Nie będzie dla nich litości. Policja złapała kryminalistę i 16-latka

Urszula Bisz [email protected]
Doszło do paraliżu w conajmniej 70 hurtowniach. Na zdjęciu poszukiwania ładunku wybuchowego, którego nie było. W Opolu.
Doszło do paraliżu w conajmniej 70 hurtowniach. Na zdjęciu poszukiwania ładunku wybuchowego, którego nie było. W Opolu. nto.pl
Udostępnij:
Dane ich wszystkich zostały ustalone.

Sparaliżował pracę w co najmniej 70 hurtowniach i galeriach handlowych. Telefonował z informacją, że na ich terenie znajdują się ładunki wybuchowe. We wtorek mieszkaniec Konina prawdopodobnie w ten sposób postawił na nogi także służby z Białegostoku i Suwałk.

"Alarmowe popołudnie" rozpoczęło się telefonem z informacją o bombie w Galerii Podlaskiej w Białymstoku. Na miejsce pojechały wszystkie służby: policja, straż pożarna, straż miejska, pogotowie ratunkowe. Ewakuowano ok. 100 osób, w tym 50 klientów. Bomby nie znaleziono. Podobnie było w hurtowniach Eurocash przy ul. Handlowej w Białymstoku i ul. Szkolnej w Suwałkach. Ostatnia akcja zakończyła się we wtorek ok. godz. 20.30.

Kilkadziesiąt fałszywych alarmów

Mniej więcej w tym samym czasie w Poznaniu został zatrzymany Ryszard Ł. Pochodzący z Konina 48-latek ma bogatą kartotekę kryminalną. Wszystko wskazuje na to, że odpowie za alarmy bombowe u nas, ale też w innych miastach w Polsce.

- Alarm został odebrany w siedzibach placówek handlowych w Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy, Toruniu i Katowicach - przekazał nam podinsp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Skontrolowaliśmy w całej Polsce ponad 70 obiektów (dane z kraju jeszcze są zbierane i ta liczba może być większa), na szczęście nie znaleźliśmy żadnego niebezpiecznego ładunku.

Zatrzymany to ten sam człowiek, który we wrześniu 2009 r. sparaliżował zgłoszeniem o podłożeniu ładunków inną sieć handlową i dworce kolejowe. Wówczas zatrzymali go policjanci z Kalisza. W marcu 2010 r. wrocławska prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko niemu o inny alarm bombowy w jednej z tamtejszych galerii handlowych. 48-latek był już karany sześciokrotnie. Odpowiadał także za kradzieże i włamania.

"Żartowniś" z pogotowia opiekuńczego

Zdecydowanie mniejszy "dorobek" na koncie ma 16-latek z Białegostoku. W poniedziałek zadzwonił na policję z informacją o bombie w gimnazjum przy ul. Orlej oraz do dyspozytorki pogotowia, mówiąc jej, że ktoś w szkole doznał urazu głowy i omdlenia. Obydwa alarmy okazałe się fałszywe.

Gdy zatrzymali go policjanci, 16-letni wychowanek pogotowia opiekuńczego tłumaczył, że myślał, iż alarmując robi świetny żart. Teraz odpowie przed sądem rodzinnym za przestępstwo.

Podobnie zresztą jak kilku innych "dowcipnisiów", którzy na początku roku dzwonili z różnymi alarmami o bombach w województwie podlaskim. Dane ich wszystkich zostały ustalone.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maciej Zambrzycki
Policja musi łapać Kryminalistów i
Kryminalistek.a jak ktoś ich okradnie
czy ta Kryminalistka będzie Kradła
to Przepraszam Bardzo.nikt nikogo
nie Kradnie a ni się nie bije.a po
co wam ten nóż.nóż jest Niebezpieczny
bo może was okaleczyć to się nzaywa
Moderstwo.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie