Na początek najniższa krajowa. Tak się u nas płaci

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Najmniej na Mazurach zarabiają mieszkańcy powiatu gołdapskiego. Ich średnia miesięczna pensja to nieco ponad 2,5 tys. zł brutto.

O 200 zł więcej dostają mieszkańcy powiatów ełckiego i piskiego. Ale to i tak dużo mniej niż w Olsztynie albo w innych województwach.

Nasi sąsiedzi mają znacznie lepiej
Dane na temat średnich zarobków Polaków w 2010 roku opublikował Główny Urząd Statystyczny. Średnia pensja na Warmii i Mazurach wyniosła 2 879,97 zł.

Najlepiej w naszym województwie zarabiają mieszkańcy Olsztyna. W ubiegłym roku średnio otrzymywali 3 443,21 zł brutto. Zdaniem specjalistów, taki wynik w stolicy województwa udało się osiągnąć nie tylko dzięki temu, że funkcjonuje tam najwięcej firm i przedsiębiorstw, ale i urzędów.

Najmniej na Mazurach zarabiają mieszkańcy powiatu gołdapskiego, a najwięcej - powiatu piskiego. Mimo że na koniec ubiegłego roku stopa bezrobocia wynosiła w nim 31,5 proc. i była najwyższa w całym województwie.

Jak przyznają urzędnicy, w powiecie piskim nie powstają nowe, duże firmy. Ale te, które istnieją, w ubiegłym roku dobrze płaciły swoim pracownikom. W tym roku sytuacja jest już nieco gorsza.

Pocieszający jest fakt, że nasze pensje ciągle rosną. Jeszcze w 2002 roku średnie wynagrodzenie w powiecie ełckim wynosiło 1 819,73 zł. W ubiegłym roku było już o 900 zł wyższe.

W ciągu tych dziewięciu lat płace na Mazurach najwięcej wzrosły w powiecie giżyckim. W 2010 roku jego mieszkańcy średnio zarabiali o 938 zł więcej.

Nasze zarobki wyglądają dużo gorzej, jeśli porównamy je z tymi w sąsiednim województwie podlaskim. Zarówno w powiecie augustowskim i grajewskim średnia płaca w 2010 roku wynosiła aż 3 175 zł.

Na początek najniższa krajowa
Jak przyznają specjaliści, nie możemy porównywać naszych zarobków z mieszkańcami województw mazowieckiego czy łódzkiego.

- W większości ofert pracy jakie dostajemy proponowana jest najniższa krajowa. A ta wynosi teraz 1386 zł brutto. Bardzo rzadko trafiają się oferty, w których pracodawcy proponują 1,5-1,8 tys. zł - mówi Dariusz Kuprewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Ełku.

Dobre zarobki ełczanie mogą zawdzięczać m.in. firmom działającym na strefie, a także przedsiębiorcom budowlanym.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bajka
Gdyby badania zostaly przeprowadzzone wsrod zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw to srednia placa zapewne oscylowalaby w granicach 1800-2000 brutto.Przepasc dzieląca dochody urzednikow z sektorem przedsiębiorstw jest bardzo duża.
e
elczanka
człowiek na reke dostanie 1100zł pracujac caly miesiac, zeby czlowiek zarabiał nie cale 3000zł to by zyl jak pani nie musial o nic sie martwic, czy ma oplacic rachunki czy kupic jesc badz leki
l
logo
I tak średnią zawyża liczba urzędników w ełku. Od urzędu miasta,gminy starostwa poprzez różnego rodzaju spólki pwik i inne. Rzeczywistość jest znacznie mniej różowa
Dodaj ogłoszenie