Mońki. Zadźgał gospodarza, a zwłoki wyrzucił przez okno. Sprawca zabarykadował się w domu. Zatrzymali go dopiero policyjni kontrterroryści

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Specjalny zespół uzbrojonych policjantów sforsował drzwi do pokoju i obezwładnił 41-latka. Zdjęcie ilustracyjne
Specjalny zespół uzbrojonych policjantów sforsował drzwi do pokoju i obezwładnił 41-latka. Zdjęcie ilustracyjne Pawel Lacheta/ Polska Press
Podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.

Jak potwierdza Prokurator Rejonowy w Białymstoku, ofiarą jest 49-letni właściciel domu przy ul. Kościelnej w Mońkach. To pod tym adresem w nocy z 3 na 4 października doszło do tragedii. Dyżurny policji dostał zgłoszenie o agresywnym i nadpobudliwym mężczyźnie. Patrol wezwała wystraszona lokatorka. Na miejsce przyjechał patrol. Drzwi były zamknięte na klucz. Ze środka dobiegały krzyki kobiety. Funkcjonariusze próbowali sforsować wejście, ale bez skutku. Wezwali posiłki i strażaków ze specjalistycznym sprzętem. Zanim przyjechała straż pożarna, która wyważyła drzwi, 38-latka wyskoczyła przez okno. Była ranna w klatkę piersiową.

Czytaj też: Interwencja w Supraślu. Strzelał do policji. Za próbę zabójstwa grozi mu dożywocie

Przyjechały kolejne patrole. Po wyważeniu drzwi funkcjonariusze udali się na pierwsze piętro. Sprawca zabarykadował się w jednym z pomieszczeń. Z ustaleń śledczych wynika, że przez uchylone drzwi 41-latek groził policjantom nożem. Mimo negocjacji, nie chciał się poddać.

Zamiast tego agresor przez okno zaczął zrzucać na ziemię różne przedmioty. Wyrzucił też ciało gospodarza.

Na miejsce wysłano funkcjonariuszy z pododdziału kontrterrorystycznego. Specjalny zespół uzbrojonych policjantów wkroczył do pokoju i obezwładnił 41-latka.

Mężczyzna został zatrzymany. W prokuraturze usłyszał zarzut zabójstwa 49-latka, który (jak wynika z oględzin zewnętrznych i sekcji zwłok) został wielokrotnie dźgnięty nożem w obrębie szyi oraz klatki piersiowej. Podejrzany odpowie również za usiłowanie zabójstwa kobiety oraz wywieranie wpływu na czynności urzędowe policjantów, którym groził nożem.

- Podejrzany przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Złożył jednak wyjaśnienia, które odbiegają od naszych dotychczasowych ustaleń - mówi Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Jak dodaje, w chwili zatrzymania, podejrzany był trzeźwy. Śledztwo jest w początkowej fazie. Niewykluczone, że 41-latek zostanie poddany obserwacji psychiatrycznej.

Zobacz także: Goniądz: Zabójstwo. Mąż zastrzelił żonę, a później siebie (zdjęcia, wideo)

Póki co, na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy.

Grozi mu od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Parodia dosłownie. Tak się zastanawiam kto w tej Monieckiej Policji pracuje, bo wychodzi na to że banda clownów. Żeby nie umieć obezwładnić byle typa z nożem mając przy sobie paralizator, gaz czy nawet pistolet.

Co gorsza stali sobie i czekali jak jeden człowiek mordował drugiego i czekali na posiłki z Białegostoku. Mam nadzieję, że prokurator z kontroluje dokładnie tę sytuację i będzie po tym intensywna kontrola komendy miejskiej Policji w Mońkach, a funkcjonariusze, którzy dopuścili się takiego zaniedbania obowiązków zostaną zawieszeni i szybko wyrzuceni. Powinni również odpowiedzieć za śmierć ofiary swoim niedbalstwem.

Dodaj ogłoszenie