Nie mają gdzie parkować, bo z ich miejsc korzystają inni

Adam Sobolewski
- Każdemu mamy przypominać, że tutaj jest zakaz parkowania? - pyta Andrzej Rowiński z ul. Mickiewicza 15
- Każdemu mamy przypominać, że tutaj jest zakaz parkowania? - pyta Andrzej Rowiński z ul. Mickiewicza 15
Ełk. - To gordyjski węzeł, którego nie da się rozwiązać - załamują ręce mieszkańcy bloku przy ul. Mickiewicza 15. - Jedyne wyjście to spotkanie zwaśnionych stron. Może razem dojdziemy do jakichś kompromisów.

Opinia

Opinia

Krzysztof Skiba, szef ełckiej straży miejskiej:
- Mieszkańcy mają problem i chcielibyśmy im pomóc w uporaniu się z nim. Podoba nam się wasza propozycja wspólnego spotkania wszystkich zwaśnionych stron. Przez lata narosło tam wiele animozji, które należy w jakiś sposób zażegnać. Najlepsze rozwiązanie to szczera rozmowa o tych wszystkich problemach związanych z miejscami parkingowymi. Przecież wszystko można przedyskutować. Jako szef straży miejskiej na pewno będę obecny na takim spotkaniu.

Słowo pat to najlepsze określenie sytuacji mieszkańców. Nie mają gdzie parkować swoich aut, a ich interwencje u władz miasta są nieskuteczne. Na nic zdało się ustawienie tablicy z zakazem wjazdu na podwórko oraz wyznaczenie specjalnych miejsc parkingowych. Parkują tam też pracownicy i klienci pobliskiej przychodni oraz lokatorzy wieżowca, w którym mieści się m.in. zarząd ełckiego oddziału Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Robią co mogą, ale nic to nie daje
Sytuację komplikuje fakt, że w pobliżu muszą się swoimi wozami przemieszczać również strażacy. - To prawdziwa kołomyja - mówi jeden z mieszkańców bloku. - Słyszeliśmy, że będzie jeszcze winda dla wózków dla osób niepełnosprawnych oraz specjalny wjazd do przychodni. Wtedy auta będziemy chyba zostawiali przy ul. Konopnickiej.

- Każdy, kto tu parkuje, ma coś ważnego do załatwienia - mówi Andrzej Rowiński, mieszkaniec bloku. - Jeden zostawi auto na 5 minut, drugi na pół godziny. I co my mamy zrobić w tej sytuacji? Przypominać każdemu z osobna, że tutaj jest zakaz? Przecież nawet nie możemy tego robić.

- Od tego jest straż miejska - dodaje inna z mieszkanek. - Niestety, o ich interwencję bardzo trudno jest się doprosić, chociaż urzędują w ratuszu, który jest bardzo blisko.

Krzysztof Skiba, komendant straży miejskiej w Ełku stanowczo zaprzecza zarzutom, że podległe mu służby nie interweniują przy Mickiewicza 15. - Robiliśmy to wielokrotnie, upominaliśmy kierowców, że te miejsca są zastrzeżone tylko dla mieszkańców - mówi Krzysztof Skiba. - Skutkowało, ale jedynie przez krótki okres czasu. Potem znowu problem się pojawia, a my upominamy.

- Planista tej części miasta nie przewidział, że w roku 2008 w Ełku będzie tyle samochodów - mówi Andrzej Rowiński. - Problemy z parkowaniem dotykają też inne osiedla i podwórka w centrum miasta.

Trzeba się spotkać i porozmawiać
Jeden z mieszkańców bloku widzi wyjście z tej skomplikowanej sytuacji. - Zwaśnione strony powinny się spotkać i porozmawiać - mówi. - Potrzebujemy zgody i consensusu. Bez pójścia na ustępstwa, nikt nic nie zyska. Najlepiej jest się spotkać, spojrzeć sobie głęboko w oczy i wyjaśnić wszelkie nieporozumienia.
Zgadzamy się z głosem tego mieszkańca. Proponujemy spotkanie przedstawicieli wspólnoty, lokatorów wieżowca, straży pożarnej i władz miasta.

