Na pocieszenie

Magdalena Prus
- Na pewno będę starał się o unijne pieniądze - mówi Jan Bruczko z Wojszek, były plantator buraków cukrowych
- Na pewno będę starał się o unijne pieniądze - mówi Jan Bruczko z Wojszek, były plantator buraków cukrowych
Rolnicy, którzy uprawiali buraki cukrowe, otrzymają 10 z prawie 35 mln euro przeznaczonych na przekształcenia przemysłu cukrowniczego w Polsce.

Kiedy wnioski

Kiedy wnioski

Wnioski rolnicy będą mogli składać od pierwszego kwartału 2009 roku w Agencji Rynku Rolnego.
Dopłaty będą przyznawane w dwóch turach: w marcu i we wrześniu, ale nie później niż do 30 września 2011 roku.

Byli plantatorzy buraków cukrowych, którzy chcą przestawić się na inną produkcję, będą mogli składać wnioski o pomoc finansową. Od pierwszego kwartału 2009 roku będzie je przyjmować Agencja Rynku Rolnego.

Komisja Europejska przeznaczyła prawie 35 mln euro, czyli około 113 mln zł, na zmianę rynku cukrowniczego w Polsce.

O 10 mln euro mogą ubiegać się rolnicy. Resztę otrzymają mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa zainteresowane produkcją energii ze źródeł odnawialnych.
Rolnicy uważają, że jedna trzecia całej puli to niewiele. Bo to właśnie oni zostali najbardziej poszkodowani po ograniczeniu produkcji cukru w Polsce.

Dofinansowanie na maszyny i urządzenia

Kwota 10 mln euro jest przeznaczona na modernizację gospodarstw rolnych. Pomoże to rolnikom w przystosowaniu się do innej produkcji niż buraki cukrowe.
Rolnicy dostaną pieniądze na nowe maszyny rolnicze i urządzenia do produkcji rolnej. Rekompensata będzie wynosić 40 proc. kosztów ich zakupu.
- Na pewno będę się starał o dofinansowanie - mówi Jan Bruczko z Wojszek. - Dla każdego rolnika to dodatkowy zastrzyk finansowy. Trzeba sporo wydać na nowe maszyny. W większości gospodarstw drogi sprzęt do uprawy buraków stoi bezużyteczny. Nie udało się go sprzedać.

Jednak przystosowanie gospodarstwa do innej produkcji to nie tylko kwestia pieniędzy.
- Czasem trzeba 2-3 lat, żeby człowiek nauczył się, jak uprawia się nową roślinę - mówi Andrzej Brzozowski, mający gospodarstwo w Parczewie.
W województwie podlaskim na jednego plantatora buraków cukrowych przypadało 4,8 ha upraw - to najwyższa średnia w kraju. Ale byli i tacy, którzy mieli plantacje po kilkadziesiąt, a nawet więcej niż 100 hektarów. Z cukrownią w Łapach współpracowało ponad 2000 gospodarzy. Obecnie wielu z nich przestawiło się już na uprawę zbóż, kukurydzy lub rzepaku. Mają jednak problemy.
- W tym roku wielu rolników inwestujących w kukurydzę poniosło duże straty, ponieważ nie mają potrzebnych maszyn - tłumaczy Jan Bruczko. - Z powodu braku suszarni musieli sprzedawać mokrą kukurydzę.

Za tonę mokrej kukurydzy rolnicy dostają 100-150 zł, a wyprodukowanie tej ilości kosztuje ich około 200 zł. Jest to zatem produkcja poniżej kosztów.

Ważny każdy grosz

Jednak rolnicy obawiają się, że jak zwykle otrzymanie pieniędzy nie będzie łatwe. Przeszkodą będzie biurokracja i wypełnianie wielu dokumentów.
- Każde pieniądze się przydadzą, bo wydatków mamy dużo, ale ciekawe jakie warunki trzeba będzie spełnić - zastanawia się Andrzej Brzozowski. - Czasem okazuje się, że gra nie jest warta świeczki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.