Nie pije, ale trafił na odwyk

Urszula Ludwiczak
Pan Mirosław miewał takie ciągi, że pił non stop, a potem była przerwa i nie pił wcale. Na szczęście od półtora roku nie wziął do ust alkoholu. Mimo to sąd nakazał skierowanie go na odwyk
Pan Mirosław miewał takie ciągi, że pił non stop, a potem była przerwa i nie pił wcale. Na szczęście od półtora roku nie wziął do ust alkoholu. Mimo to sąd nakazał skierowanie go na odwyk
Michałowo, Choroszcz. Do pana Mirosława spod Michałowa zapukała policja. Miała nakaz dowiezienia mężczyzny na przymusowe leczenie odwykowe w Choroszczy. Tymczasem mężczyzna od półtora roku nie pije alkoholu.

Czekamy na opinie

Czekamy na opinie

Czy osoby uzależnione od alkoholu powinno się kierować na przymusowe leczenie?
Czekamy na opinie pod dyżurnym telefonem bezpłatnym 0 800 127 067 (w godzinach 9-17) oraz pod adresem e-mail dyzur@wspolczesna.pl

Ponad rok temu w Sądzie Rejonowym w Białymstoku zapadł wyrok, że pan Mirosław ma być przymusowo leczony w szpitalu z uzależnienia od alkoholu. Teraz nadeszła właśnie jego kolejka na terapię.

Pił, gdy nie było pracy
Pan Mirosław przez kilka lat pił alkohol: - Miewał takie ciągi, że pił non stop, a potem była przerwa i nie pił wcale - opowiada jego siostra, pani Marzena. - Zazwyczaj, gdy była robota w polu i gospodarstwie, to brat ani kropli do ust nie brał. Gdy jednak wpadał w ciągi, bywało, że nie wracał do domu. Nie wiedzieliśmy, co robić i jak mu pomóc. W efekcie poprosiliśmy ośrodek leczenia uzależnień w Michałowie, aby poddać brata terapii.

Pan Mirosław nie pojawił się tam jednak ani razu. Potem przyszła próba leczenia w ośrodku w Białymstoku. - Brat pojawił się tam kilka razy, potem przestał jeździć, bo miał prace w polu - mówi pani Marzena.

To właśnie białostocka poradnia leczenia uzależnień skierowała sprawę do sądu. We wrześniu ub. roku Wydział Rodzinny i Nieletnich nakazał przymusowe leczenie mężczyzny w szpitalu przez siedem tygodni.

Nie pije od półtora roku
- Tylko że brat przed tą sprawą jeszcze przestał pić. Wszył sobie esperal - opowiada pani Marzena. - Takie zaświadczenie przesłał do sądu, napisał też, że podjął leczenie, ale nie zostało to najwyraźniej wzięte pod uwagę.

Wyrok sądu trzeba jednak wykonać. Gdy po roku nadeszła kolejka pana Mirosława, policja dowiozła mężczyznę do Choroszczy.

- Mam tu być 7 tygodni, a kto w tym czasie zajmie się gospodarką? - zastanawia się Mirosław. - Miałem teraz i kredyt wziąć, kupować maszyny. Co teraz z tym będzie? Ja półtora roku nie piję i jakoś sobie radzę. Po co leczyć kogoś, kto nie pije?

Podobnego zdania jest teraz i rodzina pana Mirosława. Do sądu trafiło pismo z prośbą o zmianę wyroku.

- A jak już musi być to leczenie, to chociaż zimą, jak nie ma pracy w polu - mówi pani Marzena.

Sąd rozpatrzy ponownie
- My wykonujemy postanowienia sądu - mówi Wiesław Rutkiewicz, zastępca dyrektora szpitala w Choroszczy. - Dlatego teraz tylko sąd może zmienić to orzeczenie. Dodam tylko, że do nas właściwie nigdy nie trafiają osoby nieuzależnione. Nie przypominam też sobie, aby sąd zmienił swoje postanowienie na zaniechanie leczenia, najwyżej zmienia wyrok na leczenie w trybie poradnianym czy oddziału dziennego.

- Na odwołanie od wyroku jest już za późno - dodaje Ewa Dakowicz, sędzia V Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Białymstoku. - Na to był czas przez trzy tygodnie od orzeczenia. Teraz można jednak zwrócić się do sądu o zmianę decyzji. Z tego co wiem, taki wniosek został już złożony. Będzie rozpatrzony w najbliższym możliwym terminie. Sąd w tej sprawie zapewne weźmie pod uwagę to, że mężczyzna ma wszyty esperal oraz pozytywną opinię jego rodziny.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
J-23
W dniu 15.11.2008 o 04:34, hljkhl napisał:

no i co po pierwsze on już nie pił więc jakby wyskoczyliście przed orkiestrę a po drugie nie powinien był z wami iść kto mu może kazać co tu można komu kazać jaka ku*** może co komu kazać



O przepraszam, że się wtrącam, ale np:
- burmistrz Łap Roman Czepe każe Radzie Miasta głosować po jego myśli i cała większość, którą ma w Radzie tak głosuje choćby
nawet nie rozumieli, że głosują szkodliwe społecznie i tego, że są "marginesem społecznym" to chyba nie można o nich powiedzieć...
Zatem,
- Czy w stosunku do Czepego też użyłbyś takiego określenia?...
h
hljkhl
no i co po pierwsze on już nie pił więc jakby wyskoczyliście przed orkiestrę a po drugie nie powinien był z wami iść kto mu może kazać co tu można komu kazać jaka ku*** może co komu kazać
G
Gość

jak ktoś sam się zgłosi i podpisze że chce przejść całą kurację czyli tydzień na detoksie i 7 tyg na leczeniu to go wypuszczają już po tygodniu (mąż i ojciec rodziny )który chciał się wyleczyć został wypuszczony po detoksie bo brak miejsc ale dla więźniów nie ma braków. Siedząc w więzieniu chyba nie piją skazani więc przechodzą odwyk,dlaczego więc zabiera się miejsca dla osób ktore chcą naprawde skończyć na rzecz skazańca za morderstwo bądź kradzież.Wystarczy że płacimy i tak zajego darmowy hotel (więzienie).SKANDAL

t
to ja

Takie sa procedury w szpitalu w Choroszczy - jak nie ma miejsca na odwyku, kładzie się pacjenta na ogolnopsychiatrycznym. Niestety, alkoholików jest wiecej niż miejsc.

l
lubię

Ale przeciez to,że nie pije nie znaczy,że nie jest uzależniony. Już dokońcazycia będzie się borykał z ta chorobą, więc odbycie terapii jest uzasadnione. Może w innym terminie, ale jednak...

M
Marzena

Ze względu na brak miejsc w oddziale odwykowym, jeden dzień przebywał na ODDZIALE PSYCHIATRYCZNYM,czy to jest w porządku?

j
jaś
W dniu 30.09.2008 o 12:57, Gość napisał:

Widać jak na dłoni: prawo nie jest dla ludzi, prawo jest dla machiny biurokratycznej


Ale po co mu było wcześniej golić? Do kogo teraz te pretensje?
G
Gość

Widać jak na dłoni: prawo nie jest dla ludzi, prawo jest dla machiny biurokratycznej