Nie pracował i ma teraz kłopot

Piotr Ossowski
Udostępnij:
Ostrołęka. Wojciech D., obecnie nauczyciel jednej z ostrołęckich szkół, usłyszał od prokuratora zarzut popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych.

Grozi za to nawet 10 lat więzienia! Oczywiście to tylko kodeksowy zapis. Taki wyrok w tej sprawie na pewno nie zapadnie, ale jeśli Wojciech D. zostanie skazany jakimkolwiek prawomocnym wyrokiem, oczywiście, straci prawo wykonywania zawodu.

O sprawie, która ostatecznie doprowadziła byłego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2, później radnego miejskiego (z listy PiS), a następnie dyrektora ostrołęckiej delegatury kuratorium oświaty do postawienia mu zarzutów, napisaliśmy jako pierwsi... w styczniu 2007 roku!

W artykule "Znikające godziny" napisaliśmy, że - wówczas już były - dyrektor "dwójki" dość specyficznie podchodził do swoich obowiązków.

Oto fragment tamtego artykułu: "Jak każdy dyrektor poza administrowaniem placówką powinien prowadzić trzy godziny zajęć dydaktycznych tygodniowo. W tegorocznym planie lekcyjnym w "dwójce" próżno jednak szukać jego nazwiska".

A pensję z wliczonymi trzema godzinami dydaktycznymi brał, mimo że jak twierdzili nasi informatorzy w rzeczywistości ich nie przepracowywał.

Sprawą po naszych publikacjach miało się zająć kuratorium. Nie zajęło się, a wkrótce szefem jego ostrołęckiej delegatury został nasz bohater.

Tymczasem śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura. Ipostawiła Wojciechowi D. zarzut popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych.

- Niedopełnienie obowiązków polegało na tym, że Wojciech D. (jako dyrektor szkoły - przyp. red.) w latach 2004-2007 zatwierdzał arkusze organizacyjne zajęć, przydzielając sobie te godziny, a następnie nie prowadził zajęć, pobierając wynagrodzenie w pełnym wymiarze - powiedziano nam w Prokuraturze Rejonowej w Ostrołęce.

Sam zainteresowany odmówił jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.
Będziemy do niej wracać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

ż
życzliwi
Też mi rewelacja na pierwszą stronę gazety - to przecież głupawka.
Piszą, że Pan podobno nie prowadził tylko 3 godzin etatowych. Trzeba było dać sobie pare godzin ponadwymiarowych, nie prowadzić ich i dopiero brać pieniądze. Albo zorganizować sobie jakieś inne źródło dodatkowych dochodów. przynajmniej miałby Pan teraz na adwokata.
Kiedyś pracował Pan w Broku. Z Ostrołęki do Broku przecież blisko - trzeba było przyjechać i dowiedzieć się co naprawdę można wyprawiać w szkole będąc dyrektorem. Do góry głowa Panie Wojtku, nic się nie stało jednej, nic sie nie stanie drugiemu. Jest prawomocne orzeczenie prokuratury i komisji dyscyplinarnej, że u nas w szkole nie stało się nic niezgodnego z prawem. Można brać przykład. Jest duża szansa, że i Pan będzie czysty jak łza, czego Panu szczerze życzymy.
powodzenia
życzliwi z Broku
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie