Najwierniejszy nasz przyjaciel

Andrzej Irski suwalki@wspolczesna.pl
Mirosław Milewski na ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Giżycku
Mirosław Milewski na ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Giżycku Fot. archiwum
Lipsk. Tak w nekrologu na łamach jednej z gazet działacze Towarzystwa Przyjaciół Lipska nazywają zmarłego niedawno gen. Mirosława Milewskiego.

Twierdzą również, że były komunistyczny minister spraw wewnętrznych, członek Biura Politycznego i sekretarz KC PZPR, na zawsze pozostanie w ich pamięci. "Oby Jego wiara w zwycięstwo prawdy i sprawiedliwość historii znalazły potwierdzenie w naszej rzeczywistości" - podsumowują.

- Tak napisaliśmy, bo tak myślimy - mówi Romualda Prolejko, wice-przewodnicząca Rady Miasta, sekretarz TPL.

Kariera w bezpiece
Późniejszy generał urodził się w Lipsku w 1928 r. Podczas okupacji jego rodziców i siostrę zamordowali hitlerowcy. Tuż po wojnie Milewski rozpoczął swoją karierę w augustowskiej bezpiece. Później awansował do Białegostoku, następnie do Warszawy. Jego zasługą niewątpliwie jest to, że Lipsk z zapyziałej osady zamienił się w latach 70-tych w prężnie rozwijające się miasteczko. Generał potrafił wykorzystać swoje wpływy, żeby zadbać o "nadbiebrzański gród".
Kariera Milewskiego zakończyła się w 1984 r. Zarzucono mu kierowanie przestępczą operacją "Żelazo", którą PRL-owski wywiad prowadził na terenie RFN.

Sprawa powróciła po 1989 r. Wówczas generał był nawet tymczasowo aresztowany. Postępowanie umorzono z braku dowodów i z powodu przedawnienia.
Później Milewski trafił na wokandę Sądu Rejonowego w Giżycku. Czesław Burzyński, były żołnierz AK i WiN, zarzucał mu bezprawne aresztowanie, do którego w 1947 r. miało dojść w Miłkach. W rezultacie poszkodowany spędził 10 lat w sowieckich łagrach.

Proces trwał wiele lat. Został w końcu przerwany, ponieważ biegli orzekli, że oskarżony cierpi na amnezję.

Niech Bóg go osądzi
Mirosław. Milewski zmarł 23 lutego. Pochowany został 4 marca na warszawskim cmentarzu w Wólce Węglowej. W pogrzebie uczestniczyła delegacja z Lipska.

- Oczywiście, że byłam - mówi Romualda Prolejko. - Nikt tyle nie zrobił dla naszego miasta, co on. Zasłużył na godne pożegnanie i pamięć. I, rzeczywiście, zawsze był naszym wiernym przyjacielem. W Lipsku nie wierzyliśmy w zarzuty, które pojawiały się pod jego adresem. Teraz to już nieważne. Tylko Bóg może go osądzić.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
AK

Złodziej i zdrajca.

S
Sławek

Ziemia Suwalsko-Augustwoska nigdy mu tego niezapomni. Tego, że bardzo dużo ludzi do dziś nie wie gdzie są pochawani nasi bracia i siostry z Obławy Suwalsko-Augustowskiej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3