Mogą być problemy z lekami ze zniżką

luk
sxc.hu
Udostępnij:
Leki za 1 grosz odchodzą do lamusa

Pacjentów wykupujących leki już od stycznia czekają spore zmiany w aptekach. W życie wejdą bowiem przepisy, które zakazują promocji cenowych (typu leki za grosz czy złotówkę). Ale też nakazują, aby aptekarze, którzy chcą sprzedawać leki refundowane, podpisywali umowy z NFZ.

Właśnie ten drugi wymóg powoduje, że od stycznia może zabraknąć aptek, gdzie kupimy leki na receptę ze zniżką.

Będą kary za błędy na receptach

Nowa ustawa refundacyjna od początku budzi wiele kontrowersji. Zakaz promocji cenowych popiera spora grupa farmaceutów, zwłaszcza tych, którzy prowadzą własne apteki i nie są związani z sieciami. Ale projekt rozporządzenia określający, jak mają wyglądać umowy z NFZ, spowodował kategoryczny sprzeciw wszystkich.

Jest tam bowiem zapis, że NFZ może nałożyć na aptekę karę sięgającą 5 - 10 proc. kwoty refundacji, czyli nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, za to, że apteka sprzedała lek na podstawie źle wypełnionej recepty (na której np. jest zły adres pacjenta).

Dlatego Naczelna Izba Aptekarska zaapelowała do swoich członków, o niepodpisywanie umów z NFZ, jeśli ministerstwo nie zmieni tych zasad.

Aptekarze są na "nie"

- Obecne propozycje są dla nas i pacjentów nie do przyjęcia - mówi Wacław Korzeniowski, prezes białostockiej izby aptekarskiej. - Zamiast obsługiwać pacjenta, będziemy musieli sprawdzać, czy recepta jest wypisana prawidłowo. A w razie błędu, to my ponosimy pełną odpowiedzialność. Tymczasem umowy cywilno-prawne mówią o równości stron.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sondor
Z umowy wynika, że apteki jak policjanci musieli by sprawdzać za każdym razem receptę z "dowodem zamieszkania",
a jak się nie mylę apteka jest tylko od realizacji recepty, a receptę wystawia lekarz który powinien odpowiadać za
to co wypisuje, jeżeli wpisze mylny adres to skąd pewność że wypisze nam prawidłowy lek. Kwadratura koła z której to nic nie wynika, głupoty wymyślane przez NFZ są istotną cechą jego istnienia, chcą pokazać że oni są niezbędni.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie