Nie chcą płacić za nowe nazwy

Iza Wysocka, Piotr Ossowski
– Politycy nie liczą się z opiniami ludzi. Zmianę nazw ulic przeprowadzają kosztem tych najbiedniejszych – uważa Janusz Szymczyk z ulicy Findera. Na zdjęciu z synkiem Krzysiem.
– Politycy nie liczą się z opiniami ludzi. Zmianę nazw ulic przeprowadzają kosztem tych najbiedniejszych – uważa Janusz Szymczyk z ulicy Findera. Na zdjęciu z synkiem Krzysiem.
Udostępnij:
Ostrołęka. Przy ulicy Nowotki mieszkam ponad dwadzieścia lat i nie mam nic przeciwko tej nazwie - mówi Mieczysław Krystman. - Zmiana nazwy ulicy wiąże się z dużymi kosztami. Trzeba będzie wymienić dowód osobisty, prawo jazdy, mnóstwo innych dokumentów. Na niedawno odnowionych blokach trzeba będzie zamalowywać stare i wpisywać nowe nazwy ulic.

Władze miasta zapowiedziały już, że od jesieni zaczną zmieniać nazwy ulic noszących imiona komunistycznych działaczy - czy tak jak w przypadku 22 Lipca - komunistycznych świąt. Na pierwszy ogień mają iść ulice: Marcelego Nowotki i Pawła Findera na os. Centrum oraz 22 Lipca i Małgorzaty Fornalskiej na os. Traugutta.

Zapytaliśmy mieszkańców ulic Nowotki i Findera co myślą na ten temat.

- Ten pomysł jest bez sensu - stwierdza Marzanna Szadkowska, mieszkanka ul. Nowotki. - Czy nie ma potrzebniejszych rzeczy, na które miasto mogłoby wydać pieniądze? Niech lepiej zrobią przy naszych blokach porządne chodniki. Nazwiska Nowotki czy Findera to przecież historia. Tacy ludzie też żyli. W Warszawie jest Pałac Kultury i Nauki i jakoś może funkcjonować mimo że to prezent od Związku Radzieckiego.

- To wiąże się z kosztami, a przy okazji będzie też dużo chodzenia i załatwiania formalności - dodaje Marta Dąbkowska, mama trójki dzieci, także mieszkanka Nowotki. - Dla takich osób jak ja, które mają liczne rodziny to dużo zachodu.
Podobnego zdania był kolejny spotkany przez nas mieszkaniec.

- Jeśli ktoś ma 500 złotych renty miesięcznie, a takich ludzi w naszych blokach mieszka wielu to dla niego wymiana dokumentów będzie bardzo kosztowna - mówi Janusz Szymczyk z ul. Findera. - Ci, którzy zarabiają po 10 tys. zł tego nie odczują. Moim zdaniem ta zmiana odbędzie się kosztem najbiedniejszych. Nikt tego z ludźmi nie konsultował!

Tak się jednak zapewne stanie. Przed przygotowaniem stosownych uchwał miasto - jeśli nawet nie przeprowadzi otwartych konsultacji - to na pewno zasięgnie opinii rad osiedli, których to będzie dotyczyć.

Chociaż z formalnego punktu widzenia zdanie mieszkańców nie ma tutaj znaczenia. Decyduje rada miasta, która może, ale nie musi uwzględnić opinie mieszkańców.
Co ciekawe prosząc o opinię kilkunastu spotkanych mieszkańców ulic Findera i Nowotki na os. Centrum nie spotkaliśmy nikogo (!), kto bez zastrzeżeń poparłby pomysł zmian nazw tych ulic.

Wśród osób mieszkających przy ulicach z "normalnymi nazwami" opinie były zgoła przeciwne. Zdecydowana większość naszych rozmówców opowiedziała się za "dekomunizacją ulic" w Ostrołęce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie