się w produkcji serów twardych, głównie typu holenderskiego. Jako jedyna w kraju wytwarza mleko UHT oraz masło z dodatkiem kwasów tłuszczowych Omega 3.

Sudowia od lat inwestuje w nowoczesne linie technologiczne, spełnia wszystkie unijne normy i ma doskonale wykształconą kadrę. Produkty sprzedaje zarówno w kraju, jak i za granicą.

- A mimo to, po wejściu do Unii Europejskiej, jesteśmy zbyt słabi, aby dobrze funkcjonować i dalej się rozwijać - dodaje prezes Dobrzyń. - Dlatego też ta konsolidacja była niezbędna.

W podobnym tonie wypowiada się się Waldemar Drucis, przewodniczący rady nadzorczej Sudowii.

- Zyska i zakład, i hodowcy krów - mówi. - Z naszych wyliczeń wynika, że ceny mleka wzrosną nawet o kilkanaście procent. To bardzo dużo, zwłaszcza w przypadku dużych, znaczących dostawców.

Tylko najlepsze wyroby

Mlekovita mieści się w Wysokiem Mazowieckiem. Dyrekcja firmy, z uwagi na dużą konkurencję, nie chce ujawniać swoich planów wobec suwalskiej spółdzielni. Zapowiada tylko, że pracownicy nie muszą obawiać się o swoje miejsca pracy. Jeśli nawet jakiś dział zostanie zlikwidowany, to ludzie trafią do innego.

- Suwalska spółdzielnia będzie specjalizowała się w produkcji swoich sztandarowych wyrobów - informuje Adrianna Sapińska, kierownik działu marketingu Mlekovity. - Oczywiście, na produktach znajdzie się nasze logo.

Nowy właściciel Sudowii zamierza także rozbudować hurtownię nabiałową. Znajdujące się w niej produkty będą trafiały do sklepów w pół-nocno-wschodniej Polsce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ach...
Nic nie ukrywała, a Mlekovita wyraźnie pokazała ze nie zamierza niczego po sudowi spłacac. Dług sudowi był niewielki w stosunku do majatku i dlatego mlekovita nie spieszyła sie z sądowa procedura przejecia,(Miało byc 1 kwietnia, a do lipca Mlekovita nie podjeła zadnych czynnosci, odwlekajac z byle pretekstu) , bo liczyła jak sie na koncu okazało, ze z czasem popadnie sudowia w wieksze zadłuzenie, spłaci czesc rat z tytułu jeszcze skredytowanej lini produkcyjnej, i bedzie skłonny zarzad podpisac nowe mniej korzystne warunki przecjecia. Taka jest prawda. Zas ewentualne straty sudowi miały zostac pokryte udziałami dostawców i pieniedzmi z funduszu pozyczkowego, co skutkowałoby odebraniem obecnym udziałowcom spoldzielni jakichkolwiek praw, a zwłasza prawa głosu w GK Mlekovita.
r
roiboss
Szkoda tylko,że Pani Prezes Sudowii ukryła ogromne długi,które to miała spłacić Mlekowita.I kto tu kogo chciał zrobic w bambuko?
p
podlasiak
Mlekovita chciała zrobic sudowie w bambuko i dlatego łaczenia nie bedzie, Sudowia zostaje niezależna.
b
bolo
nikt nikogo jeszcze nie przejal ,to jest tylko nabijanie w butelke nie; mleka;;lecz chlopa azeby nie zaplacic za mleko tyle co sie nalezy
P
Puszka Pandory
Koledzy moi Rolnicy w tym roku nie skorzystają z pieniędzy unijnych na modernizację kwoty do 300 tys. zł, tak potrzebne do funkcjonowania produkcji. Jeżeli pomnożymy to przez 300 producentów będą to kwoty utraconych korzyści o wartości przekraczającej majątek Sudowii.

Kto to zwróci Rolnikom - Panie Prezes ??!!

Jakiś bezimienny dziennikarz Tygodnika Suwalskiego miejskiego pisma spoleczno - informacyjnego dnia 15.04.2009 publikuje na stronie tytulowej wywiad inauguracyjny - Kwestionariusz Prousta z Panią Prezes Sudowii Bożeną Dobrzyń
Prawo Spóldzielcze Dz.U. 1982 rozdział 4 zakaz łączenia stanowisk i konkurencji.
(Proust Marcel (1871-1922), francuski pisarz, jeden z najwybitniejszych prozaików XX w. Pochodził ze starej rodziny mieszczańskiej. 1889 odbył ochotniczą służbę wojskową, następnie studiował prawo na Sorbonie i rozpoczął studia w Szkole Nauk Politycznych, zamierzając robić karierę dyplomaty, z czego jednak zrezygnował na rzecz dziennikarstwa i literatury.

1896 debiutował bez sukcesu zbiorem opowiadań i wierszy Les plaisirs et les jours. Jako pisarz wykrystalizował swój styl w powieści Jan Senteuil (tom 1-3, pisanej w latach 1895-1905, opublikowana 1952, wydanie polskie 1969), gdzie pojawiły się motywy jego największego dzieła, przełomowego w dziejach powieści XX w. - cyklu W poszukiwaniu straconego czasu (część 1-7, 1913-1927, wydanie polskie część 1-5 1937-1939, część 6-7 1960), w skład którego wchodzą: W stronę Swanna, W cieniu zakwitających dziewcząt, Strona Guermantes, Sodoma i Gomora, Uwięziona, Nie ma Albertyny, Czas odnaleziony.

Mistrz subtelnej analizy psychologicznej, skonstruował swe dzieło ze wspomnień. Akcja nie odgrywa większej roli, ustępując miejsca impresjonistycznym i realistycznym opisom, ukazującym rzeczywistość w sposób sensualny, a jednocześnie intelektualny (psychologizm).

Ogromna wrażliwość, umiejętność odnajdywania ukrytych motywów działań bohaterów, troskliwa rekonstrukcja przeszłości zmierzają do nadania szczególnego znaczenia czasowi. Na pisarstwo Prousta wywarła znaczny wpływ filozofia H. Bergsona oraz malarstwo impresjonistyczne. Także m.in. szkice krytyczne Contre Sainte-Beuve (1954)

Cykl "Kwestionariusza Prousta" 15.04.2009 inauguruje Bohaterka P Prezes zdetronizowanej Sudowii z dnia 01.04.2009 przez Mlekowitę
odpowiada:
Jakie jest moje
ulubione zajęcie
co wzbudza we mnie obsesyjny lęk
albo kiedy kłamię?
S
Suwałczanin
rolnik mówi o zwolnieniu 70 osób z załogi Sudowii, miał to słyszeć w Zakładzie.
Czy to prawda ?
P. Prezes Sudowii wypowiadała się w Tygodniku Suwalskim dwa tygodnie temu (w miejskim piśmie społeczno - informacyjnym), że żadnych zwolnień grupowych nie będzie. Ponieważ sytuacja zakłądu jest dobra, a wyznaczone plany są realizowane.
Kto był "na stypie" w Hotolu ten mógł zobaczyć i usłyszeć jak świętowali "przejęcie" chociaż żadnego werdyktu Sąd Gospodarczy nie oznajmił.
Tam też pracują mieszkańcy Suwalk i byli zbulwersowani z tagiego obrotu spraw zwiazanych z losem naszego Miasta i Mikroregionu Suwalszczyzny Zakladu, który stworzyli dziadkowie, który jest od 84 lat.
Proszę o aktywne interwencje możliwie lepsze od forum gościnnej Wspołczesnej. Po artykuly i materialy mozna ruszyć MPK autobusem, Taxi i zobaczyc jak kilkuset rolników nie mogło wejść do zakładu. Artykuł został napisaNy po dwóch rozmowach telefonicznych tylko z zarządem. to nie jest rzetelne dziennikarstwo,a o takie chodzi mi uczestnikowi życia spolecznego miasta i regionu i o to mam pretensje. Wypadało by napisać sprostowanie po precyzyjnej analizie. Bo o dziwo pierwszy komentarz do w/w artykulu pojawil się po całym dniu o godzinie 19 tak to bylo przykre.
P.S. Artykuł o CBA jest niezły myślę, ze agenci znajdą właściwe adresy, do mnie też mogą przyjść.
Leszek S.
w
współcześnie
+ 1,07 za 1 lt mleka (około 3 zl)
taka podwyżka może nas dotknąc jeżeli pozwolimy na przejecie Suwalskiej Sudowii.
Nie nie Zostala jeszcze przejęta jarmark się odbyl handlarze się rozjechali i coś tam knują. Są konsumenci i organy prawa jakie są takie są, ale są
Urząd Antymonopolowy zaBrania zawierania tajnych porozumień wbrew ustawodawstwu i zasadom wspolżycia spolecznego.

