NFZ daje za mało pieniędzy!

(jsz)
Dzisiaj nikt nie wie, jaki los może czekać pacjentów oddziału ratunkowego
Dzisiaj nikt nie wie, jaki los może czekać pacjentów oddziału ratunkowego Archiwum
Suwałki. Nad Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym zbierają się czarne chmury.

W niedługim czasie może dojść nawet do jego likwidacji.

Powód? Pieniędzy z kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia wystarcza na pokrycie niewielkiej części kosztów funkcjonowania oddziału. Resztę musi dopłacać szpital.

- Otrzymujemy nieco ponad połowę tego, ile faktycznie kosztuje utrzymanie SOR-u - precyzuje Grzegorz Gałązka, dyrektor suwalskiego szpitala.

Problem w tym, że placówka tonie w długach, a jej kasa świeci pustkami. Dopłacanie do oddziału to dla szpitala dodatkowe poważne obciążenie. Z czego wynika taka sytuacja?

- Ze sposobu finansowania przez NFZ - wyjaśnia dyrektor Gałązka. - Koszty funkcjonowania są mocno niedoszacowane. Fundusz opiera wysokość kontraktu na skomplikowanym wzorze, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Dodatkowo NFZ stawia bardzo wysokie wymogi, jeśli chodzi o pracującą tu kadrę i wyposażenie. Zwiększa przez to znacznie wydatki na oddział.
- Staramy się wywalczyć wyższe stawki, ale - jak dotąd - bezskutecznie - przyznaje Grzegorz Gałązka. - Ponieważ NFZ nie przyjął naszych propozycji, nie podpisaliśmy kontraktu na drugie półrocze. Na razie SOR pracuje na podstawie starych stawek.

Co będzie potem, nie wiadomo.
W grę wchodzi nawet najczarniejszy scenariusz. Jeśli sytuacja się nie zmieni, może dojść do zamknięcia oddziału. Szpitala bowiem wkrótce może nie być stać na dopłacanie do niego.

Dla pacjentów byłaby to poważna strata. Na SOR często trafiają bowiem poważnie chorzy ludzie. Tu karetki pogotowia dowożą np. poszkodowanych z wypadków. Tutaj także znajduje się diagnostyka. Lekarze przeprowadzają badania decydujące o tym, na który oddział skierować pacjenta. Niektórzy chorzy przechodzą na SOR całe leczenie i idą do domu.

- Mamy nadzieję, że zamknięcia oddziału uda się uniknąć - mówi dyr. Gałązka. - Tym bardziej że problem ten nie dotyczy jedynie naszego szpitala. Boryka się z nim większość placówek w kraju.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pan
Zamknąć go od ręki, a ludzie i karetki niech jeżdżą do Augustowa, Ełku lub do Białegostoku na SOR. A jak paru tego nie przeżyje to wtedy przyjedzie TVN i będzie myśleć : DLACZEGO?
Dodaj ogłoszenie