Myśliwi kontra ekolodzy. Policja zajmie się sprawą

(luk)
Usłyszeliśmy dwa strzały, a później znaleźliśmy zastrzelonego jelenia - twierdzą ekolodzy z Polski i Czech, obserwujący w Puszczy Białowieskiej trwające tam rykowisko.

Ich zdaniem, polowanie odbywało się po zmierzchu, choć wtedy obowiązuje zakaz polowań na jelenie. Hajnowska policja prowadzi postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

Jak poinformowała Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, w nocy z 26 na 27 września, po godz. 21 ekolodzy, będący na moście na rzece Łutownia, usłyszeli dwa strzały, dobiegające z polany leżącej na zachód od miejscowości Budy. Gdy doszli do polany, znaleźli tam świeżo zastrzelonego jelenia. Ekolodzy twierdzą, że znajdujący się na polanie myśliwi zapewniali, że zwierzę zostało strzelone przed zachodem Słońca, o godz. 19.30, trzy kilometry dalej.

Strzelcy zaś, mając humanitarne podejście, musieli dojść i dobić "postrzałka".
Na miejsce przyjechała zawiadomiona przez ekologów policja z łowczym z Nadleśnictwa Hajnówka. Ten potwierdza, że do jelenia oddano dwa strzały, ale nie chce wyrokować, kiedy strzelano i co wydarzyło się wcześniej. Zaznacza, że dochodzenie "postrzałka" jest myśliwskim obowiązkiem.

Według ekologów, fakt znalezienia śladów po dwóch kulach potwierdza ich wersję zdarzenia, ponieważ słyszeli dwa strzały tuż po godz. 21, w odstępie niecałych 10 minut, a przebywali w terenie od godz. 18.
Policja już została poinformowana o naruszeniu regulaminu polowań, które mówi, że w nocy można polować jedynie na dziki, piżmaki i drapieżniki łowieckie. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot przygotowuje pisemne zawiadomienie organów ścigania o naruszonym regulaminie.

Jednak policja wstępnie potwierdza wersję myśliwych.

- Myśliwy posiadał pozwolenie na odstrzał jelenia - informuje Irena Kuptel z hajnowskiej policji. - Z jego relacji wynikało, że około godz. 19 trafił zwierzę, a potem, około godz. 21 - dobił je. Będziemy prowadzić postępowanie sprawdzające, czy doszło do naruszenia prawa łowieckiego.
Postępowanie sprawdzające może potrwać nawet 30 dni.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 01.01.2014 o 17:24, Hunter napisał:

Problem w tym , ze ci pseudo-ekolodzy za zadne szkody nie placa tylko wymuszaja kase od inwestorow blokujac wszystkie inwestycje oczekujac na kase pod stolem. Ps. wszystkie szkody za zwierzyne lowna placa MYSLIWI !!!

Popieram! Z jednym wyjątkiem. Nie za wszystkie szkody płacą myśliwi. Jestem mieszkańcem, co prawda sezonowym, jednej z puszczańskich wsi. Przez szereg lat utrwaliło mi si e jedno-"wszyscy mają mnie w......".Zwierzyna szaleje, a wszyscy odpychają temat i niestety podpierają się nazwiskiem jednego z tzw"ekologów" mieszkających na tym terenie. Dla mnie cały czas jest to zagadką dlaczego wszyscy tak go omijają- to naprawdę nie jest celebryta ( o wykształceniu nie wspomnę) - to zwykły awanturnik. 

H
Hunter

Problem w tym , ze ci pseudo-ekolodzy za zadne szkody nie placa tylko wymuszaja kase od inwestorow blokujac wszystkie inwestycje oczekujac na kase pod stolem.

 

Ps. wszystkie szkody za zwierzyne lowna placa MYSLIWI !!!

j
jaaaa
pewnie właził na uprawy rolne a ci ekolodzy nie chcieli zaplacic odszkodowan za straty w polu - wiec teraz mozna zjesc obiad z dziczyzny - mniam mniam
Z
Zbulwersowany
A cóż to takiego koło łowieckie?
Koło łowieckie to relikt minionej epoki, gdzie "wsio było nasze". W kapitalizmie polowania na terenach prywatnych są nielegalne. Własność prywatną może wydzierżawić tylko i wyłącznie właściciel prawny gruntu. W tym kraju okazuje się, że nie ma własności prywatnej i różne często przestępcze grupy mogą bez wiedzy właściciela prowadzić na jego gruntach działalność gospodarczą, do tego mają większe prawo niż właściciel prawny gruntu (nielegalne stawianie ambon bez pytania, zastraszanie właściciela oraz jeżdżenie po jego własności bez pytania).
E
Ekolog
W Hajnówce i w Białowieży polują na jelenie, a w Monieckim widziałem ambonę myśliwską przy całodobowo uczęszczanej drodze publicznej- chyba zaczną polować na przejezdnych ludzi.
Z
Zainteresowany
Strzelanie całonocne do jeleni, saren i zajęcy to w Polsce norma. A najlepiej to się robi z okna jadącego samochodu. Ja ten proceder obserwuje od ponad 20 lat, a ekolodzy dopiero to zauważyli.
F
Franek
Jak kraj długi i szeroki to samo się dzieje, jeżeli chcesz być porządnym człowiekiem, a jednocześnie łamać obowiązujące prawo i do tego mieć ochronę sądów i policji to zapisz się do koła łowieckiego. Tam przeważnie polują pracownicy organów ścigania i wymiarów sprawiedliwości. "Prawo prawem, a sprawiedliwość i tak musi być po naszej stronie".
W
Wasiluko
Policja bez żadnego postępowania przychyla się do w wersji myśliwych.
W Białowieży i Hajnówce nie może być przecież inaczej.
W ostatnich latach w regionie było przynajmniej kilkanaście spraw przeciwko środowisku z zabiciem żubra i wycinaniem ponad stuletnich drzew na czele.
W żadnej sprawie tamtejsze organy ścigania nie dopatrzyły się naruszenia prawa.
W Puszczy leśnik i myśliwy są zawsze nietykalni, choć robią sobie kpiny z prawa.
G
Gość
"Jednak policja wstępnie potwierdza wersję myśliwych."

Czyli, że daje wiarę myśliwym, a nie ekologom. Ale na jakiej podstawie? Tak, bo tak i już? Czyżby policja była stronnicza?
J
Janek
Już pokazali jak mozna zaszkodzić realizowaniu ważnych inwestycji, np budowa obwodnicy Augustowa.Do dziś giną tam ludzie pod kołami TIR-ów.Kto wreszcie pogoni tą bandę cwaniaczków?
Dodaj ogłoszenie