Pamiętacie Państwo sprawę zdewastowania Doliny Czarnej Hańczy "Arkadii' sprzed 1,5 roku, likwidacji 117 letniego dorobku życia Rodziny Państwa B. Żyją.
Chociaż nie koszona zieleń rośnie na nadrzecznych łąkach chodzimy tam na spacery.
Pan J.G. gotowkę przeznaczyl na zakup działki na Krzywólce nie w mieście.
Ja po licznych perypetiach (co wypłynęło z Ratusza) utrzymalem się w swojej pracy, uzupełnilem wiedzę o kilka szkoleń i czuję się jeszcze bardziej potrzebny lokalnej społeczności.
PROSZĘ O konstruktywne i konsekwentne działanie, to nase miasto i nas Region .
Z wyrazami szacunku Leszek S.

p.s.Na strony Forum weszo wtedy 6 000 internautów y Suwalk, Augustowa, nie prosono wted nikogo y ratusa do roymw o okrgzm stole na temat srodowiska naturalnego + poynano si na fikcji.. Dziś nie tyle chodzi mi o forum bo 47 wejsć to też dużo ile o pisma i osobiste interwencje w Zakladzie w Ratuszu w Radio w pismach do kancelarii Premiera, CBA.
W
Włócznia Jaćwinga
W dniu 08.04.2009 o 19:23, Gość napisał:

~Konsument~ chyba jesteś chory, to na ten czas zarażliwa choroba, więc nie dotykaj klawiatury. Chyba, że chcesz pomóc ?!. Zrobisz jak ci podyktuje ktoś z boku bo sam nie pomyślałeś.

G
Gość
W dniu 08.04.2009 o 16:17, Konsument napisał:

540 lt mleka spożywała moja rodzina + piesek w ciągu 1 roku = 1400 zł. Mleko zjada mój dochód z 1 miesiaca pracy w roku. Pozostaje jeszcze 11 dochow. Maslo, smietana, woda, czynsz (przeoczona podwyżka w PEC +45 zł miesięcznie), podroże rowerem - do Szwajcarskiego lasu, odzież, prasa, książki (biblioteka miejska), a cha jeszcze establiszment darmozjadow z ul. Swierkowej, UL. A.M. w Suwałkach i Białymstoku.Muszę zredukować spożycie, czy to zadowoli zarzad i rolników. Na pewno nie. Piszę, że samo mleko Mlekowity -Sudowii jest za drogie i kilka osób to przeczyta i może wyciągnie swoje wnioski spojrzy do portfela i zrobi to ca ja muszę zrobić, zacznie ograniczać zdecydowanie spożycie i nie zaplaci za produkty. Bo monopolista nie liczy się w Suwalkach z opinia konsumenów nie chce praktycznie słuchać nikogo identycznie establiszment. Ale ci monopoliści to kilkanaście zaledwie osób - "banda i wanda".Proszę o komentarze i działanie korygujace coraz bardziej wątpliwą jakość naszego codziennego życia, tak nie może być.Leszek Sójkowski


~Konsument~ chyba jesteś chory
K
Konsument
540 lt mleka spożywała moja rodzina + piesek w ciągu 1 roku = 1400 zł. Mleko zjada mój dochód z 1 miesiaca pracy w roku. Pozostaje jeszcze 11 dochow. Maslo, smietana, woda, czynsz (przeoczona podwyżka w PEC +45 zł miesięcznie), podroże rowerem - do Szwajcarskiego lasu, odzież, prasa, książki (biblioteka miejska), a cha jeszcze establiszment darmozjadow z ul. Swierkowej, UL. A.M. w Suwałkach i Białymstoku.
Muszę zredukować spożycie, czy to zadowoli zarzad i rolników. Na pewno nie. Piszę, że samo mleko Mlekowity -Sudowii jest za drogie i kilka osób to przeczyta i może wyciągnie swoje wnioski spojrzy do portfela i zrobi to ca ja muszę zrobić, zacznie ograniczać zdecydowanie spożycie i nie zaplaci za produkty. Bo monopolista nie liczy się w Suwalkach z opinia konsumenów nie chce praktycznie słuchać nikogo identycznie establiszment. Ale ci monopoliści to kilkanaście zaledwie osób - "banda i wanda".
Proszę o komentarze i działanie korygujace coraz bardziej wątpliwą jakość naszego codziennego życia, tak nie może być.
Leszek Sójkowski
K
Konsument
Ponad 10 lat zajmuje się produkcją mleka. Nie planuje zmian
Marta Strękowska

Jak mówi Paweł Gryko, dobra organizacja czasu pozwala mu pogodzić pracę w gospodarstwie z pełnioną funkcją społeczną.

- Kiedyś gospodarzyło się inaczej - mówi Paweł Gryko. - Hodowało się trochę krów, trochę świń. Teraz coraz więcej gospodarzy prowadzi gospodarstwa jednokierunkowe. Opłaca się.
Mówi gospodarz Paweł Gryko:

Trzy lata temu skorzystałem z dotacji unijnych. Dzięki nim kupiłem ciągnik, wóz paszowy, rozrzutnik i agregat prądotwórczy.
Szczególnie zadowolony jestem z tej ostatniej inwestycji.
Wcześniej awarie prądu w znacznym stopniu zakłócały pracę w gospodarstwie. Teraz nie mam z tym problemu. Praca wre cały czas. Dotacje unijne to dobra sprawa. Wielu sąsiadów z nich skorzystało. Takie wsparcie pomaga lepiej zadbać o gospodarstwo. Sprzyja jego rozwojowi. Przejąłem ziemię po ojcu około 10 lat temu - mówi Paweł Gryko ze wsi Planty w gminie Michałowo. - I mniej więcej w tym samym czasie zostałem też sołtysem. Na brak zajęć nie mogę więc narzekać.

Pomoc zawsze się przydaje
Trzon gospodarstwa stanowi produkcja mleka. Na hodowlę bydła mlecznego postawił już ojciec sołtysa 12 lat temu. Chociaż jest na emeryturze, cały czas pomaga synowi w prowadzeniu gospodarstwa.

Sołtys posiada 26 ha użytków rolnych własnych i 25 ha dzierżawy.

- Krów mam 37 - mówi. - W 2003 roku przeprowadziłem bydło do nowej obory - wolnostanowiskowej, na płytkiej ściółce. Średnia wielkość produkcji wynosi 234 tys. litrów. Nie planuję powiększać gospodarstwa. Gdyby było większe, musiałbym zatrudniać pracownika. Nie miałbym też czasu na sołtysowanie.

W gospodarstwie pomagają też czasami siostrzeńcy. W związku z tym, że mieszkają w bloku w Michałowie, praca na wsi stanowi dla nich pewnego rodzaju atrakcję.

- Jest też coś takiego jak pomoc sąsiedzka - mówi Paweł Gryko. - Trudno jest tak samemu wszystko robić. Zwłaszcza, że każda praca zajmuje sporo czasu, bo łąki i pola mam niestety rozmieszczone daleko od siebie.

W związku z tym, że nie ma blisko pastwiska, krowy utrzymywane są w systemie alkierzowym (bydło przez cały rok przebywa w oborze). Latem dowozi się im zielonkę. Tylko od czasu do czasu wypuszczane są na pobliskie łąki.

Kryzys rolnika też nie omija
- Jak trafi się jeden rok dobry, to po nim są trzy lata "chude” - mówi sołtys. - Dobrze, że już udało mi się kupić część dzierżawionych gruntów. Teraz jest drożej. Wcześniej średnia cena za hektar wynosiła 7,5 tys. złotych. Teraz już ok. 15 tys. zł. Dzięki temu, że za mleko też płacono lepiej, udało mi się wykupić dzierżawę bez brania kredytów.

Ale zupełnie nie udało się pożyczek uniknąć. W związku z planowanym małżeństwem Paweł Gryko wziął kredyt na budowę domu.

- Niebawem wezmę ślub - mówi. - Mam nadzieję, że wiosnę powitamy z moją przyszłą żoną w nowym domu.

W Plantach szykuje się wesele. Jak mówi sołtys, przynajmniej na 50 osób, bo tyle liczy najbliższa rodzina.

A my już teraz życzymy udanej i hucznej zabawy.

Przeczytaj więcej
K
Konsument
Mleczarnia może upaść
(js)

Będziemy bronić naszych miejsc pracy - mówią związkowcy z Zakładu Produkcji Mleka "Somlek”

Spółdzielnia "Somlek” płaci bardzo wysokie rachunki za wodę i ścieki, co niekorzystnie wpływa na jej kondycję finansową

(D. Bizuk)
Są na tyle zdesperowani, że swoich racji chcą dowodzić podczas demonstracji.
- Odbędzie się w centrum miasta - zapowiada Edward Szoka, prezes Związku Pracodawców i Przedsiębiorców Ziemi Sokólskiej. - Wkrótce ustalimy dokładny termin i poinformujemy o szczegółach władze miasta.

Płacą krocie za wodę
Przeciwko czemu będą protestować związkowcy? Ich irytację budzi postawa Miejskiego Przedsiębior- stwa Wodociągów i Kanalizacji w Sokółce.
- Spółka jest u nas monopolistą i ustala wygóro- wane stawki za dostawę wody i zrzut ścieków - mówi Edward Szoka. - A to odbija się na miejscowych przedsiębiorstwach. Niektóre, z powodu wysokich kosztów funkcjonowania, mogą zacząć zwalniać pracowników. Nie wolno do tego dopuścić. Chcemy zwrócić uwagę władz miasta na ten problem, zanim będzie za późno.

Ludzie mogą stracić pracę
Chyba najpoważniejsze kłopoty z powodu MPWiK ma sokólska spółdzielnia "Somlek”. Władze obu zakładów od dawna są w konflikcie.

- Nie możemy się w ogóle porozumieć - mówi Fryderyk Szubzda, dyrektor "Somleku”. - Najpierw nie chcieli nam pozwolić wybudować podczyszczalni, z obawy, że stracą część dochodów. Poza tym, jak tylko przekroczymy ładunek ścieków, nakładają na nas wysokie kary. Nie mówiąc już o rachunkach. Płacimy dużo - około 90 tys. zł miesięcznie. Przedsiębiorstwo grozi nam też odcięciem wody.

