Na nową drogę jeszcze poczekamy

Tomasz Kubaszewski
Czy naszym władzom uda się wprowadzić w życie projekty trasy Białystok - Budzisko?
Czy naszym władzom uda się wprowadzić w życie projekty trasy Białystok - Budzisko? oprac. graf. G. Radziewicz
Region. Jeżeli rząd dotrzyma słowa, za kilka lat będziemy jeździć do Białegostoku szeroką, równą i bezpieczną drogą.

- Mam nadzieję, że te plany zostaną urzeczywistnione - mówi Leszek Cieślik, poseł PO.

To jego niedawne wystąpienie w Sejmie zmusiło Tadeusza Jarmuziewicza, wiceministra infrastruktury, do zaprezentowania szczegółowego planu inwestycyjnego. Pada w nim bardzo wiele konkretów, o których nikt wcześniej nie mówił.

Daty też specjalnie odległe nie są. Np. procedura przetargowa dotycząca obwodnicy Sztabina ma ruszyć już w marcu przyszłego roku.

Dwa, trzy lata na budowę

Posłowie dyskutowali o inwestycjach drogowych. Leszek Cieślik zauważył, że o modernizacji trasy S-8 mówi się tak, jakby kończyła się na Białymstoku.

- A co z odcinkiem Białystok - Budzisko? - pytał.

Wiceminister Jarmuziewicz był na to pytanie przygotowany. Podał konkretne daty rozpoczęcia przetargów. Najwcześniej skorzystać ma na tym Sztabin, rozjeżdżany codziennie przez tysiące tirów. Na 2010 rok przewidziano przetargi na odcinki Suwałki - Gatne (oraz suwalską obwodnicę), Suchowola - Sztabin i Korycin - Suchowola. Na 2012 - tras: Budzisko - Suwałki oraz Augustów - Sztabin. Nie do końca wiadomo, czy w tym ostatnim przypadku nie nastąpiła jakaś pomyłka. Ta droga została już bowiem gruntownie odremontowana.

Jarmuziewicz zapewnił, że na te wszystkie przedsięwzięcia rząd zarezerwował pieniądze. Dodał też, iż od ogłoszenia przetargu do zakończenia inwestycji nie powinny minąć więcej niż dwa - trzy lata.

Największa niewiadoma

Posła Cieślika zapytaliśmy, czy wierzy w ten harmonogram.

- Jest zarezerwowane na ten cel 1,8 mld zł - mówi. - To spora kwota. Do tego mają jeszcze dojść środki europejskie. Sądzę więc, że jest to realne.

Zdaniem posła, zarówno nasi parlamentarzyści, jak i wszelkie władze, powinni zabiegać, aby zamiary rządu zostały urzeczywistnione.

- Ta droga, to szansa dla całego regionu - dodaje. - Bo budowę trasy Via Baltica należy włożyć między bajki. To perspektywa, powiedzmy, 2030 roku.

Największa niewiadoma dotyczy wciąż odcinka Suwałki - Augustów. Bo jeśli zapadnie decyzja, że obwodnica tego ostatniego miasta nie będzie jednak przebiegać według obecnie realizowanego wariantu, a np. przez Chodorki czy Raczki, to najprawdopodobniej powstanie całkiem nowa droga łącząca Suwałki z Augustowem. Rozwiązywałaby ona problem obwodnic obu miast. Tyle że terminów zaprezentowanych przez wiceministra Jarmuziewicza w tym przypadku nie udałoby się dotrzymać.

Poseł Cieślik zapowiada, że przedstawiony plan zostanie ostatecznie zatwierdzony pod koniec tego miesiąca.

- Nie sądzę, aby w odniesieniu do naszego regionu coś się zmieniło - zapewnia.
Dodajmy, że inwestycja już się rozpoczęła. Chodzi o wyjazd z Białegostoku w kierunku Suwałk.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
precz z PO !!

Ich obchodzi jak się kręci lody,na prywatyzacjach,innych oszustwach. A tam gdzie trzeba zakasać rękawy to już gorzej,praca dla kraju może się zanadto kojarzyć z polskością czyli nienormalnością i bagnem,którym to tak jest już zmęczony pan cudotwórca i jemu podobni pomagierzy.

J
Jacuś

Te wszystkie plany perspektywiczne budowy dróg należy włożyć miedzy bajki. Obecnie ekipy rządzące wywodzą się z szumowiny które są zainteresowane robieniem prywatnych interesów. Zarówno pisowska jak i obecna władza ma w głowie własne interesy i dorobienie się na pokolenia , czyli tak żeby starczyło na kilka pokoleń . Komu tam w głowie jakieś drogi albo inne inwestycje o społecznym charakterze. Wszystko to wynika z niepewności, pazerności, prywaty i hasła które głosił Goryszewski z mównicy sejmowej : " Polska biedna ale katolicka". Temu hasłu podporządkowane jest wszystko. Z inwestycji które rosną jak grzyby po deszczu , z roku na rok na pierwszym miejscu są plebanie wielkości kościołów a na drugim świątynie różnej maści. Alleluja i do przodu ! O. Rydzyk największym przedsiębiorcą i biznesmenem !

Dodaj ogłoszenie