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miki
Miasto nie chce rozwiązać tego problemu bo boi sie hałaśliwej pani,która uważa że wszystkowokół bloku jest jej a zapomina iż granica wspólnoty biegnie po obrysie budynku a podwórko jest własnością miasta.w urzedzie nnie mają odwagi by zachować się jak właściciele i zrobic porządek tj parkingi i otwarcie przejazdu do ul.Konopnickiej (jeden kierunek)
k
kara
Mieszkańcy bloku nr 15 wzywają Straż Miejską kilka razy dziennie. Gdy straż nie przyjeżdża rysują karoserie "obcych" samochodów. Teren wspólnoty kończy się tuż za progiem klatki schodowej. Do terenu parkingu mają takie samo prawo jak każdy inny mieszkaniec miasta.
77
Tak, tak . Ten pan taxiarz to straszny typ . Mialem z nim do czynienia za parkowanie na " jego " podwórku. Tylko jestem ciekaw czy ten przemądry gosc zawsze parkuje zgodnie z przepisami ??? Ja udowodnię że nie. Jestem tez kierowca i napewno cykne kiedys jakas fajna fotke panu mądremu. Trzeba troche zrozumienia. Wiadomo ze w miescie jest mało miejc parkingowych i ludzie stawiaja swoje samochody tam gdzie to jest akurat mozliwe. Jeszcze jedno slowo o tym panu. Tak wogole to bardzo gburowaty typ . Jadac z nim taxowka człowiek ma wrazenie ze chlop robi wielka łaskę ze wogóle wposcił kogos do swojego auta.
x
xxx
ten Pan to Taxiarz a im zawsze i wszedzie mało miejsca . Podobnie jak Pan z WP 48 - taxiarz wymagający od miasta aby przed jego "apartamentowcem" zrobiło miejsca parkingowe.
k
kafka
Chodziło mi o komentarz ~darka~ sorki Ben .
k
kafka
Ben to pewnie blokers z jakiegoś blokowiska i brakuje mu wyobraźni, dlatego takie bzdety opowiada. Miasto powinno zadbać o parkingi miejskie, parkingi pod konkretnym, mieszkalnym domem i to jeszcze od podwórka są dla mieszkańców, a nie dla wszystkich innych. Dochodzi potem do paradoksalnej sytuacji, że samochody zmieniają się co 5, 10 minut na parkingu a mieszkańcy z zakupami, dziećmi, wózkami i całą resztą pod własnym budynkiem nie mogą się zatrzymać. Święty nie jestem, też stawiam gdzie mam bliżej, ale to, że miasto przez ostatnie 20 lat zrobiło w centrum 2 czy 3 parkingi to jakaś paranoja. W wielu miejscach w centrum są puste place, chaszcze, kamienice do rozbiórki a brakuje parkingów, placów zabaw dla dzieci itd. Z projektu budżetu na przyszły rok wynika, ze to się w końcu choć trochę zmieni. Czas najwyższy.
B
Ben
Moze ktos wie kto to jest ten Rowinski dlaczego on tak sie madrzy.
d
darek
Ci mieszkancy z Mickiewicz 15 mysla ze sa swietymi krowami miasto jest wszystkich mieszkancow i parkujemy tam gdzie jest wolne miejsce.Tych miejsc jest malo dlatego ci z Mickiewicza 15 moga zaparkowac na przyklad na Orzeszkowej i zrobic spacerek do domu.Temat tego bloku ciagnie sie latami i bedzie sie ciagnal bo mieszkaja tam najbardziej konfliktowi mieszkancy. Oni uwielbiaja problemy.Oni mysla ze sa wazni ale to nie prawda.
m
mloddy_elczanin
W dniu 31.10.2008 o 09:29, 7 napisał:

GOŚCIU !!! A gdzie w Ełku masz budynek Gdańska 10 A ??? Piszesz byle pisać i błysnąć a to Ci się nie udało ...


ekhem, otóż taki budynek istnieje - i jak sama nazwa znajduje się on na ulicy GDAŃSKIEJ. ciołek..
7
GOŚCIU !!! A gdzie w Ełku masz budynek Gdańska 10 A ??? Piszesz byle pisać i błysnąć a to Ci się nie udało ...
g
gość
A pan Skiba komendant straży miejskiej w Ełku to próbował błagać na kolanach szanownych kierowców żeby nie parkowali na zakazie a? Otóż pojazdy parkujące na zapleczu bloku ul. Mickiewicz 15 przeważnie są własnością pań i panów mających ścisłe powiązania z pracownikami Urzędu Miasta w Ełku . I jak tu interweniować?A kto by śmiał ?Ratunek dla Wspólnoty ul.Mickiewicza 15 to ; sprawdzić wielkość działki przyległej do budynku , może ją Wspólnota wykupić , postawić ogrodzenie ( jak to się robi ?,proponuję małą wycieczkę do zarządu wspólnoty przy ul. Gdańskiej10A ) .Trochę to potrwa ale, przy usilnym zaangażowaniu mieszkańcow budynku przy ul.Mickiewicza 15 będziecie mieli państwo spokój.Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z biurokracją i niezaradnością służb miejskich. Mieszkaniec Ełku z ulicy Gdańskiej 10A.
Dodaj ogłoszenie