Nie jesteśmy na staconej pozycji (fotogaleria)

Krzysztof Sokólski
Michał Renusz z Jagiellonii pomiędzy "wiślakami” Mauro Cantoro (z lewej) i Markiem Zieńczukiem. W niedzielę będzie ciężko, ale wierzymy, że Jaga da radę uzyskać dobry wynik.
Michał Renusz z Jagiellonii pomiędzy "wiślakami” Mauro Cantoro (z lewej) i Markiem Zieńczukiem. W niedzielę będzie ciężko, ale wierzymy, że Jaga da radę uzyskać dobry wynik. A. Zgiet
Białystok. Mamy szanse. Co najmniej remis znajduje się w zasięgu - mówią przed meczem z Wisłą osoby blisko związane niegdyś z Jagiellonią.

Pokażmy na boisku, ile jesteśmy warci - stwierdza pomocnik Jagi Dariusz Jarecki. -Czasami dużo opowiadamy, a potem nasza gra wygląda różnie. Może teraz przed Wisłą powinno być mniej słów, a więcej czynów - dodaje Jarecki.

Zatem zostawiamy w spokoju białostockich piłkarzy, licząc, że w niedzielę w pojedynku z mistrzem Polski dadzą z siebie wszystko. Czy to jednak wystarczy na "Białą Gwiazdę"? Z takim pytaniem zwracamy się do osób związanych kiedyś bardzo blisko z Jagiellonią.

- Wisła może być zmęczona po czwartkowym meczu z Tottenhamem - podkreślają zgodnie Grzegorz Szerszenowicz i Piotr Zajączkowski.

- Mecze z Anglikami zawsze są wyniszczające. Pomijając wynik, zobaczymy jak spotkanie w Londynie zniosą krakowianie - dodaje Szerszenowicz, były zawodnik i trener Jagiellonii, obecnie szkoleniowiec Olimpii Zambrów.

- 1X - uśmiecha się Zajączkowski, typując, że żółto-czerwoni wygrają, albo zremisują. - Wiśle nie można dać pograć. Krótkie, agresywne krycie na całym boisku powinno utrudnić jej życie. Pamiętajmy, że rywale i tak będą przemęczeni po meczu oraz samej podróży do Anglii - prorokuje szkoleniowiec Freskovity Wysokie Mazowieckie, przed laty obrońca Jagiellonii.

Na słabszą kondycję mistrza Polski liczy również były napastnik Jagi Jacek Bayer (obecnie opiekun czwartoligowego Piasta Białystok). - To jest bardzo dobry moment na spotkanie z Wisłą - zaznacza. - Mecz z Tottenhamem powinien kosztować "wiślaków" sporo sił. Co wcale nie zmienia faktu, że przed naszym zespołem ciężkie zadanie. Stawiam na 1:1.

Remis 1:1 typuje również Marek Wasiluk. On akurat świetnie zna wartość Wisły. Niedawno Cracovia - w której występuje po letnim transferze z Jagiellonii - zremisowała z zespołem Macieja Skorży również 1:1. Jak trzeba zagrać, żeby nie dać się "wiślakom"? - pytamy Wasiluka.

- Piłkarsko są chyba najlepsi w Polsce. Trzeba ich ścigać zaangażowaniem i ambicją. W derbach Krakowa dopóki Cracovia miała siły była nawet lepszą drużyną. W drugiej połowie meczu zaczęła się zaznaczać przewaga Wisły - odpowiada zawodnik "Pasów".

Mecz Jagiellonia - Wisła rozpocznie się w niedzielę o godz. 19.45.

Więcej w piątkowym wydaniu "Gazety Współczesnej"

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
I jednak Jaga przegrała. Walczyła jak nigdy, przegrała jak zawsze. Niestety
K
KIBOL
Głuchy jak nie dosłyszy to zmyśli. To prawda, że 200 biletów ale tylko tyle sprzedali i wychodzi na to, że więcej chętnych nie będzie na oglądanie PORAŻKI JAGIELLONII.

Siedź kibolu JAGI w domu bo katarku, kaszlu, sraczki się nabawisz oglądając mecz na stadionie.
G
Gość
Jagiellonia jest tak doskonale przygotowana do sezonu, że na pewno zabiega zmęczonych piłkarzy Wisły
Słyszałem też, że zainteresowanie meczem jest tak duże, że w kasach będzie tylko 200 biletów, tak więc ruszajcie szybko pod stadion, bo zabraknie
K
KIBOL
JAGA ma taką szansę jak Ż.d w okupację.
g
gienek
CHAŃKO a jak przegramy? 5 do 0 to podasz się do dymisji czy nie ?
G
Gościu
oj lepiej by oddać mech walkowerem bo to będzie porażka
p
persona
Wisła, to nie jakiś klub z innej planety. Co z tego, że wygrała z Barceloną, jak parę dni później zremisowała z cienką Cracovią. Jagiellonia gra u siebie i nie ma co się bać. W końcu w Jadze też są zawodnicy, którzy potrafią grać w piłkę i zarabiają za to niemałe pieniądze. Trzeba wyjść na boisko i walczyć. Ja wierzę, że możemy wygrać!
K
KRAKUS
WISŁA PANY !!!
K
KIBOL
Oj naiwny Ty, naiwny- sam z siebie to piszesz czy Ci ktoś poleca ??????
Dodaj ogłoszenie