Gdyby MPWiK spełniło groźbę, spółdzielnia musiałaby zawiesić produkcję, a ludzie straciliby pracę. Już teraz wysokie koszty, jakie ponosi zakład, odbijają się na pensjach pracowników.

Mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się skontaktować z dyrektorem MPWiK-u. Nieobecny był także burmistrz Sokółki, któremu podlega spółka. Do sprawy wrócimy.

Przeczytaj więcej
k
konsument
Spożywamy 45 lt mleka w miesiącu 1 litr mleka pasteryzowanego OSM OLECKA kosztuje 1,60 - można go znaleźć codzienn. 3 ulice od domu = 72,00
160 km 1 litr mleka pasteryzowanego Mlekowita kosztuje 2,67 - można go kupić w każdym sklepie w S-ki =120,00 zł
330 km 1 litr mleka pasteryzowanego Sudowii kosztuje 2,10 - 1 raz w tygodniu można go kupić w co ktorymś sklepie spożywczym z ponad 100 sklepach występujacych w Suwałkach, przyjeżdża ponad 330 km z Błonia pod Warszawą.

260 wysoko wykwalifikowanym pracownikom Sudowii - pozostało o połowę mniej dostawców (300), uciekli ceny były tak niskie za surowiec 60 gr za 1 lt.
Rodzina Państwa S. tzw. Mlekowita stawia na automatykę i robotykę. Zapewne szybko skoryguje swoje plany odnośnie załogi, o wydajności kilkaset mniejszej, nie kryli tego podczas spotkań w zakładzie. Gazeta podała inne informacje.
Jeżeli okaże się, że zakład generuje straty tzw. właściciel może przysłać inżyniera, który zdemontuje fragment linii produkcyjnej. I Sudowia pozostanie jak kombatant bez płuc jako podrzędny punkt skupu mleka - 84 lata tradycji, z obsadą kilku osób.

Rolnicy producenci teraz dostaną podwyżkę za surowiec, ale zapłacą ją w pierwszym okresie sami sobie, ze straconych na rzecz Mlekowity 50% swoich tzw. udziałów. Kwoty od kilu do kilkuset tysięcy złotych. Monopole dyktowały i zawsze będą dyktować brutalne waRunki bo zawiadują nimi ludzie bez skrupułów.

Forma własności przejęcia jest co najmniej bezprawna. Pod zakładem mówią, że pozostaje tzw. Spóldzielnia Dz. U. z 1982 r Prawo Spóldzielcze.
Rozdział 4 zakaz łączenia stanowisk (mowa o zarządzie) i konkurencji. Spóldzielnia -prawo głosu i przywileje. Tylko trzeba je znać i przestrzegać.

Konsumenci, prawnicy, doradcy - w tzw."negocjacjach" inaczej "konsultacjach społecznych" nie wystąpili.
To był teatr marionetek. Horror jak 60 lat temu na placu apelowym. Załodze chodzi o pracę i minimalne płace, rolnikom chodzi o minimalna cenę za surowiec - czyli uliczka jednokierunkowa. Ruchem zawiaduje 1,2 osoby, tylko czy są zawiadowcami ?. Na pewno sobie nie żałują nadludzie.

W Gościnini ma mleczarnię i centru rozrachunkowe największa mleczarnia na świecie 80 razy wieksza niż Mlekowita i Mlekpol (mleko Mazurskie) Nazywa się ARLA, tam prawa również nie obowiązują - rolnik jest tzw, dostawcą, dzisiaj jest jutro nie ma, a z nim setek krów Podlasia, nowych obór, łąk, które potrzebują przygryzania i obornika w myśl tzw. Dobrej Praktyki Rolniczej.

Autorką artykułu jest Pani Wysocka, ja nazywam się Leszek Sójkowski
P.S. serce mi się kraje jak o tym piszę , ale zarozumcie mnie czytelnicy tak trzeba, bo zło nas zdominuje, a nie musi.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie