Na Zalewie Arkadia jest lód, ale zbyt cienki, by na niego wchodzić

hel
M. Siemińska
Zalew Arkadia jest zamarznięty, ale kto nie musi, niech nie wchodzi na lód - apeluje Mirosław Zajko, szef suwalskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Suwalski zbiornik jest niezwykle zdradliwy. Występują w nim tzw. prądy i rosną trzciny, w których zachodzą procesy gnilne i z tego powodu temperatura wody jest wyższa niż w innym miejscu. A w takiej sytuacji warstwa lodu też jest zdecydowanie cieńsza.

- Mówi się, że po tafli o grubości co najmniej 10 centymetrów można się przemieszczać - dodaje ratownik. - Ale byłbym bardzo ostrożny. A jeśli już ktoś chce ryzykować, to powinien posiadać specjalne ubranie i znać zasady postępowania, gdy wpadnie do wody.

O tym, że zbiorniki czy jeziora - choć skute lodem - nie są bezpieczne, świadczy historia sprzed dwóch dni, kiedy to na Jezioro Ełckie wyszły trzy dziewczynki. Siostry były około 30 metrów od brzegu, gdy lód nagle zaczął pękać. Dzieci wpadły w panikę, zaczęły krzyczeć.

- Miały szczęście, że w pobliżu byli ludzie, którzy wezwali pomoc. Ale nie zawsze musi tak być - zaznacza Mirosław Zajko.

Przypomina, że amatorzy jazdy na łyżwach mogą korzystać z lodowiska, które od kilku tygodni czynne jest przy Szkole Podstawowej nr 11.

Magazyn Informacyjny 18.01.2018

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie