reklama

Modliłem się, żeby niosły mnie anioły

NowinyZaktualizowano 
Małysz: – Nawet po 30-tce możesz zdobywać medale!
Małysz: – Nawet po 30-tce możesz zdobywać medale!
Rozmowa z Adamem Małyszem

Adama Małysza, dwukrotnego wicemistrza olimpijskiego z Vancouver, złapaliśmy na warszawskim lotnisku kilka minut po tym, jak wylądował jego samolot. O tym, co zdarzyło się podczas igrzysk, opowiada Tomaszowi Leyko.

Spodziewałeś się takiego powitania w kraju?
- Zaskoczył mnie trochę Szymon Majewski. Powitanie było wzruszające, ale skromne, i to mi się najbardziej podobało.

Emocje już opadły, ale na skoczniach w Whistler sięgały zenitu.
- Już na średniej skoczni były nerwy. Myślałem, że na dużej będzie lżej. Ale przyszły treningi, na których widziałem, że inni skaczą super i że kręci jednak tym wiaterkiem na skoczni. Wiedziałem, że będzie okropnie trudno o medal, ale wierzyłem i modliłem się do Boga, żeby te anioły niosły mnie jak najdalej. Najlepiej, żeby był ten wiaterek pod narty.

No i tak było...
- Nawet ściągnięto mnie z belki, bo za mocno wiało. Udało się odskoczyć daleko, żeby w drugiej serii móc spokojnie o ten medal powalczyć.

Trudno porównać medale z Salt Lake City i z Vancouver?
- Im człowiek jest starszy, tym musi więcej pracować, żeby odnieść sukces. Przede wszystkim musi mieć wokół siebie osoby, które będą pomagać i wspierać. Z tyłu, za tobą są młode wilki. Jeśli ma się dobrych szkoleniowców, przyniesie to sukcesy. Dołożyłem w lecie wszelkich starań, nie miałem do siebie żadnych zarzutów, że coś olałem, przeoczyłem. Wykonywałem wszystkie polecenia Hannu, który głęboko w to wierzył, że przygotowania przyniosą efekt właśnie w Vancouver. To był piękny scenariusz. Jak do filmu.

Patrząc na przebieg obydwu konkursów indywidualnych wydaje się, że doświadczenie wzięło górę?
- Duża skocznia przede wszystkim rządziła się własnymi prawami. Wiatr był zmienny, czasem z przodu, czasem z tyłu. Na drużynówce widać to było szczególnie, bo były bardzo dalekie skoki i niebezpieczne. Tym bardziej jestem szczęśliwy.
To jest zasługa grupy, ogromnego zapału do treningu, do tego, co robię. Chciałem też udowodnić, że mając więcej niż 30 lat można zdobywać medale. Tym bardziej w skokach, bo dotychczas zawodnicy dociągali do 30 lat i koniec. Teraz to się zmieniło. Kasai ma grubo ponad trzydziestkę, ja też do młodzieniaszków nie należę, ale czuję się dobrze, a skoki przynoszą mi wielką frajdę. Cieszę się, że mogę sprawić radość kibicom.

Dlaczego Adam Małysz nie ma następcy?
- To nie do mnie pytanie. Trudno mi odpowiadać będąc aktywnym zawodnikiem. Ale to nie jest tak, że tych następców nie ma. Utalentowanych chłopców jest bardzo dużo. Oni muszą się obudzić, zacząć porządnie trenować i uwierzyć w to, że potrafią dobrze skakać. Wtedy będziemy mieli radochę. Młodzież mamy niesamowitą. Uwierzcie mi. W młodzieżowych, juniorskich zawodach oni wygrywają wszystko. Później trzeba coś wybrać, przychodzi kryzys, odpuszczają i idą do pracy. Musimy jeszcze poczekać.

Drużyna rozbudziła trochę apetyty przed konkursem zespołowym...
- Szóste miejsce na igrzyskach, uważam, że nie jest złe, ale jakiś niedosyt pozostał. Oczekiwania były większe, tym bardziej że były wcześniej dobre starty i w lecie, i na koniec sezonu na mamucie.

Wiemy, że nie lubisz tego pytania, ale wszyscy siłą rzeczy pytają cię o kolejne igrzyska...
- Oj nie lubię. Nie wiem, co mam odpowiedzieć. Wydaje mi się, że trudno w tym momencie odpowiedzieć mi na to pytanie.

Będzie kolejna Małyszomania?
- Rozmawiałem o tym z dziennikarzami. Byli zdziwieni, że jestem coraz bardziej otwarty. Tłumaczyłem im, że wydoroślałem, jestem starszy, wiem, co mam powiedzieć, wiem, jak się mam zachować...

Dziękuję za tę rozmowę.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3