Nasze pieniądze poszły w błoto

Tomasz Kubaszewski [email protected]
T. Kubaszewski
Udostępnij:
Bezsensowna inwestycja władz miasta.

Mimo protestów mieszkańców i przeświadczenia, że mają oni rację, suwalskie władze wydały blisko 250 tysięcy złotych na remont toru kartingowego. Dzisiaj obiekt jest nieczynny, a każde jego otwarcie grozi karą finansową.

- To, co oni myśleli? Że ludzie od tego hałasu wymrą? - oburza się Franciszek Łupiński, mieszkaniec ulicy Staszica. - Publiczne pieniądze poszły po prostu w błoto.

O wiele decybeli za dużo
W Suwałkach zrobiło się zamieszanie, bo na torze kartingowym znajdującym się przy Zespole Szkół nr 6 nie można rozgrywać zawodów.

- Jak posłuchałem audycji na ten temat w lokalnej telewizji, to myślałem, że od razu się przekręcę - mówi F. Łupiński. - Jacy biedni ci młodzi ludzie, co nie mogą jeździć na gokartach, a jakie złe te staruchy, którym to przeszkadza.

Tor przy ZS nr 6 wybudowano wiele lat temu tak, jakby w okolicy nikt nie mieszkał. A wokół znajduje się mnóstwo jednorodzinnych domów. - To nie my osiedliśmy się przy torze, lecz on przyszedł do nas - dodaje Łupiński, który w pobliżu ZS nr 6 mieszka od 1964 roku. - Nikt mieszkańców o zdanie nie pytał.
Uciążliwości związane z torem zaczęły się w 2005 r. - Jak tam jeżdżą, to człowiek stoi na tarasie, mówi coś do osoby obok, a ta nic nie słyszy - opowiadają ludzie.

Jesienią 2005 r. napisali petycję do suwalskich władz. Podpisało się pod tym 40 osób - mieszkańcy pięciu okalających tor ulic. Pierwotnie miejskie władze, które w mediach zapowiadały rozwój sportu motorowego o niczym nie chciały słyszeć. Jednak w maju 2006 r. ówczesny prezydent Józef Gajewski wystosował pismo do mieszkańców, że rozumie ich problemy i że tor zostanie przeniesiony. Na pytanie - kiedy, jednak nie odpowiedział.

Ludzie pozostawali czujni. Sprawą zainteresowali Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który regularnie od 2006 r. przeprowadzał pomiary hałasu na torze. Dozwolony poziom, to 50 decybeli. Było natomiast od 58,6 do 61,8.

Sprawa dla prokuratora?
Mimo to suwalskie władze zdecydowały się w 2010 r. na remont toru. Jak tłumaczy Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy ratusza, chodziło o bezpieczeństwo zawodników. - Inwestycja polegała na wylaniu nowej nawierzchni - mówi.

Jesienią ubiegłego roku WIOŚ nałożył na miasto karę finansową za przekraczanie norm hałasu podczas zawodów. Zapowiedział jednocześnie, że jeżeli tak będzie dalej, tor może być zamknięty. - Nie trzeba być prorokiem, żeby coś takiego przewidzieć - komentuje F. Łupiński. - Po co oni te pieniądze w ogóle wywalali?

J. Filipowicz odpowiada, że wcześniej żadnych kar miasto nie musiało płacić.
Nie ustosunkowuje się natomiast do pytania, dlaczego w tym wszystkim nikt nie wziął pod uwagę interesu okolicznych mieszkańców. Niejasna pozostaje także kwestia odpowiedzialności za pochopne wydanie publicznych pieniędzy. Być może sprawą powinna zająć się prokuratura.
Miejskie władze chcą przenieść tor w inne miejsce. Ale kiedy to nastąpi i, przede wszystkim, kto to sfinansuje, nikt nie wie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

F
Franciszek Łupiński
Serdecznie dziękuję WSZYSTKIM mieszkańcom( 40 osób ) którzy w 2005r. mieli odwagę i podpisali się pod protestem skierowanym do Prezydenta Miasta przeciwko rozbudowie toru kartingowego...starania nasze nie poszły na marne a determinacja w sprawie przyczyniła się do podjęcia właściwej decyzji przez służby do tego powołane...myślę że wyjdzie to obu stronom na dobre tylko szkoda straconego okresu - 7 LAT !!!
Tym Podziękowaniem kończę swój udział w komentowaniu dobrze znanego mi tematu.
Pozdrawiam tych którzy dopiero po wyemitowaniu cyklu programów przez lokalną Telewizję zapoznali się z tematem i najwięcej mają do powiedzenia...
m
miki
Przenieść do innego miasta bo w Suwałkach zawsze komuś będzie przeszkadzać.
P
Piotr
A ile gokartów jeździ po torze w czasie treningu? Jeden??
m
mirek
Uprzejmie informuję że w pażdzierniku 2011 roku pomiary wykazały , że nie ma przekroczenia norm hałasu podczas treningu, gdy na torze trenuje 1 gokart. Badania z pomiarami dotyczyły gokarta kategorii esykart 100. Pomiar wykazał ok. 47 decybeli , a norma wynosi 50 decybeli.Stosowne dokumenty pomiarów w inspektoracie ochrony środowiska delegatura Suwałki. W zwiazku z tym na torze zostaną wznowione treningi pojedyńczych gokartów . Pragnę również przypomnieć że nowa nawierzchnia toru służy również jako bieżnia w zajęciach lekcyjnych wf , oraz dla jazdy rowerami i na łyżworolkach. Zawody kartingowe, gdzie zostaje przekroczona norma hałasu o około 9 decybeli odbywają się 4 razy w rok po 3 dni.Nie widziałem na torze pieniędzy w błocie, bo leży tam gładka powierzchnia asfaltowa .Pozdrawiam i zapraszam na najbliższe zawody kartingowe na tor w Gostyniu, w Kielcach , Koszalinie , Bydgoszczy , Radomiu , Starym Kisielinie i okazjonalnie w Lublinie i Biłgoraju,a może równiez w Suwałkach.Mirosław Staśkiewicz Stowarzyszenie Przyjaciół Sportu Kartingowego MOTOKART w Suwałkach.
P
Piotr
Coś mi się Radek wydaje że sprawa nie dotyczy hałasu podczas zawodów a przez okresu od wiosny do jesieni kiedy to po tym torze od rana do wieczora przez siedem dni w tygodniu jeżdżą młodzi i starsi amatorzy kartingu.
R
Radek
A ile decybeli jest na Pułaskiego , lub podczas koncertów w centrum miasta ? I jeszcze jedno-Czy na torze zawody odbywają się codziennie ?Co tydzień ?raczej nie. Mochery górą.
f
franek
Ja mieszkam na ul.Noniewicza i jak stoje na balkonie to nie słyszę samego siebie. Ządam przeniesienia ulicy.
H
Heniek
Brawo Panie Łupiński. Bezmyślność Urzędu daje nam się we znaki na każdym kroku. Za 250tys postawiliby ekran dźwiękowy, zasadziliby kilkaset wysokich i gęstych drzew. Nie wiem właściwie dlaczego te wyścigówki muszą być takie głośne, jakby nie miały żadnych ograniczeń.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie